Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pozytywka

Wydawnictwo: Czwarta Strona
6,35 (299 ocen i 85 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
12
8
40
7
81
6
71
5
41
4
20
3
8
2
7
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379763672
liczba stron
258
język
polski
dodała
Batalia

Gdy cichną weselne dzwony, nadchodzi proza życia. Monika nie wierzy własnemu szczęściu. Wystawny ślub, którego zazdrości jej cała wieś, bogaty i przystojny mąż oraz wspaniałe życie w okazałej willi teściów na warszawskim Żoliborzu. Wielkie miasto otwiera przed dziewczyną nowe możliwości, ale kryje też wiele pokus. Coraz częściej ulega im Robert, który nawet w oczach żony przestaje być...

Gdy cichną weselne dzwony, nadchodzi proza życia.

Monika nie wierzy własnemu szczęściu. Wystawny ślub, którego zazdrości jej cała wieś, bogaty i przystojny mąż oraz wspaniałe życie w okazałej willi teściów na warszawskim Żoliborzu. Wielkie miasto otwiera przed dziewczyną nowe możliwości, ale kryje też wiele pokus. Coraz częściej ulega im Robert, który nawet w oczach żony przestaje być księciem z bajki. Młodych łączy jednak marzenie o dziecku. Gdy więc w wigilijny wieczór Monika ujawnia rodzinie wynik testu ciążowego, nic jeszcze nie zapowiada tragedii…

„Pozytywka” to słodko-gorzka opowieść o marzeniach, które potrafią się spełniać w zaskakujący sposób. O samotności pośród ludzi, którzy nie potrafią ze sobą rozmawiać. Wreszcie o stracie, która wyzwala najgorsze instynkty, ale też wielką siłę.

 

źródło opisu: http://czwartastrona.pl/pozytywka-2/

źródło okładki: http://czwartastrona.pl/pozytywka-2/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 652
jusssi | 2016-01-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 stycznia 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Poznajcie Monikę. Monika bierze wystawny ślub. Niestety Monika ma duży problem z potem.



“...musiała się schylić. Na domiar złego poczuła strużkę potu pod pachę.” s.8

“...potem nie będzie jak sukni sprzedać - rozmyślała. - I żeby nie było czuć potu. Nie powinno, dezodorant za prawie dwadzieścia złotych, nie powinno być czuć.” s.9

“Żebym tylko nie zaczęła śmierdzieć potem - myślała Monika.” s.11

“Żeby tylko na sukience plam potu nie było.” s.13

“I żeby tylko nie było śladów pod pachami.” s.16

“Teraz przytulała ramię teściowej i czuła cieknący pod pachą strumyk potu.” s.17

“Znowu się pocę - pomyślała ze smutkiem.” s 42



Skoro kwestię potu mamy załatwioną przejdźmy do meritum. Monika po ślubie wprowadza się do rodzinnego domu męża. Teściowa z czasem zaczynam opowiadać o Mężu i o tym, jaką rolę pełni w domu.



“Mam wszystko. Dom, pieniądze, rodzinę. Wakacje, ciuchy i kosmetyki. Jestem nikim.” s.37

I choć kobieta zdaje sobie z tego sprawę, nie robi nic aby to zmienić. Uwaga, uwaga podobało mi się fakt, że teściowa próbuje pomóc Monice, wyjść z domu, coś osiągnąć.



Uroczy mąż Moniki to mężczyzna z małymi jajami. Żony zaspokoić nie potrafi, a sam na dziwki lata. Monika dla odmiany to mimoza, która siedzi cicho w kącie i akceptuje zachowanie swojego męża.



“Chcę, żeby ktoś mnie bezwarunkowo podziwiał, tylko za to, że jestem. Był mi oddany i już. Dlatego wziąłem sobie tę wiochę!” s.43



“Prała przybrudzone szminką kołnierzyki, wietrzyła zapach słodkich perfum, ale nic nie mówiła.” s.54



A wszystko to ze szczęście, bo Monika zaszła w ciążę. Spełniło się marzenie młodych. Do tej chwili miałam nadzieję, że kobieta może mnie pozytywnie zaskoczyć. Owszem, otworzyłam szeroko oczy czytając tę scenę.


“-Przeprowadzimy badanie amniopunkcji. W pani wieku to rzadkie, ale lekarz prowadzący podejrzewa zespół Edwardsa. Musimy to sprawdzić….

-Edward? Jaki Edward? Nożycoręki? - Monika roześmiała się głośno.”s.68




Pozostawię to bez komentarza. Jednak Monika spokojnie udaje się do domu i czeka na wyniki badań. Chociażby wygooglowanie choroby przekracza jej możliwości. Przykra sytuacja w życiu pary sprawia, że mąż Moniki zaczyna się starać. Odsuwa dziwki na bok, ale na krótko. Bo przecież:



“...one tak chętnie machały cyckami. Monika nie chciała machać. Zresztą, co ona miała za piersi, chwycić nie było za co.” s.97



Robert szybko traci cierpliwość.



“-Jak, kurwo, się nie weźmiesz w garść, to ci nogi z dupy powyrywam. Nieużyta jesteś cipa i skoro pożytku z ciebie nie ma, to chociaż kłopotu nie rób. s.99



Główne bohaterka rozmyślając nad swoim losem stwierdza:

“Co zrobiliśmy nie tak. Może Robert krzywo wsadził, albo ja jestem wybrakowana. s.100


No nie dałam rady, mimo szczerych chęci. I choć zdaję sobie sprawę, że są to zdania wyrwane z kontekstu, a dalsza część powieści mogła być kawałkiem dobrej literatury, to od nagromadzenia głupot rozbolała mnie głowa. Autorka ma świetne pióro, jednak użyte w niewłaściwy sposób kaleczy. Potraktujcie ten tekst, jak zbiór cytatów. I nie wsadzajcie krzywo!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bieguni

Bardzo wnikliwe i głębokie spojrzenie na naturę podróżowania i turystyki. Ale czego w tej książce nie ma, prawa zwierząt, romanse, historia, impregn...

zgłoś błąd zgłoś błąd