Intelektualiści

Tłumaczenie: Andrzej Piber
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,28 (98 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
19
8
23
7
29
6
12
5
8
4
1
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Intellectuals
data wydania
ISBN
9788377854273
liczba stron
480
słowa kluczowe
Filozofia, intelektualiści
kategoria
filozofia i etyka
język
polski
dodała
AMisz

Ta prowokująca książka przedstawia sylwetki najbardziej znanych intelektualistów, moralistów, pisarzy aspirujących do roli nauczycieli ludzkości. Autor próbuje rozstrzygnąć, czy mieli do takiego pouczania prawo, tropi, jak daleko sięgał ich szacunek dla prawdy, jaki był ich stosunek do pieniądza, jak traktowali swoje żony i dzieci, czy byli wierni w przyjaźni oraz czy zasady głoszone...

Ta prowokująca książka przedstawia sylwetki najbardziej znanych intelektualistów, moralistów, pisarzy aspirujących do roli nauczycieli ludzkości. Autor próbuje rozstrzygnąć, czy mieli do takiego pouczania prawo, tropi, jak daleko sięgał ich szacunek dla prawdy, jaki był ich stosunek do pieniądza, jak traktowali swoje żony i dzieci, czy byli wierni w przyjaźni oraz czy zasady głoszone publicznie stosowali w życiu prywatnym. Śmiało i błyskotliwie ukazuje portrety m.in. Rousseau, Shelleya, Marksa, Ibsena, Tołstoja, Hemingwaya, Russella, Brechta, Sartre'a.

 

źródło opisu: Zysk i S-ka, 2014

źródło okładki: www.sklep.zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Ewelina książek: 65

Strzeżcie się intelektualistów!

Skrajni egoiści, rozpieszczeni jedynacy, niepoprawni prowincjusze, nieokrzesani dziwacy. Kłamcy, skąpcy, alkoholicy, kobieciarze, manipulatorzy, oportuniści, tchórze. To zaledwie jedne z wielu określeń (niejednokrotnie tych łagodniejszych), jakimi angielski historyk i dziennikarz, autor ponad czterdziestu istotnych książek, posługuje się w stosunku do sportretowanych przez siebie wybitnych i najbardziej znanych twórców, moralistów, nauczycieli ludzkości.

„Intelektualiści” Paula Johnsona to książka kontrowersyjna i niemal legendarna jak sam autor, konserwatywny katolik o zdecydowanie antykomunistycznych poglądach. Były wojskowy, redaktor naczelny londyńskiego tygodnika „New Statesman” oraz współpracownik najbardziej renomowanych gazet na świecie postawił sobie za cel w swojej znanej na całym świecie książce zaprezentowanie sylwetek psychologicznych między innymi: Jana Jakuba Rousseau, Karola Marksa, Henryka Ibsena, Lwa Tołstoja, Ernesta Hemingwaya, Bertolda Brechta, Bertranda Russella czy Jeana-Paula Sartre’a.

Prowokująca książka Johnsona zaskakuje czytelnika, przyprawia go o konsternację, niejednokrotnie wprawia w zdumienie i w zależności od poziomu indywidualnej wrażliwości może nawet szokować. Autor, który jako reporter zwiedził pięć kontynentów i przeprowadził wywiady z głowami wielu państw, niejednokrotnie odbiera swoim bohaterom prawo do bycia moralną instancją, do pouczania, formułowania sądów, z którymi inni, zwłaszcza ci mniej obdarzeni przez los, powinni się...

Skrajni egoiści, rozpieszczeni jedynacy, niepoprawni prowincjusze, nieokrzesani dziwacy. Kłamcy, skąpcy, alkoholicy, kobieciarze, manipulatorzy, oportuniści, tchórze. To zaledwie jedne z wielu określeń (niejednokrotnie tych łagodniejszych), jakimi angielski historyk i dziennikarz, autor ponad czterdziestu istotnych książek, posługuje się w stosunku do sportretowanych przez siebie wybitnych i najbardziej znanych twórców, moralistów, nauczycieli ludzkości.

„Intelektualiści” Paula Johnsona to książka kontrowersyjna i niemal legendarna jak sam autor, konserwatywny katolik o zdecydowanie antykomunistycznych poglądach. Były wojskowy, redaktor naczelny londyńskiego tygodnika „New Statesman” oraz współpracownik najbardziej renomowanych gazet na świecie postawił sobie za cel w swojej znanej na całym świecie książce zaprezentowanie sylwetek psychologicznych między innymi: Jana Jakuba Rousseau, Karola Marksa, Henryka Ibsena, Lwa Tołstoja, Ernesta Hemingwaya, Bertolda Brechta, Bertranda Russella czy Jeana-Paula Sartre’a.

Prowokująca książka Johnsona zaskakuje czytelnika, przyprawia go o konsternację, niejednokrotnie wprawia w zdumienie i w zależności od poziomu indywidualnej wrażliwości może nawet szokować. Autor, który jako reporter zwiedził pięć kontynentów i przeprowadził wywiady z głowami wielu państw, niejednokrotnie odbiera swoim bohaterom prawo do bycia moralną instancją, do pouczania, formułowania sądów, z którymi inni, zwłaszcza ci mniej obdarzeni przez los, powinni się liczyć. Bezkompromisowo, a czasami z najwyższą surowością brytyjski dziennikarz wykształcony w szkole jezuitów odsłania rzeczywiste motywy postępowania wielu czołowych intelektualistów. Bezlitośnie obnaża ich brak rozsądku i logiki, nieskończoną próżność, nałogi i ludzkie słabości, wadliwe pojmowanie rozmaitych kwestii. Zarzuca im kiepsko odgrywaną rolę dla publiczności przy równoczesnym braku szacunku dla prawdy. Wytyka stosowanie podwójnych reguł moralnych w życiu prywatnym i publicznym.

Rousseau to według Johnsona prototyp charakterystycznej dla ery nowożytnej postaci młodego gniewnego, ale przede wszystkim gbur, prostak i mistrz autoreklamy. Marks z kolei był według angielskiego historyka kiepskim uczonym oraz zgorzkniałym niedoszłym wykładowcą, a jego największym talentem była umiejętność polemiki. Ibsen dla odmiany odznaczał się nadzwyczajną estymą dla twórczej pracy, ale równocześnie bezlitośnie obchodził się z własną rodziną oraz zachowywał się tchórzliwie w sprawach osobistych i politycznych. Tołstoj z kolei postrzegał samego siebie jako ósmy cud świata i uważał, że jest kolejnym ogniwem w apostolskim szeregu intelektualistów po Mojżeszu, Konfucjuszu, wczesnych Grekach, Buddzie, Sokratesie i wszystkich innych.

„Intelektualiści” Paula Johnsona imponują rozmachem i dobrymi źródłami jak na pozycję popularnonaukową. Język autora momentami trąci myszką, ale poza tym jest klarowny i przystępny. Mankamentem pracy może się wydawać brak uzasadnienia takiej, a nie innej konstrukcji książki oraz zaprezentowania motywacji, którą kierował się autor, prezentując mocno subiektywną i wyselekcjonowaną grupę intelektualistów. Czytelnik niewątpliwie pewnych intuicji się domyśla, ale dobrze byłoby móc je skonfrontować z autorem. Należy jednak sądzić, że walory dzieła znacznie przeważają nad jego słabościami, a do tych pierwszych z pewnością należą: odwaga w myśleniu, bezkompromisowość w sądach, konstruktywna krytyka, a także merytoryczny i przemyślany wywód.

Johnson swoimi „Intelektualistami” zachęca czytelnika do refleksji, krytycyzmu, poszukiwania własnych argumentów, niesugerowania się opiniami większości oraz niepoddawania się spirali milczenia. Na końcu swojego dzieła zwraca się do czytelników z otwartym apelem, o dziwo wciąż aktualnym: „Strzeżcie się komitetów, konferencji i porozumień intelektualistów. Nie wierzcie oświadczeniom wychodzącym z ich zwartych szeregów. Nie traktujcie poważnie ich opinii na temat przywódców politycznych i ważnych wydarzeń. Intelektualiści bowiem, dalecy od stania się wielkimi indywidualistami lub nonkonformistami, stosują się do pewnych utartych wzorów postępowania (…). Musimy zawsze pamiętać o tym, o czym intelektualiści zwykle zapominają: ludzie są ważniejsi od pojęć i muszą znajdować się na pierwszym miejscu. Najgorszą postacią despotyzmu jest bezduszna tyrania idei”.

Ewelina Tondys

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (414)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1644
Felzmann | 2017-09-30
Przeczytana: 30 września 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Lubię takie demaskatorskie książki, bo nienawidzę takich hipokrytów, jacy przedstawieni są w tej książce. Największa obłuda zawsze jest domeną lewicy. Pieprzą na przykład farmazony o równości, po czym swoje dzieci posyłają do prywatnych szkół.
Żeby wierzyć w tzw. ideały lewicy to trzeba być głupkiem albo oszustem. Najwięcej jest zawsze tych drugich, a głupi motłoch klaszcze i się cieszy.
Ulubiona postać z książki? Ibsen.

książek: 2592

Lubię często podawać jako atut książki to, że jest krótka. Ta nie jest, ale jej objętość i mnogość wątków, trochę przytłaczających w przypadku mniej znanych postaci, nie popsuła ogólnego wrażenia. Jest to książka świetna. Świadczą o tym tematyka, źródła i komentarz autora, któremu zarzucają niektórzy stronniczość. Prawdą jest, że mamy tu głównie myślicieli lewicowych i Johnson pozwala sobie nie raz na dość złośliwy humor, ale biorąc pod uwagę, co wyczyniali bohaterowie tej książki, to cudem jest, że czytelnik ma do czynienia tylko z drobnymi przytykami, bo mnie nasuwałyby się na myśl głównie przekleństwa.

Ależ gdzie moje maniery! Opowiadam, a nie przedstawiłem was sobie. „Intelektualiści", to są czytelnicy recenzji; czytelnicy recenzji, to są „Intelektualiści". Jest to zbiór biografii bardziej i mniej znanych postaci, których żywoty miały duże znaczenie w przekształcaniu roli całej grupy społecznej, jaką są intelektualiści. A że tak się składa, że jest to współcześnie grupa...

książek: 65
Ewelina Tondys | 2015-09-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 września 2015

"Tuzin osób, zatrzymanych przypadkowo na ulicy, może udzielić równie rozsądnych opinii o sprawach moralnych i politycznych, co przeciętni przedstawiciele inteligencji. Poszedłbym nawet dalej: nasze tragiczne stulecie, które widziało tak wiele milionów niewinnych istnień poświęconych realizacji planów poprawienia losów ludzkości, udzieliło nam nauki: strzeżcie się intelektualistów!".

(autor: Paul Johnson)

książek: 114
JesteśTymCoCzytasz | 2018-11-14
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Naprawdę każdy powinien przeczytać tę książkę, a zapewniam Was, że uczynicie to z wielką przyjemnością. ;)
Przed Wami panteon intelektualnych autorytetów. Crème de la crème erudycji. Rousseau, Marks, Ibsen, Tołstoj, Hemingway czy Sartre. Już na dźwięk tych nazwisk czujemy mniejszy lub większy respekt. Czy aby słusznie? Czy każdy z nich, roszcząc sobie prawo do pouczania maluczkich, faktycznie żył w zgodzie z zasadami, które z nieksrywaną butą wygłaszał? Cytując klasyka: "Nic bardziej mylnego!"
Rousseau, znany myśliciel, okaże się próżnym bubkiem, który dobiegając niemal 40stki, żyje jako damski utrzymanek. Karol Marks, któremu tak mocno leżało na sercu dobro proletariatu, nigdy nie postawił stopy w jakimkolwiek zakładzie przemysłowym, a wydając pierwszą część swego opus magnum, czyli "Kapitału", nie przymierał głodem wyłącznie dzięki Engelsowi, który zapewniał mu stałe środki finansowe, oraz rodzinie, od której regularnie wyłudzał pieniądze. Jeśli myślicie, że gorzej być nie może,...

książek: 546
Olaf | 2011-12-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 grudnia 2011

Czytałem ją bardzo długo. Kiedyś łykałem booki w najwyżej jeden wieczór, a teraz to potrafi trwać nawet dwa tygodnie... Cóż życie. Bardzo dobra i dynamiczna rzecz. Po pierwsze, to patrz komu ufasz, kim się fascynujesz i w czyich moralnych wywodach pływasz, bo może się okazać, że twój idol,którego idealizowałeś, to konformistyczny i koniunkturalny lamus... To jest oczywiście dla tych, którzy nic wspólnego z opisanymi przez Johnsona autorami nie mieli za wiele wspólnego. Dla bardziej "otłuczonych" w temacie miła synteza, wspaniała przygoda.

książek: 6138
Róża_Bzowa | 2010-11-29
Przeczytana: 28 listopada 2010

Lekko tendencyjna, acz ciekawa książka odsłaniająca czasem mi już znane, a czasem nie, kulisy życia wielkich i słynnych ludzi.

Życie dopisało swoisty aneks do tej książki: sam autor okazał się podobnym hipokrytą, jak opisywane przez niego postaci, co ujawniła jego długoletnia, skrzętnie ukrywana kochanka.

Kolejny dowód na to, że to życie pisze najciekawsze scenariusze.

książek: 217
Mariusz | 2014-08-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 sierpnia 2014

Zaczynając czytać tę książkę czasami odnosiłem wrażenie czytania prasy brukowej. Grzebanie w życiu prywatnym, wyciąganie brudów itp. Jednak im dalej tym bardziej rozumiałem celowość takiego zabiegu. Autor pokazuje niezwykłą hipokryzję opisywanych intelektualistów. Teoria bardzo często mijała się u nich z praktyką. Johnson przestrzega przed uniwersalnymi receptami na szczęście dla całej ludzkości. Przypomina, że za zbrodniczymi ideologiami XX w. stali właśnie tacy „mędrcy” próbujący wprowadzić nazizm, komunizm czy inny izm. Ciekawe jest spostrzeżenie o tym z jaką łatwością bohaterowie jego książki odchodzili od dziedziny swoich badań w których mogli być nawet mistrzami w kierunku spraw publicznych udzielając rad i napomnień w sprawach o których nie mieli pojęcia. Książka zdecydowanie warta polecenia.

książek: 958
moch | 2013-02-22
Na półkach: Przeczytane, Siły sensu, 2013

Długo polowałam na tę książkę ze względu na temat.Warto wiedzieć kim są ludzie, których dziełami się zaczytujemy i którzy funkcjonują powszechnie jako autorytety.
Niestety trochę się zawiodłam na lekturze. Johnson wziął na tapetę protoplastów lewackiej mentalności, pisze rzeczy ciekawe, ale wywód jest nieco tendencyjny. Zważywszy na to, że ludzie genialni są z reguły egocentryczni, ekscentryczni i megalomańscy, obawiam się,że podobny przegląd biografii ludzi z "prawej strony" mógłby potwierdzić tezę,że jednostka chorobowa pod nazwą"odlot rozumu" może się przytrafić każdemu.
Jest to lektura niezbyt lekka w czytaniu (może to wina tłumacza), ale warto po nią sięgnąć po prostu dla wiedzy.

książek: 284
Konkwistadorrr | 2013-01-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 2004 rok

To książka, która ukazuje bardzo ważną rozbieżność pośród wybitnych jednostek (i w tym dobrym i złym znaczeniu słowa). Rozbieżność polegającą na tym kim jest jakiś wyróżniający się człowiek publicznie, a kim prywatnie. Publicznie - twórczość literacka między innymi oraz głoszone w niej tezy, a prywatnie, wiadomo. Należy zaznaczyć, że autor jest angielskim konserwatystą i jakoś nigdy tego nie ukrywał. Dla wielu pozycja może być ta kontrowersyjna ze względu na tą rozbieżność. Chodzi o to, że dla kogoś może nie mieć znaczenia, że ktoś głosi jedno ludziom, a dla swojej rodziny, w swoim indywidualnym postępowaniu to zupełnie inny człowiek. I tak jest zawarty świetny przykład Marksa. Żyd, który nienawidził własnego narodu, typ, który został dla ruchu robotniczego kimś kultowym, a w rzeczywistości nigdy w fabryce nie był. W książce jest wiele przykładów takowych. Świetnie jest ukazana obłuda lewicowych środowisk i oczywiście jak to zawsze z prawdą bywa ona się nie podoba tym, w których...

książek: 40
stoyan | 2016-12-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 października 2016

Książka wspaniale rozprawia się z mitem autorytetów moralnych i doskonale obnaża hipokryzję intelektualistów, którzy tak chętnie przypisywali i nadal przypisują sobie owe miano. Johnson analizuje ich biografie i przedstawia niezliczone dowody braku jakiejkolwiek spójności pomiędzy ideami które głosili a ich własnym kodeksem postępowania. Demaskując w ten sposób ich narcystyczne, egocentryczne osobowości kreśli przed nami nie tylko obraz małych i wielkich podłości jakich się dopuszczali za życia ale zmusza też do zastanowienia się nad nierzadko destruktywnym wpływem ich "fałszywej moralności" na losy całych społeczeństw. Gorąco polecam, szczególnie młodym, którzy dopiero uczą się myśleć samodzielnie i jakże łatwo dają się zwieść pięknym słowom "autorytetów" w tv, prasie czy sztuce.

zobacz kolejne z 404 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd