Allegro - kampania grudzień kat. fantastyka

Metro 2035

Tłumaczenie: Paweł Podmiotko
Cykl: Metro (tom 3)
Wydawnictwo: Insignis
7,34 (3703 ocen i 416 opinii) Zobacz oceny
10
289
9
477
8
1 025
7
973
6
576
5
205
4
78
3
48
2
22
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365315052
język
polski
dodała
Patrycja

Kontynuacja i zakończenie historii Artema. Ukoronowanie i zamknięcie kultowego cyklu "Metro 2033", który właśnie staje się kompletną trylogią. Na tę powieść miliony czytelników czekały aż dziesięć lat, a prawa do przekładu zagraniczni wydawcy wykupili na długo przed jej ukończeniem przez autora. "Metro 2035" jest przy tym książką zupełnie niezależną od pozostałych tomów trylogii – fascynującą...

Kontynuacja i zakończenie historii Artema. Ukoronowanie i zamknięcie kultowego cyklu "Metro 2033", który właśnie staje się kompletną trylogią. Na tę powieść miliony czytelników czekały aż dziesięć lat, a prawa do przekładu zagraniczni wydawcy wykupili na długo przed jej ukończeniem przez autora. "Metro 2035" jest przy tym książką zupełnie niezależną od pozostałych tomów trylogii – fascynującą przygodę w wykreowanym przez Glukhovsky’ego uniwersum, które podbiło Rosję i cały świat, można więc zacząć także i od niej.

 

źródło opisu: Empik

źródło okładki: Insignis

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (8866)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2330

Oj, nie lubię takich niespodzianek... Takich, które rujnują wszelkie pozytywne odczucia i oczekiwania. Jestem wręcz wściekła na autora, który zakończył serię tym...czymś.

Jakikolwiek klimat rozwiał się tutaj zupełnie - pozostała tylko polityka, proza życia i międzyludzkie przepychanki, podłość i okrucieństwo. A gdybym nie wiedziała, że akcja toczy się w metrze, to nie dałoby się tego wyczuć - nie ma tu tego charakterystycznego w poprzednich częściach odczucia, że otaczają nas ciemne tunele i stwory czające się w ciemnościach...

Autor miał swoją wizję tej trzeciej części, ale mnie ona zawiodła w stopniu wprost potwornym. Czytanie stało się męką, nawet styl był dla mnie drażniący, dialogi bezsensowne, akcja chaotyczna. Ta powieść jest nie tylko kompletnie bez klimatu, ale też płytka i przegadana. A Artem stał się tak irytującą postacią, że nie chcę mieć z nim więcej do czynienia.

Może nie powinnam oceniać tej powieści, bo dotrwałam tylko do połowy. Myślę jednak, że moja ocena i...

książek: 976
marcin | 2018-07-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 lipca 2018

"Metro 35" już za mną. Z całego cyklu ten tom czytałem najdłużej,ale za to z prawdziwą przyjemnością. O ile na wcześniejszą część kręciłem nosem , bo i dłużyła mi się i miejscami była po prostu nudnawa, na ten naprawdę nie mogę narzekać.
Akcji jest dużo, w zasadzie prawie tyle, ile w poprzednich tomach razem wziętych. Jest bardzo dynamicznie,praktycznie bez przestojòw , opisywane sytuacje momentami nabierają takiego tempa, że prawie wyskakują z kart książki. I co najważniejsze, jest bardzo ciekawie,a w poprzednich tomach bywało z tym różnie .A zakończenie? No cóż, czytałem sporo opinii na temat ostatniego tomu, jednym sie podobał, innym tak sobie , a jeszcze inni mieszali go z błotem. Do mnie trafiło i to bardzo.
Moim zdaniem "Metro 35" to bardzo dobre i godne zwieńczenie całego cyklu. Dmitry pokazał w nim prawdziwy kunszt i klasę. Do tego też ogromną znajomość ludzkiej psychiki,mentalności,człowieczych zachowań w obliczu różnych sytuacji.
A zakończenie bardzo współgra z tym jacy...

książek: 705
Karol | 2016-05-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 maja 2016

Było ciężko, ale w końcu się udało.

Swego czasu byłem wielkim fanem całego "Uniwersum Metro 2033", ale w pewnym momencie poczułem bardzo duże zmęczenie materiałem i odpuściłem sobie czytanie kolejnych, co raz słabych pozycji sygnowanych logiem tego cyklu. Postanowiłem jednak że nie przegapię zakończenia oryginalnej trylogii i usiadłem do czytania naprawdę ciekawy tego co tym stworzył Dmitrij.

Niestety mój zapał szybko ostygł bo praktycznie cała pierwsza połowa tej książki to kompletny chaos bez ładu i składu. Przeskakujemy z miejsca na miejsce z równie zdezorientowanym Artemem i czekamy na coś co pozwoli nam wciągnąć się w świat metra. Nie jestem pewny, ale wydaje mi się że sam autor miałby problemy z wyjaśnieniem tego co dzieje w początkowych rozdziałach i o co tak naprawdę mu chodziło.

Gdzieś w połowie sytuacja wreszcie zaczyna się klarować, pojawia się nawet jakaś fabuła, co prawda niezbyt urodziwa, ale ma ręce i nogi. Muszę przyznać że do tego momentu walczyłem ze sobą i...

książek: 455
veinylover | 2018-05-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 maja 2018

W ostatniej części trylogii „Metro” autor pozwolił sobie odlecieć od koncepcji książki, którą można by zaliczyć do gatunku sci-fi i poszedł bardziej w kierunku political fiction. No bo nie wiadomo, dlaczego akurat deszcz miałby być szczególnie toksyczny po 20 latach od użycia broni jądrowej. Pierwiastki promieniotwórcze mają raczej ciężkie jądra i dlaczego miałyby tak ochoczo wznosić się do chmur, by potem opaść z deszczem - nie wiadomo.
Ale to tylko mała dygresja, jedna z wielu, jakimi mógłbym się posłużyć krytykując aspekt techniczny dzieła, co już zresztą czyniłem wyrywkowo przy pisaniu opinii o poprzednich tomach.
Czy podoba mi się to political fiction... hmmm... trochę przeraża mnie ukazana w książce neomarksistowska wersja zniewolonego i głupiego człowieka, a jeśli autor ukazuje jakąś prawdę o Rosji w tym względzie, to jest to obraz wręcz przygnębiający. Na kartach książki dominuje gatunek homo sovieticus. W wersji bolszewickiej. W tym samym czasie, gdy hodowano w Rosji...

książek: 211
Pinkiman | 2016-04-15
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 15 kwietnia 2016

Już ostatnie moje spotkanie z Metrem i prawdopodobnie uniwersum, bo czuję że nie jest mi w stanie nic więcej zaoferować. Nie można powiedzieć, że była to najgorsza przygoda, ale wyjść ponad poprzeczkę poprzedniej części nie było ciężko. Dobrze się czytało całą powieść, a momentami bardzo przypominała mi o 2033. Szkoda, że rozwiązania fabularne zastosowane w książce totalnie do mnie nie trafiają. Argumentacja każdego wydarzenia choć bogata to wydaje mi się sprzeczna z moim wyobrażeniem o zachowaniu ludzi w takiej sytuacji. Ale może to właśnie niemożliwość ogarnięcia tej sytuacji sprawia, że nie da się tego przewidzieć? Nawet jeśli na to przymknąć oko, to ciągle jest tu wiele zwrotów akcji, które tylko przyprawiają o ból głowy i tylko każą stawić pytanie: "Dlaczego, panie Głuchowski?". Dlatego dla mnie po autorze zostanie tylko miłe wspomnienie o pierwszej powieść z serii Metro - a o reszcie wolę zapomnieć.

książek: 525
Paweł | 2018-04-08
Przeczytana: 08 kwietnia 2018

Po niesamowitym odkryciu jakim było dla mnie „Metro 2033”, była to książka która otworzyła mnie na współczesny nurt literatury postapokaliptycznej, kolejne tomy poświęcone mieszkańcom moskiewskiego metra już nie są tak porywające i wciągajcie. Oczywiście mamy rzetelnie przedstawiony świat bohaterów metra i wszystkie uwarunkowania ich bytu, ale to już nie jest to samo co w wielkiej poprzednicze. Politologiczne dłużyzny, które w pierwszym tomie z serii były w miarę strawne, w kolejnych po prostu mnie nudziły i irytowały. Opisy mechanizmów władzy w IV Rzeszy i na Stacjach Czerwonych, które są w istocie skarlałą kalką wydarzeń z XX w. historii Europy, były dla mnie mało strawne i te fragmenty książki musiałem sobie podganiać. Zupełnie zniknął surrealistyczny i mroczny klimat, jaki autor potrafił wytworzyć w opisie piekła panującego na napromieniowanej powierzchni, a także na mglistym, ale przez to intrygującym opisie mutantów. W zamian za to mamy opis tarć i walk poszczególnych...

książek: 156
Wilma | 2015-12-10
Na półkach: Przeczytane

Jak każda matka dojrzewam razem z synem, a mój syn dorasta przy coraz mądrzejszych lekturach. Głuchowski też najwyraźniej dorósł od czasu, jak napisał swoje pierwsze Metro. Ta książka to już nie prościutka historyjka o nastolatku błąkającym się tunelami moskiewskiego metra. To spojrzenie na współczesną Rosję i współczesny świat okiem dojrzałego mężczyzny, który zdążył co nieco w życiu zobaczyć. Polecam z czystym sumieniem.

książek: 3220
filozof | 2016-04-28
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Długo czekałem,na to książkę.I w końcu mam,wreszcie przeczytałem.I jestem szczęśliwy.
Bo,to jedna z najlepszych książek,postapo.Jako było mi dane przeczytać,znów wraz z Artemem,Arsenji,Młynarzem.Przedzierałem się przez metro w Moskwie,autor zawsze mnie czymś zaskakiwał.
Największe zaskoczenie,to było wyjście na powierzchnię.
Spotkania u komunistów,książka mimo że gruba czyta się ją dość łatwo.
Świat przedstawiony przez Głuchowskiego,jest dość ponury,mało w nim optymizmu.
No,ale to przecież postapo.

książek: 667
Yevoni | 2016-10-06
Na półkach: Przeczytane, Postapo, 2016
Przeczytana: 06 października 2016

W pierwotnej wersji "Metro 2033" Artem miał zginąć od zabłąkanej kuli, środowisko fanów jednak podniosło taki lament, że końcówka została przez autora zmieniona i znamy ją już z finalnej wersji z czarnymi... Po co to wszystko mówię? Otóż po to, że ta zabłąkana kula jednak by się przydała.

Zniknął Artem jakiego znamy. Zniknęli bohaterowie poboczni - Młynarz. Zniknął klimat ciasnych tuneli Metra. Zgasł Kreml. Nie ma mutantów, wielkich szczurów. Z Biblioteki nie wychodzą Bibliotekarze. Zniknęła również przygoda.

Co nam zaserwowano w zamian?
DEPRESJE!

Artem już w pierwszym tomie miał ciągoty do filozofowania to mam wrażenie, że cały tom "Metro 2035" jest jednym wielkim traktatem filozoficznym i to do tego okrutnie dołującym. Z każdej strony wyziera do czytelnika smród i ubóstwo, głód, nędza, głupota ludzi, zezwierzęcenie. Przez całą książkę zastanawiałam się "po jaką cholerę on w ogóle idzie na przód?".

Czuję się strasznie zmemłana po tym tomie. I pomimo tego, że ma to wszystko...

książek: 269
Nozomi | 2015-11-25
Przeczytana: 25 listopada 2015

Niestety Glukhovsky od czasu napisania "Metra 2033" bardzo się zmienił. "Metro 2035" jest podobne w klimacie bardziej do "Futu.re". W obu tych książkach autor skupia się na rozważaniach polityczno-socjologicznych. W "Metrze 2035" nie ma prawie nic z tego klimatu, za który pokochałam "Metro 2033". To zabawne, bo kiedy przeczytałam "Metro 2033" i dowiedziałam się, że następne książki z tego uniwersum są pisane przez innych autorów, byłam oburzona: "Jak to, Glukhovsky tak fajnie pisze i zamiast kontynuować, pozwala o swoim genialnym pomyśle pisać byle komu? Przecież to już nie będzie to samo". Okazało się być dokładnie na odwrót. Nie tylko Diakow okazał się lepszym pisarzem niż Glukhovsky, ale nawet najsłabsza moim zdaniem z wydanych u nas książek Uniwersum, czyli "Piter", okazała się i tak mieć więcej z klimatu "Metra 2033" niż "Metro 2035". Daję dwie gwiazdki, a nie jedną, tylko z powodu stylu i języka Glukhovskiego, który niezmiennie lubię. Niestety nie wystarczy dobrze pisać,...

zobacz kolejne z 8856 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
„Piter. Wojna” Szymuna Wroczka – nowe oblicze świata Metra Dmitrija Glukhovskiego

Projekt Uniwersum Metro 2033 wystartował dziewięć (dziewięć!) lat temu. Niemal dziewięćdziesiąt książek napisanych przez autorów z Rosji, Ukrainy, Białorusi, Polski, Anglii i Włoch przekształciło mapę Ziemi z postnuklearnej pustyni w migoczącą płomykami ludzkich dusz żywą tkankę.


więcej
Czytnik ebooków z abonamentem – tak właściwie to dla kogo?

Co z szelestem kartek i zapachem papieru? Dlaczego ebooki w abonamencie? Jasne, połączenie czytnika za 1 zł z liczącym kilkanaście tysięcy tomów księgozbiorem dostępnym w Legimi nie każdemu przypadnie do gustu. Z drugiej strony taka propozycja chwycić może za niejedno czytelnicze serducho. Czyje?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd