Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Hrabal. Słodka apokalipsa

Seria: Biografie
Wydawnictwo: Czarne
6,95 (66 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
20
7
25
6
11
5
6
4
0
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380492219
liczba stron
264
język
polski
dodała
Ag2S

Bohumil Hrabal. Wybitny czeski prozaik, zapatrzony w naturszczyków mistrz słowa, który potrafił wznieść nieliterackość mowy potocznej na wyżyny uniwersalnej opowieści o człowieku i świecie. Pisarz, który wyszedł z drugiego obiegu, na przemian hołubiony i nękany przez komunistyczną władzę. Scenarzysta Jiřiego Menzla, uwielbiany przez Kunderę i Havla. Bywalec knajp i nieśmiały kobieciarz....

Bohumil Hrabal. Wybitny czeski prozaik, zapatrzony w naturszczyków mistrz słowa, który potrafił wznieść nieliterackość mowy potocznej na wyżyny uniwersalnej opowieści o człowieku i świecie. Pisarz, który wyszedł z drugiego obiegu, na przemian hołubiony i nękany przez komunistyczną władzę. Scenarzysta Jiřiego Menzla, uwielbiany przez Kunderę i Havla. Bywalec knajp i nieśmiały kobieciarz. Prześmiewca i melancholik. Niestrudzony podróżnik i miłośnik przyrody. Samotnik, pogrążony w depresji po śmierci żony, który ginie tajemniczą, tragiczną śmiercią.

Pod znakomitym piórem niezłomnego piewcy hrabalowszczyzny ożywa i uwodzi, sprawiając, że nie sposób po raz kolejny nie sięgnąć po Pociągi pod specjalnym nadzorem, Obsługiwałem angielskiego króla czy Czułego barbarzyńcę.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 124
Lissa | 2016-03-28
Przeczytana: marzec 2016

W Wydawnictwie Czarne ukazała się najpełniejsza jak dotąd biografia czeskiego pisarza Bohumila Hrabala. To rodzaj biografii refleksyjnej, w której opisowi faktów z życia autora ”Takiej pięknej żałoby” towarzyszy próba zrozumienia artysty.
Autorem książki "Hrabal. Słodka apokalipsa" jest Aleksander Kaczorowski - eseista i tłumacz literatury czeskiej, który przetłumaczył m.in. "Czułego barbarzyńcę" i o Hrabalu pisał już wcześniej. Dość wspomnieć "Grę o życie: opowieść o Bohumilu Hrabalu". Tym razem portretuje pisarza w sposób pełny i można powiedzieć: obiektywny - od jego narodzin aż po samobójczą śmierć. Tropi mity i narracje dotychczas obowiązujące, m.in. dotyczącą odejścia pisarza, który rzekomo wypadł ze szpitalnego okna. Jednocześnie sam przyznaje, że ta wersja jego śmierci sprawiła, że stał się "poetą przeklętym" - postacią mityczną, której "twórczość, owiana aurą tajemniczej śmierci autora, będzie przyciągać uwagę kolejnych pokoleń czytelników".

Zmyślenie i prawda
Śmierć jest zarazem adekwatną pointą życia człowieka, u którego zmyślenie i prawda tworzą nierozerwalną całość. Podobnie jak Getheańskie Dichtung und Wahrheit, tak mieszają się zarówno w biografii pisarza, jak też w jego utworach autentyzm z wyobraźnią.
Kaczorowski pokazuje to zarówno na przykładzie wydarzeń związanych z życiem Hrabala, począwszy od historii jego narodzin. Był nieślubnym dzieckiem Marie Kilianovej. Otóż wedle legendy matka, będąc w ciąży oznajmiła rodzicom, że będzie miała dziecko, na co impulsywny ojciec chwycił za fuzję, pogonił Marie na podwórze i kazał jej tam uklęknąć, krzycząc, że ją zastrzeli. Na to matka, Kateřina, wyszła spokojnie przed dom i powiedziała jakby nigdy nic, aby niezwłocznie wrócili, bo jedzenie wystygnie...

Takich historii, o których trudno rozstrzygnąć, czy zdarzyły się w rzeczywistości, jest w autobiograficznej trylogii "Wesela w domu" bardzo wiele. W gruncie rzeczy nie ma to większego znaczenia - liczy się ich wspaniała narracja. W jakimś sensie wzorem dla pisarza był stryj Pepin, czyli Josef Hrabal - urodzony gawędziarz.
Pepin leczył się tym gadaniem, całkiem jak pacjenci doktora Freuda - opowiadał po latach pisarz, sam utalentowany gawędziarz w obszarze literackim. Spędzający czas na rozmowach przy piwie w Gospodzie pod Złotym Tygrysem, szczególnie po śmierci żony, w dużej mierze przypomina swego stryja. A przecież tylko w jakiejś mierze był knajpianym gawędziarzem. Na takiego się wykreował, a przecież był doktorem praw, scenarzystą, erudytą, człowiekiem oczytanym, z czego jakby nie zdajemy sobie sprawy.
Owo pomieszanie prawdy i zmyślenia obserwujemy w całym jego pisarstwie - w "Czułym barbarzyńcy", gdzie już w prologu pojawi się owo Dichtung und Wahrheit, ale także w "Pociągach pod specjalnym nadzorem" (od 1943 roku pracował jako dyżurny ruchu) i wielu innych.

Hrabal, jakiego nie znamy
Na kartach biografii pojawia się Hrabal, jakiego nie znamy albo znamy słabo. To nie tylko doktor praw, który świadomie wybiera wolność wewnętrzną i dlatego nigdy nie pracował zgodnie z wykształcenie, ale deptał kartony w skupie makulatury, pracował w hucie i browarze czy jako zawiadowca oraz agent ubezpieczeniowy. Jednodniowy komunista, członek grupy surrealistów, "pisarz w likwidacji" to także oblicza pisarza. Poznajemy również tajemnice jego życia osobistego - jego skrzętnie ukrywaną miłość do żony przyjaciela, z którą miał kilkuletni romans, zanim poznał swoją żonę Pipsi. W ogóle Hrabal był kochliwy i napisane wiersze (zaczął od pisania poezji) dedykował zazwyczaj swoim muzom.

Mało kto zapewne wie, że w 1968 roku, na krótko przed wkroczeniem wojsk Układu Warszawskiego do Czechosłowacji, Hrabal odwiedził Polskę i że był w niej poprzednio przed wojną, jeszcze jako student. Ponadto od końca lat pięćdziesiątych przyznawał się do powinowactwa z beatnikami i poznał osobiście Allena Ginsberga, gdy ten przyjechał do Pragi.
Miał wielkie poczucie humoru, o czym wiemy z jego książek, ale i w życiu też taki był. Kaczorowski przytacza charakterystyczną anegdotę, jak to pewnego razu Hrabal został zaczepiony przez pracownika służby bezpieczeństwa:
Objąłem go - opowiadał - i ze łzami w oczach podziękowałem, że jest tylko ze służby bezpieczeństwa, bo ja się przeraziłem, że idzie mnie zaprosić na spotkanie autorskie.

Nie mogę nie dodać, że Hrabal był wielkim admiratorem kotów. Jego dom w Kersku był właściwie oblężony przez koty, które oboje z żoną regularnie dokarmiali. Nie wiedziałam jednak, że ten zdeklarowany miłośnik kotów potrafił je także zabijać, podobnie jak w dzieciństwie...

Pewnego dnia zabił kota imieniem Auteczko ("ten, którego kochałem najbardziej" - napisze później). Po wypadku samochodowym, który pisarz potraktował jako karę za swój uczynek, napisał rodzaj ballady - spowiedzi skierowanej do zabitego przez siebie kota, którą zatytułował "Auteczko". Pragnął nade wszystko wybaczenia.
W epilogu biografii czytamy:
Napisał kilka cudownych książek, bez których literatura światowa byłaby uboższa; nasz świat byłby uboższy bez niego. Zasłużył więc sobie na tę odrobinę sławy, która mu przypadła w udziale. Bo jeśli nie on, to kto?
No, właśnie. Czy można nie kochać Hrabala - tego cudownego gawędziarza...

link do recenzji: http://kulturaonline.pl/hrabal,zmyslenie,i,prawda,recenzja,tytul,artykul,24499.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Historia ucieczki

Dalam tej pozycji 5 gwiazdek tytlko z tego wzgledu ze ciekawa jestemdalszych losow bohaterow tej ksiazki. Prawde mowiac meczy mnie czytanie rozterek...

zgłoś błąd zgłoś błąd