Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przewieszenie

Cykl: Tetralogia z komisarzem Forstem (tom 2) | Seria: Mroczna strona
Wydawnictwo: Filia
7,65 (2929 ocen i 402 opinie) Zobacz oceny
10
273
9
448
8
906
7
829
6
329
5
87
4
28
3
16
2
8
1
5
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380750722
liczba stron
462
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Podhalem wstrząsa seria wypadków w górach. Początkowo czarna passa wydaje się jedynie ciągiem pechowych zdarzeń, jednak śledczy ostatecznie odkrywają związek między ofiarami. Każe on sądzić, że ktoś morduje turystów na szlakach. Dochodzenie prowadzi komisarz Forst. Szybko zdaje sobie sprawę z tego, że zabójstwa powiązane są ze sprawą, nad którą pracował z Olgą Szrebską. Zaczyna tropić...

Podhalem wstrząsa seria wypadków w górach. Początkowo czarna passa wydaje się jedynie ciągiem pechowych zdarzeń, jednak śledczy ostatecznie odkrywają związek między ofiarami. Każe on sądzić, że ktoś morduje turystów na szlakach.
Dochodzenie prowadzi komisarz Forst. Szybko zdaje sobie sprawę z tego, że zabójstwa powiązane są ze sprawą, nad którą pracował z Olgą Szrebską. Zaczyna tropić mordercę, zbierając okruchy informacji, które ten zdaje się z premedytacją zostawiać.
Kiedy zbliża się do rozwiązania sprawy, doganiają go upiory z przeszłości. Wiktor Forst będzie musiał stawić czoła nie tylko człowiekowi, którego ściga, ale także ludziom gotowym zrobić wszystko, by go pogrążyć.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/

źródło okładki: www.wydawnictwofilia.pl

pokaż więcej

książek: 511

Przeczytałam i nie do końca wiem co myśleć.
Po zaskakującym zakończeniu "Ekspozycji" spodziewałam się historii jeszcze lepszej, zwłaszcza po przeczytaniu opinii czytelników, którzy zachwycali się zakończeniem.
Z jednej strony "Przewieszenie" rzeczywiście przebija "Ekspozycję" - choćby dlatego, że historia nie wydaje się tak bardzo oderwana od rzeczywistości jak w pierwszej części, gdzie chwilami czekałam na pojawienie się Indiany Jonesa...
Z drugiej jednak strony... po pierwsze, gdzieś w połowie książki cała akcja siadła. Jakby tego było mało to jeszcze autor uraczył nas przeplatanką dramatów rodzinnych po stronie polsko - skandynawskiej, zapominając przy tym o mordercy. Na tym etapie, jak dla mnie jest to niepotrzebna zapchajdziura, ale wierzę, że Mróz jakoś to uzasadni w kolejnej części.
Po drugie - Remigiuszowi udało się stworzyć najbardziej irytujący duet bohaterów od czasów tych wszystkich Kordianów, Werterów i innych,którzy swoimi często nielogicznymi decyzjami przyprawiali mnie o ból głowy. Mamy Gerca, który jest po prostu dup*iem, ślepo podążającym za swoimi urojeniami wbrew faktom i może dałoby się to przełknąć na sali sądowej gdyż taki już los prokuratora, ale w prywatnych rozmowach? Mamy również Wadryś- Hansen... i z tą kobietą wiązałam spore nadzieje... a tu klops. No dobrze, jako czytelnik znam sprawę z kilku stron więc łatwo mi się mądrzyć, że przecież było tak czy tak... ale podobnie jak przy Gercu, tak i tu mam szczere wątpliwości co do inteligencji pani prokurator, która w sumie sama sobie zaprzecza (najpierw wmawia sobie, że zaniedbuje dzieci bo chce, aby w przyszłości jej nazwisko otwierało im drzwi do kariery, a później mówi, że nie ma parcia na szkło O.o ).
Kolejna kwestia to Forst. Jak to możliwe, że facet wciąż żyje? Zafundowano mu już tyle razy mordobicie, że powinien leżeć przynajmniej w śpiączce, zwłaszcza, że ostatnio pogubił kości... tymczasem on sobie po trzech tygodniach leżenia, wstaje z łóżka jakby nigdy nic... kolejny raz. Zastanawiam się, czy autor konsultuje to co pisze z lekarzem....
Co do zakończenia... jakoś mnie nie porwało. Za to zaskoczył mnie "as w rękawie" pani prokurator czyli puls. Może się coś pozmieniało, ale o ile się orientuję to od około 10 lat nie zaleca się sprawdzania pulsu w ramach podstawowych czynności udzielania pierwszej pomocy. Ratownicy wręcz tego zabraniają, zwłaszcza osobom, które nie posiadają fachowego przeszkolenia medycznego. Większość ludzi nie ma pojęcia gdzie i jak sprawdzić puls, zwłaszcza w stresowej sytuacji więc niepotrzebnie tracą czas, który powinni poświęcić na próbę ratowania życia. Sprawdza się oddech i na tej podstawie podejmuje się decyzję o podjęciu resuscytacji. Jeśli już ktoś jednak chce sprawdzać ten puls, to znów najczęściej zaleca się sprawdzanie na nadgarstku, gdzie go najłatwiej wyczuć, później dopiero na szyi. Stąd nie rozumiem radości pani prokurator po znalezieniu odcisków na rękach, a nie na szyi. Do tego przecież ofiara leżała z otwartymi oczami, podziurawiona i podłączona do aparatury medycznej, która sygnalizowała zgon... więc po co niby bohater miałby ten puls sprawdzać?
Podsumowując, mimo, że "Przewieszenie" mnie wymęczyło to i tak oceniam je wysoko i czekam na ciąg dalszy z nadzieją, że to co tutaj mi nie pasowało, wyjaśni się w kolejnym tomie. Mam też leciutką nadzieję, że Mróz rozjedzie duet prokuratorski tramwajem zaraz na początku trzeciej części historii ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Piąta korona

Bardzo dobra, wciągająca, napisana prostym stylem dzięki któremu czyta się na bardzo szybko. Tylko historyczne przedstawione z ciekawej perspektywy, w...

zgłoś błąd zgłoś błąd