Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W cieniu minaretów – Oman

Wydawnictwo: Bernardinum
7,75 (57 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
13
8
16
7
13
6
6
5
4
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378235675
liczba stron
324
język
polski
dodała
Aleksandra

Marek Pindral (www.marekpindral.com) odwiedził kilkadziesiąt krajów, bacznie obserwując napotykaną po drodze rzeczywistość, której czasami stawał się częścią, bo poza Polską mieszkał też w Wielkiej Brytanii, Chinach i Omanie. Swoimi wrażeniami dzieli się w artykułach prasowych, organizując wystawy fotograficzne i pokazy multimedialne, oraz w książkach – przetłumaczył na język polski myśli...

Marek Pindral (www.marekpindral.com) odwiedził kilkadziesiąt krajów, bacznie obserwując napotykaną po drodze rzeczywistość, której czasami stawał się częścią, bo poza Polską mieszkał też w Wielkiej Brytanii, Chinach i Omanie. Swoimi wrażeniami dzieli się w artykułach prasowych, organizując wystawy fotograficzne i pokazy multimedialne, oraz w książkach – przetłumaczył na język polski myśli jednego z hinduskich awatarów, w którego aśramie spędził kilka tygodni („Sai Baba, rozważania na każdy dzień roku"), a w 2013 ukazała się jego książka, poświęcona Państwu Środka – „Chiny od góry do dołu". W Omanie spędził ponad 1001 dni i nocy, dlatego „W cieniu minaretów" znajdziemy – zupełnie jak w baśniach Szeherezady – opowieść splecioną z wielu wątków:
Przeczytamy o flakonie perfum, które kosztują więcej niż samochód, i wielbłądach, droższych od żon. Złożymy ofiarę ze zwierząt, staniemy na najwyższej górze w Omanie i zejdziemy do wioski w głębokim kanionie. Na pustyni złośliwe dżiny będą płatać figle, ale Prorok Sulejman dopilnuje, żeby inne służyły ludziom pomocą. Przy okazji dowiemy się, że ów Sulejman to znany i nam król Salomon, bo wyrastamy przecież z tego samego, biblijnego pnia. Dlatego poznamy także przedślubne perypetie... Jezusa, bo na cześć owego proroka islamu takie imię nosi do dziś wielu muzułmanów. Pojedziemy na pogranicze z Jemenem, skąd królowa Saby wiozła Salomonowi kadzidło, poznamy Arabów, którzy rwali na strzępy polski opłatek, oraz takich, którzy z radością się nim łamali, zapraszając potem autora na wspólne modły do meczetów, potrafiących w Omanie latać niczym dywany.
Co jeszcze wyniknie z owego spotkania zachodniego wędrowcy z Orientem, bo Oman jest w książce pretekstem także do szerszych rozważań? Czy naprawdę tak bardzo różnimy się od muzułmanów, nawet tak konserwatywnych, jak omańscy ibadyci, czy może różnica między nami jest cienka, jak ludzki włos, co przyznał chrześcijański władca Etiopii, dając schronienie wysłannikom Proroka Mahometa? Posłuchajcie tej barwnej, napisanej ze swadą i humorem, opowieści...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bernardinum, 2015 r.

źródło okładki: http://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 668
werka777 | 2015-12-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 grudnia 2015

„Niech jeden lud nie śmieje się z innego, bo niewykluczone, że tamten jest od niego lepszy”.
Koran
Sura Al.-Hujurat

Gorący, pustynny, z klimatem zwrotnikowym – Oman, kraj położony na Półwyspie Arabskim, mający u swojego boku Morze Arabskie, zaś pod stopami liczne złoża ropy naftowej. Znany z konserwatyzmu, uniżenia kobiet i oddania wierze. To właśnie islam i święta księga Koran mają tutaj do powiedzenia najwięcej. W progach Omanu wita polski podróżnik – Marek Pindral. Odważnie, bo eskapada w takie rejony wiąże się z wieloma niedogodnościami i ryzykiem poniesienia kary za znieważenie przepełnionej rygorem kultury. Ale że niektórzy wychodzą z założenia, że bez ryzyka nie ma zabawy, zyskują przeżycia, o których nigdy się nie zapomni. Tym razem progi orientalnego, bez dwóch zdań, państwa, możemy przekroczyć i my. Marek Pindral otwiera bowiem przed nami swój podróżny bagaż, poświęcając zaś uwagę szczególnie temu, który zawiera jego wspomnienia. Na rynku wydawniczym czeka bowiem na nas książka „W cieniu minaretów - Oman”. Jeżeli więc kochacie egzotyczne i wyjątkowe wyprawy, zapraszam do wspólnego autobusu, by na chwilę ruszyć przed siebie i poznać przedsmak wielkiej ekspedycji. No to – start!

Marek Pindral mknie ulicami Omanu. Mniej, czy też i bardziej chętnie pędzi samochodem z zawrotną prędkością, wieziony przez szalonego kierowcę, który właśnie opowiada mu, jak wiele osób ginie w wpadkach drogowych… Zaczyna się ciekawie, ale przecież by zasmakować kultury obcego kraju, należy ją poznać od podszewki, a więc dokładniej mówiąc, od ludzi. Polski podróżnik właśnie staje oko w oko z długą i pełną wrażeń przygodą, z dala od rodzimej Bolandy, trafiając zaś pod skrzydła surowego Allacha. Przyjdzie mu tutaj uczestniczyć w wielu ciekawych, niezręcznych, ale i pouczających sytuacjach. Jakich? Ano na zachętę mogę Wam uchylić rąbka tajemnicy. Marek wpadnie w sam środek wielbłądzich wyścigów, gdzie nagrodą są kwoty, których my sami nieraz po prostu nigdy nie zobaczymy. Ciekaw świata wkroczy pośród modlących się muzułmanów i będzie uczestniczył w podchwytliwych rozmowach, w trakcie których wprawi w zakłopotanie zagorzałych wyznawców Allacha. Zmierzy się także z sytuacją kobiet, pozna cenę ich dziewictwa, stanie twarzą w twarz ze złośliwymi dżinami i historią o Jezusie, który szukał żony. Jak wygląda świat tych, którzy wiernie kroczą drogami Mahometa? Czy mieszkańcy Omanu byliby w stanie zaakceptować kulturę krajów Europy, albo przynajmniej jej niewielki ułamek? Jak wiele wrażeń wyniesie z tej niesamowitej przygody Marek Pindral?

Oman to niewątpliwie konserwatywne państwo, w którym religia – na pierwszy miejscu i władza – na drugim, pełnią najważniejsze role w życiu każdego mieszkańca. Interpretacja Koranu, w którego słowa nie pokłada się żadnych wątpliwości, wdrążana jest w egzystencję każdego wyznawcy islamu, chociaż nam nieraz wydaje się to szaleństwem. To właśnie tu pozakrywane od stóp do głów kobiety, spychane na dno przez niesprawiedliwe prawo, nie mogą cieszyć tak wielkim szacunkiem, jak mężczyźni. Stąd opustoszałe w ciekawe widoki ulice, goszczą pozakrywane i mknące w długich szatach dziewczyny oraz frywolnych panów, dla których życie towarzyskie niemałe ma znaczenie. I chociaż uczciwie mówiąc, że Oman to porównaniu z Arabią Saudyjską bardzo tolerancyjne państwo, a niektóre z obywatelek mają już nawet prawo jazdy, my – znający smak wolności i równouprawnienia, wiele kwestii odesłalibyśmy jeszcze tutaj do poprawki.

Autor książki, doświadczony podróżnik i otwarty na nowe wyzwania człowiek, trafia w tak odległy kulturowo Polakom rejon, że na każdym kroku musi wykazać się nie lada powściągliwością i uwagą, by nie zaliczyć groźnej w skutkach wpadki. Marek Pindral nieraz przekonuje się o tym, że głośno kładąc cień wątpliwości w słuszność elementów kultury czy religii muzułmanów, wywołuje u nich nie tylko zakłopotanie, ale wręcz złość. Zagorzali w swojej tradycji i wierze nie dopuszczają do siebie jakichkolwiek uwag z zewnątrz. Jak zatem zareagują, kiedy Polak podzieli się z nimi opłatkiem?

„W cieniu minaretów – Oman” to zbiór wspomnień skrupulatnie kolekcjonowanych podczas wyjazdu w odległy, egzotyczny zakątek świata. Marek Pindral pisze z powagą, ale i humorem, dostosowując odpowiedni ton języka do sytuacji, w wyniku czego czyta się jego opowieść tak, jak gdyby słuchało się jej przy ognisku. Autor książki nie szczędzi opisów i galopując pośród omańskich przypowieści niejednokrotnie czyni odniesienia do Koranu czy Biblii. A jednak w jego obfitej we wrażenia relacji nie znajdziecie zbyt wiele na temat zabytków czy krajobrazów. Historia podróży skupia się bowiem na ludziach, bo to przecież oni budują państwo i jak nic innego, pozwalają wniknąć w jądro jego kultury. To właśnie spotkania z mieszkańcami, ich paleta przeróżnych charakterów i zachowań, rekcje na sprzeczne opinie czy też przytakiwania okazują się najciekawsze i pokazują Oman od tej strony, której nie znajdziemy w internetowych encyklopediach. Marek Pindral ma niewątpliwy talent do snucia opowieści, uwag i wiarygodnego przedstawiania przeżytych sytuacji. Kiedy więc kończył swoją podróż, a ja tym samym – kończyłam czytać książkę, miałam wrażenie, jakbym sama powróciła do domu, po wielu przygodach i oderwaniu od mojej własnej rzeczywistości.

„Tu mieszka mój wuj. A obok niego czarnoskóra rodzina. Wpadł w oko tamtejszej kobiecie i chociaż miała już męża, postanowiła go usidlić. Pojechała więc do czarownika z Zanzibaru po poradę, jak to zrobić […]
• punkt 1 – zbierz krew z miesiączki;
• punkt 2 – przywieź ją do mnie;
• punkt 3 – ja zmieszam ją z przygotowanymi przez siebie ziołami;
• punkt 4 – następnie ty wymieszaj wszystko z jakimś ciemnym sokiem i podaj upatrzonemu przez siebie mężczyźnie.”

Pisząc jednak o tej książce, nie można pominąć kwestii wielu barwnych i niezwykle egzotycznych fotografii. Wizerunki mężczyzn, kobiet, dzieci, kolorowych szat, niepowtarzalnych momentów i zdarzeń. Krajobrazy uchwycone migawką aparatu i przemycone tu do nas, byśmy i my mogli poczuć smak tej ekspedycji. Uwielbiam literaturę podróżniczą, ponieważ z każdej książki tego gatunku powracam bogatsza o nową wiedzę i głodna kolejnych, orientalnych uczt. „W cieniu minaretów” to przede wszystkim ludzie, wiara i zwyczaje, ale także kuchnia wraz z paletą przypraw oraz gorzki widok zalegających na ulicach śmieci. To wierna relacja, bez upiększeń i zbędnych dodatków, bo jej kunszt i czar tkwią właśnie w prawdziwości. Czy macie ochotę na podróż do krainy dżinów? Czy chcecie zakosztować orientu konserwatywnego Omanu? Zatem sięgnijcie po więcej, czyli po nową książkę Marka Pindrala.

http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miej umiar. 52 kroki do życia po swojemu

Bloga Natalii Knopek lubię i czasami podczytuję. "Miej umiar" natomiast czytałam z nikłym zainteresowaniem. Powtarzają się tu utarte schem...

zgłoś błąd zgłoś błąd