Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Teoria King Konga

Wydawnictwo: Fundacja Feminoteka
7,24 (41 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
5
8
9
7
14
6
3
5
2
4
3
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
King Kong Theorie
data wydania
ISBN
7988362206131
liczba stron
130
język
polski
dodała
Kara

Lektura świeża jak źródło, odważna, bezpruderyjna, poruszajca. Czytelnik/czytelniczka ma wrażenie, że wreszcie ktoś mówi o znanych sprawach zupełnie nowym językiem lub też, że otwarcie mówi o tym, o czym dotąd milczano, bo słowa więzły w gardle. Gwałt, prostytucja, pornografia, inność, wykluczenie – trudno mówić o tych problemach, zwłaszcza gdy ktoś, zna je „od środka”. Ale kto inny powie o...

Lektura świeża jak źródło, odważna, bezpruderyjna, poruszajca. Czytelnik/czytelniczka ma wrażenie, że wreszcie ktoś mówi o znanych sprawach zupełnie nowym językiem lub też, że otwarcie mówi o tym, o czym dotąd milczano, bo słowa więzły w gardle. Gwałt, prostytucja, pornografia, inność, wykluczenie – trudno mówić o tych problemach, zwłaszcza gdy ktoś,
zna je „od środka”. Ale kto inny powie o tym otwarcie nie skrywając niczego w słowach, które odtwarzają stereotypy lub neutralizują krzywdę? Nie jest to jednak książka o krzywdzie, lecz o gniewie i buncie. Jedno i drugie wzmacnia pewność i akceptację siebie takiej, jaką się jest. Autorka pisze w imieniu kobiet „brzydkich, starych, schłopiałych, oziębłych, niedorżniętych, pasztetowych, histeryczek, steranych. W imieniu wszystkich tych, które nie kwalifikują się
na rynek super lasek”. Nie chce ich zmienić, nie chce pocieszyć, nie chce, by stały się bardziej „kobiece”, bardziej sexy, chce powiedzieć, że bycie sobą to najbardziej interesujące przedsięwzięcie, jakie można sobie wyobrazić.
prof. dr hab. Magdalena Środa

 

źródło opisu: http://www.feminoteka.pl/ksiegarnia/product.php?id_product=1134

źródło okładki: http://www.feminoteka.pl/ksiegarnia/product.php?id_product=1134

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 335
LoboBathory | 2015-12-28
Na półkach: Przeczytane, Akademia
Przeczytana: 28 grudnia 2015

Zbiór esejów Despentes, z widowiskowym środkowym palcem na okładce skierowanym w stronę czytelnika, wydany został po to, aby drażnić. Aby poddawać w wątpliwość, kwestionować i szydzić, a czasem po prostu kazać się pierdolić w dupę bez nawilżacza pewnym kulturowym normom, „prawdom” i pewnego rodzaju mentalności. Szanuję to. Despentes celnymi zdaniami wbija igły w nadmuchane baloniki uprzedzeń, bigoterii, mieszczańskiej moralności, fałszu, zakłamania, obłudy i podwójnych standardów. Podejmuje te „brzydkie” wątki feministyczne takie jak gwałt, prostytucja, pornografia, seksualność kobiet, ich masturbacja. I pisze z punktu widzenia praktyczki, a nie teoretyczki. Szanuję to nawet bardziej. Obnaża podwójne standardy nie tylko kultury patriarchalnej, która stawia kobiety w określonej pozycji, ale i samego feminizmu (francuskiego), który powiela tą strukturę, narzucając sobie te same podwójne standardy w odniesieniu do pewnych kobiet i tematów. Obnaża feministyczne, wikitimizyjące narracje na temat kobiet, które przeżyły gwałt, kobiet, które uprawiają prostytucję, kobiet nie dość atrakcyjnych, by funkcjonować w samach patriarchalnej ekonomii seksualnej, kobiet, którym się po prostu nie chce w niej funkcjonować – czyli wykonuje pracę, która jest rozpaczliwie potrzebna w polskiej myśli feministycznej i w polskiej feministycznej praktyce (kiedy ktoś ostatnio zajął się sprawą prostytucji w Polsce? Wiem, że jesteśmy dość zajęte rozpaczliwą walką o nędzne ochłapy prawa do aborcji, ale to nie znaczy, że nie powinnyśmy walczyć na innych frontach). Chociaż nie. Jesteśmy o tysiąc lat mentalnego rozwoju za daleko, żeby nadążyć za Despentes i jej tokiem myślowym, pojąć konsekwencje jej doświadczeń. Nie stać nas w Polsce na konsekwencje, bo zostaną wzięte za radykalizm (i może właśnie dlatego potrzebujemy radykalizmu, całkowitego braku przyzwolenia, cierpliwości, akceptacji na toksyczną męskość). W każdym razie to chyba najbardziej radykalna praca z zakresu ruchu sex positive, jaka jest dostępna na polskim rynku wydawniczym. Jestem w niej zakochana. Będę ją czytać, wciskać wszystkim znajomym, cytować, powoływać się na i się do niej masturbować. Co wszystkim zresztą polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Głowa Minotaura

Książkę odłożyłam na półkę dosłownie przed chwilą. Nie jest to pierwsza przeczytana przeze mnie książka autorstwa polskiego mistrza mrocznego krymina...

zgłoś błąd zgłoś błąd