Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kozioł ofiarny

Tłumaczenie: Magdalena Słysz
Wydawnictwo: Albatros
7,05 (38 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
12
7
11
6
5
5
0
4
1
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Scapegoat
data wydania
ISBN
9788378854845
liczba stron
448
język
polski
dodała
Dominika

John, wykładowca historii, ma poczucie jałowości swojego życia. Wyrusza więc do Francji, by zebrać materiały na zajęcia i jednocześnie spróbować odnaleźć samego siebie. W trakcie podróży, na stacji kolejowej w małym prowincjonalnym miasteczku spotyka swojego sobowtóra. Mężczyźni zafascynowani tym spotkaniem postanawiają zjeść razem kolację. Następnego dnia John budzi się w pokoju hotelowym w...

John, wykładowca historii, ma poczucie jałowości swojego życia. Wyrusza więc do Francji, by zebrać materiały na zajęcia i jednocześnie spróbować odnaleźć samego siebie. W trakcie podróży, na stacji kolejowej w małym prowincjonalnym miasteczku spotyka swojego sobowtóra. Mężczyźni zafascynowani tym spotkaniem postanawiają zjeść razem kolację. Następnego dnia John budzi się w pokoju hotelowym w piżamie swojego niedawnego towarzysza. Okazuje się, że ten skradł mu nie tylko ubranie, ale i tożsamość. Niebawem do hotelu przyjeżdża służący hrabiego i nie zważając na wyjaśnienia i protesty Johna zabiera go do zamku Saint Gilles.

Zamiana ról niesie ze sobą szereg nieprzewidzianych konsekwencji. John zmuszony jest zagrać rolę hrabiego Jeana de Gué, czyli pana na zamku, głowę rodziny, właściciela rodzinnego biznesu, męża… i kochanka. Staje w obliczu rodziny hrabiego: despotycznej matki morfinistki, nieszczęśliwej ciężarnej żony, nadwrażliwej córki, siostry dewotki, która od lat się do niego nie odzywa, sfrustrowanego brata i jego żony. Zostaje wplątany w nękające rodzinę problemy i konflikty, musi stawić czoło jej trudnej sytuacji finansowej. Odkrywa również mroczny sekret Jeana de Gué. Sytuacja się komplikuje, gdy hrabia ma odziedziczyć olbrzymi majątek…

 

źródło opisu: www.wydawnictwoalbatros.com

źródło okładki: www.wydawnictwoalbatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1602
Tomek | 2016-03-07
Przeczytana: 06 marca 2016

W moim światku literackim jest tak, że książki przychodzą, oddziałując na mnie z różną siłą. Jedne zapominam po pewnym czasie, zbyt mocno się nad nimi nie zastanawiając, a inne z premedytacją umieszczam gdzieś w najciemniejszym kącie swojej głowy, naklejając im etykietę o treści „zapomnij natychmiast”. Są jednak też takie, które wkraczają w moje życie niczym Armia Czerwona, z głośnym urrrraaaaaa!! i miażdżą mnie potęgą swojej treści. Zupełnie jak ta wspomniana Armia Radziecka, nie pozwolą o sobie zapomnieć przez bardzo długi czas. Po przetoczeniu się przeze mnie, zostawiają krwawiącą, głęboką ranę, która w żaden sposób nie chce się zabliźnić. Jedyna różnica, która występuje w tej analogii jest taka, że o armii radzieckiej każdy chciał zapomnieć jak najszybciej, zaś w książce, lekturze której oddawałem się w ostatnim czasie, chcę ciągle się rozpamiętywać, wciąż analizować, to co zostało przekazane mi w niej przez autorkę - Daphne du Maurier.

Autorkę tę w mojej pamięci przechowuję jako twórczynię wspaniałego, gotyckiego thrillera zatytułowanego „Rebeka”, który miałem ogromną przyjemność przeczytać około półtora roku temu. Książka ta zrobiła na mnie wielkie wrażenie, jednak do chwili obecnej nie miałem możliwości zetknięcia się z innymi utworami Daphne du Maurier. Dlatego, kiedy dostrzegłem „Kozła ofiarnego” (wcześniejsze wydanie - 1995 rok - zatytułowane „Sobowtór), podświadomie wiedziałem, że książka ta zrobi bałagan w mojej czytelniczej duszy, pochwyci w swe władanie, a potem porzuci mnie rozżalonego niczym szmaciana lalkę.

Bohatera „Kozła ofiarnego” - Johna, poznałem w chwili, którą w żadnym wypadku nie można nazwać szczytem męskiej formy. Meczą go bowiem odniesione porażki życiowe, zaś całkowity bezsens i depresja pchają go w podróż, podczas której, poszukiwał będzie sensu swojego życia, chcąc odnaleźć go w klasztorze Cystersów w La Grande-Trappe we Francji. W trakcie tej podróży, w jednym z miasteczek, spotyka innego mężczyznę - swojego sobowtóra, który w dalszym ciągu zdarzeń, dokonuje kradzieży nie tylko jego rzeczy, ale także tożsamości. John w jednej chwili staje się hrabią Jeanem de Gué - właścicielem zamku Saint Gilles, wraz z dobrodziejstwem jego inwentarza, rodziną i kochankami, oraz upadającej huty szkła - rodzinnego interesu. John będzie musiał zastąpić chciwego gospodarza, okiełznać całą rodzinę, o członkach której nie ma bladego pojęcia. Każda sekunda, minuta nowego życia będzie zaskakująca, nie tylko dla niego, ale też dla czytelnika obserwującego jego zmagania.

Wędrówkę po tej powieści rozpocząłem z uczuciem głębokiego niepokoju, który udzielał mi się od zgłębiającego sieć rodzinnych intryg Johna. Niepokój, choć towarzyszył mi właściwie przez całą lekturę, w pewnym momencie zaczął przemieniać się w ogromne zaciekawienie, związane z odkrywaniem kolejnych mrocznych tajemnic rodziny, a także samego hrabiego. Zaciekawienie ustąpiło wreszcie miejsca współczuciu i ogromnemu żalowi, który nie opuścił mnie już do samego końca, a nawet rozgościł się we mnie już po zakończeniu lektury. Pełen rozmaitych uczuć, przemierzyłem rozległe połacie majątku hrabiego Jeana de Gué, spotykając przez ten czas bohaterów opowieści, którzy objawili mi się niczym żywi ludzie. Pokochałem ich razem z Johnem i byłem strasznie rozżalony, że muszę ich opuścić. Poszukiwałem cały czas odpowiedzi na pytanie, czy warto zmieniać cudze życie i ponosić odpowiedzialność za błędy obcych sobie osób? Czy warto być tym tytułowym kozłem ofiarnym, który - jak przecież wiadomo - od samego początku przygotowany jest do szlachtowania? Uzmysłowiłem sobie, że każdy człowiek buduje swoje życie inaczej, w zależności od swojej osobowości oraz cech swojego charakteru. Jeden jest budowniczym, inny zaś niszczycielem.

Teraz, czas się trochę otrząsnąć, pozostawić gdzieś z boku ten żal, wrócić do normalnego życia i poszukiwać nowych, wspaniałych książek, które życzyłbym sobie, aby były tak samo pasjonujące jak „Kozioł ofiarny”.

Ocena: 6/6

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Raj nie istnieje

Jak często przeglądając kolorową prasę, chcielibyśmy znaleźć się na miejscu tych wszystkich gwiazd Hollywood? Ubierać się u najlepszych projektantów,...

zgłoś błąd zgłoś błąd