Nikt nie ocali się sam

Tłumaczenie: Alina Pawłowska-Zampino
Wydawnictwo: Sonia Draga
7,06 (68 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
2
8
20
7
23
6
8
5
5
4
3
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Nessuno si salva da solo
data wydania
ISBN
9788379996209
liczba stron
216
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
karollllllla

Delia i Gaetano byli parą. Teraz już nie są razem i właśnie uczą się żyć osobno. On wyprowadził się do wynajętej kawalerki, a ona została w ich mieszkaniu z synkami, Cosmo i Nico. Umówili się na kolację w restauracyjnym ogródku krótko potem, jak doprowadzili do rozpadu swojej rodziny. Delia i Gaetano są jeszcze młodzi, mają więcej niż trzydzieści, ale mniej niż czterdzieści lat, są w wieku, w...

Delia i Gaetano byli parą. Teraz już nie są razem i właśnie uczą się żyć osobno. On wyprowadził się do wynajętej kawalerki, a ona została w ich mieszkaniu z synkami, Cosmo i Nico. Umówili się na kolację w restauracyjnym ogródku krótko potem, jak doprowadzili do rozpadu swojej rodziny. Delia i Gaetano są jeszcze młodzi, mają więcej niż trzydzieści, ale mniej niż czterdzieści lat, są w wieku, w którym można jeszcze zacząć wszystko od nowa. Marzą o spokoju, ale pociąga ich to, co nowe i co dalekie, są impulsywni i pełni emocji.
Dlaczego im się nie udało? Jaki błąd popełnili? Tego nie wiedzą. Namiętność, która ich połączyła, i gniew, który naznaczył schyłek ich związku, są wciąż jeszcze niebezpiecznie blisko siebie.
Wyrośli w epoce, w której wydawało się, że wszystko zostało już powiedziane. Rozmawiają ze sobą, ale używają przy tym słów, którymi nie są w stanie wyrazić swojej samotności, bo wydobyli je z mętnych wód analfabetyzmu emocjonalnego. Tylko chwilami docierają do samego jądra bolesnych wspomnień. I wtedy na spokojnej scenie restauracyjnego ogródka rozgrywa się odwieczny dramat miłości i jej braku.
Powieść została przeniesiona na ekran przez Sergio Castellitto w 2015 roku.

„Arcydzieło o niszczeniu tego, co doskonałe”. Corriere della Sera

“Portret prostej, bezlitosnej ordynarności” . Il Messaggero

 

źródło opisu: www.soniadraga.pl

źródło okładki: www.soniadraga.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (14)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 100
sarabooklover | 2019-05-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2019

"Ludzie schodzą na samo dno, nurzają się po szyję w gównie, także tym, które nie jest ich. W gównie wylewającym się ze ścieków całego miasta, pochodzącym od wszystkich par, które rozstały się wcześniej albo rozstają w tym samym czasie co oni. Bo gówno zlewa się w podziemnych kanałach i wszystkie pary dają się w nie wessać, przemierzają tę samą trasę w zamku strachu.
Nie, nie należy dochodzić do punktu, do którego doszli oni.
Przy pierwszych symptomach trzeba odejść, zostawić puste pole. I tak nie będzie już lepiej, tylko coraz gorzej.
Ale ludzie o tym nie wiedzą. Do końca mają nadzieję i przez cały czas cierpią.
Tylko ci, co przez to przeszli, wiedzą, jak to boli."

książek: 453
żartowałam | 2018-12-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 grudnia 2018

Mam problem. Mam problem z Margaret Mazzantini. Każda kolejna książka tej autorki, po którą sięgam podoba mi się jeszcze bardziej. Wczoraj skończyłam czytać „Nikt nie ocali się sam” i znowu jestem zaskoczona. Zaskoczona tym, jak bardzo chciałabym poznać tę niesamowicie mądra kobietę, która pisze książki, które wywołują podczas czytania burzę przemyśleń.
W „Nikt nie ocali się sam” temat niby jest banalny: rozwód. W miastach w Polsce, w 2017 roku rozpadało się małżeństwo. Temat powszednieje. Nie szokuje. Mazzantini jednak pokazuje, jak trudno poukładać sobie życie po miłości. Jak zająć się dziećmi, które o tej miłości wciąż przypominają? Jak zachować dla tych dzieci wspomnienie tej miłości w pamięci tak, by gdy dorosną miały pewność, że zostały poczęte z miłości? Dwoje ludzi spotyka się w restauracyjnym ogródku w chwili, gdy wydaje się, że już nic z nich nie zostało, ale w głowie kotłują się wspomnienia. Książka o najtrudniejszym rodzaju miłości: gdy kochasz już tylko wspomnienia i...

książek: 717
Alamanthe | 2018-09-08
Na półkach: Przeczytane

Książka, po której na chwilę odechciewa się wszystkiego. Studium rozkładu ludzkiej zażyłości.

książek: 716
mieszka | 2018-08-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 sierpnia 2018

Margaret Mazzantini to mistrzyni emocji.
Głębokie, smutne, uczucia.
Dołujące sytuacje.
Drugą powieść Mazzantini czytałam również z emocjami. Przy "Powtórnie narodzonym" to był ból i łzy, niedowierzanie. Teraz - przy "Nikt nie ocali sie sam" to była udręka zamknięcia pod szklanym kloszem, w sytuacji, gdzie nikt nie jest "mądry", żeby zakończyć, przeciąć, szybko, bezboleśnie przejść przez kolejny etap życia, żeby zakończyć sprawę, rozumem, a nie emocjami, sercem.
Nie da się. A może to ja bym nie potrafiła, i piszę, że się nie da.
Mimo, że bardzo ciężko, właśnie może zbyt emocjonalnie, było mi czytać tę powieść, to jestem też poruszona jej kształtem pod względem formy. Konstrukcja i dialogi - doskonałe, świetne życiowe opisy, tak autentyczne i mocne...

książek: 72
Aleks84 | 2018-07-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lipca 2018

Nikt nie ocali się sam-tak przynajmniej twierdzi schorowany,wiekowy małżonek,spotkany przypadkowo? w restauracji przez młodych 30 letnich eksmałżonków,próbujących sobie odpowiedzieć na neutralnym gruncie dlaczego im się nie udało małżeństwo i czy istnieje jeszcze szansa na wspólną przyszłość.Przypadkowo spotkana para dojrzałych wiekiem i doświadczeniami małżeństwem, dzieli się swoimi trudnymi historiami,bo życie wielu młodych ludzi zakładających rodzinę można w wielu wypadkach podzielić na takie same etapy. "Karintktonowie" są tylko w filmach, a zakończenia"żyli długo i szczęśliwie" występują w bajkach.Życie,prawdziwe życie we dwoje,jest wymagające,w szczególności w kwestii odnajdywania kompromisów.

książek: 877
KenGoKang | 2018-05-10
Na półkach: Przeczytane, Legimi
Przeczytana: maj 2018

Historia jakich wiele. Rozwiedzione małżeństwo spotyka się w restauracji. Patrzymy wstecz na początek ich znajomości, wybuch gwałtownej namiętności, pojawienie się dzieci oraz kryzys i rozpad związku. Mogło wyjść banalnie, ale nie wyszło. Było za to bardzo intymnie, momentami duszno i prawdziwie, smutno. Czułam się chwilami niczym bezwstydny voyeur, obserwujący najbardziej wstydliwe i bolesne aspekty wspólnego życia. Trudne doświadczenie, ale oderwać się nie mogłam.

Na początku książki odnajdujemy fragment z piosenki U2 “One”. Kawałek ten darzę sporym sentymentem, podobnie teledysk autorstwa Antona Corbijna. Czytając “Nikt nie ocali się sam”, miałam ochotę obejrzeć film wyreżyserowany przez holenderskiego artystę. Sądzę, że podobna estetyka bardzo pasowałaby do książki Margaret Mazzantini. Wysmakowane, kameralne kardy, ujmująca powlność. Równocześnie pozostaje to stylistyka wyjątkowo nowoczesna, a taka jest również książka - osadzona mocno we współczesnych realiach, teledyskowa...

książek: 3858
Anna | 2017-04-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 kwietnia 2017

Bardzo dobra książka. Doskonała analiza związku, który się rozpadł. Oszczędny dobór słów, brak egzaltacji i empatia z jaką autorka traktuje oboje głównych bohaterów dramatu sprawiają, że czyta się ją znakomicie. Gorąco polecam.

książek: 177
niania09 | 2017-03-14
Na półkach: Przeczytane

Po przeczytaniu "Powtórnie narodzony" tej samej autorki byłam w głebokim szoku i przez tydzień nie sięgnęłam po żadną inna książkę. Piękna lektura. Gdy już sie otrząsnęłam po jakimś czasie zapragnęłam doznać kolejnych emocji i miałam nadzije że pani Mazzantini mi ich dostarczy jednak sie zawiodłam. Książke czytało mi się bardzo topornie, nie mogłam sie w nią wczuć i połapać. Jednak niezniechęcałam sie ponieważ z "Powtórnie narodzony" było całkiem podobnie, początek był bardzo pokręcony. Więc czytałam i czytałam. Przekroczyłam większą połowe i nadal nic mnie w niej nie zainteresowało. Skończyłam albo raczej wymęczyłam i nie pozostawiła we mnie żadnych emocji. Nie polecam.

książek: 1691
joaśka | 2017-02-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lutego 2017

Powinnam poprawić ocenę innej książki tej autorki czyli "Zatrzymaj się", tj. w tamtym przypadku obniżyć aby tu móc dać wyższą. Dlaczego? Dlatego, że jest sytuacja odwrotna. W moim odbiorze adaptacja "Zatrzymaj się" biła na głowę książkę (co w ostateczności spowodowało zawyżoną przeze mnie ocenę książki), a tu książka jest lepsza. To opowieść, którą docenią dojrzali Czytelnicy. Nie ma tam fajerwerków. Jest za to przygnębiające studium rozkładu związku dwojga bliskich sobie kiedyś osób. Ogrom żalu, realnych lub domniemanych krzywd, pretensji niszczy i przygnębia. Cenię sobie Autorkę za obiektywizm: naprawdę trudno brać tu czyjąś stronę. Myślę też, ze nie o kibicowanie tu chodziło. Raczej o refleksję nad sobą samym.
Warto.

książek: 125
m32w | 2016-12-08
Przeczytana: 08 grudnia 2016

Książka bardzo przypadła mi do gustu, jest to trochę taki anty przykład z którego możemy czerpać garściami i się uczyć za darmo. Skrajne emocje w tej książce uwypuklają ludzkie zagubienie, z jednej strony w świecie namiętności i seksu a z drugiej w świecie obowiązków i dzieci, cała historia ma jednak głębsze dno z uwagi na wcześniejsze skrzywdzenie bohaterów.

Trochę nie zgadzam się z mottem książki że nikt nie uratuje się sam, tak jak byśmy byli zatraceni bez wpływu na swoje życie, jednak dopóki się nie przebudzimy tak to wygląda, co jeszcze dobitniej pokazuje skrajność pomiędzy pragnieniami a czynami.

W książce autorka dużo bardziej postawiła na opisywanie niedoskonałości bohatera niż bohaterki, na pewno to celowy zabieg literacki, jednak czuję pewną dysproporcję. Może to również świadczyć o większej dojrzałości kobiet w aspekcie emocji od mężczyzn w ogólnym rozumieniu.

Polecam.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd