Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kwartet przyjemności. Zima

Tłumaczenie: Marta Czub
Cykl: Kwartet Przyjemności (tom 2)
Wydawnictwo: Amber
6,27 (11 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
1
7
3
6
1
5
4
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324151622
liczba stron
320
język
polski
dodała
karollllllla

Gdy sztuka jest miłością, a miłość sztuką... Taniec był namiętnością młodziutkiej Giselle. Lecz nie zdołała spełnić marzeń i nie została primabaleriną. Ze złamanym sercem odchodzi ze szkoły baletowej i zatrudnia się w paryskiej kwiaciarni. Pewnego dnia zjawia się nowy klient - tajemniczy malarz o magnetycznym spojrzeniu. Szuka modelki, a Giselle zgadza się pozować mu do aktów. Tak...

Gdy sztuka jest miłością, a miłość sztuką...

Taniec był namiętnością młodziutkiej Giselle. Lecz nie zdołała spełnić marzeń i nie została primabaleriną. Ze złamanym sercem odchodzi ze szkoły baletowej i zatrudnia się w paryskiej kwiaciarni.

Pewnego dnia zjawia się nowy klient - tajemniczy malarz o magnetycznym spojrzeniu. Szuka modelki, a Giselle zgadza się pozować mu do aktów.

Tak rozpoczyna się namiętny, burzliwy związek muzy i mistrza, wypełniony sztuką, miłością i mrocznym pożądaniem.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoamber.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 535
Dominika Rygiel | 2016-02-02
Na półkach: 52 / 2016
Przeczytana: 02 lutego 2016

Powieść powieści nierówna. Ta erotyczna również. Jednym podoba się prostolinijny i przejaskrawiony Grey. Inni gustują w bardziej wysublimowanej i cięższej literaturze tego pokroju. Ja zdecydowanie należę do tej drugiej grupy. Jeśli nawet sięgam po lekką tematycznie książkę, to wymagam, by była spójna, logiczna i językowo co najmniej dobra. Duet pisarski pod pseudonimem Viny Jackson mi to zapewnia. Ponadto, zawsze świetnie się przy jego książkach bawię. Jest to książka typowa na te cięższe dni, gdy klasyka czy literatura ambitna po prostu nie mają racji bytu.

Drugi tom "Kwartetu Przyjemności" pt. "Zima" odkrywa życie Giselle, niespełnionej primabaleriny, znanej z poprzednich części cyklu "80 dni" jako Madame Denoux. Młodziutka wydalona ze szkoły baletowej w Londynie Giselle rozpoczyna pracę w paryskiej kwiaciarni gdzie poznaje tajemniczego malarza. William szuka modelki do malowanych przez siebie aktów. Tak rozpoczyna się ich ognisty romans.

Zdecydowanie mocną stroną tej książki jest fakt, że opisywana historia nie jest przesłodzona. Sceny seksu - choć momentami perwersyjne - kryją w sobie pierwotne piękno. Nie bulwersują a odkrywają inną stronę natury człowieka - tę bardziej dziką. W tej części większość scen odnosi się do Joanny d'Arc i zadawanych jej cierpień. Vina, co oczywiste, udręki te bardzo sprawnie przeistoczyła w pasmo rozkoszy. Atutem "Zimy" (jak i pozostałych części wspominanego wyżej cyklu) jest fakt, że wspaniale się on zazębia z pozostałymi powieściami duetu. Miło jest wrócić na "stare śmieci", na nowo spotkać eteryczną Lubę czy płomiennorudą Summer. A jeszcze milej jest ponownie wstąpić w szeregi enigmatycznego Balu.

Znacznym plusem pióra Viny Jakcson jest niewątpliwie leksyka. Kiedy trzeba stonowana, innym razem wręcz wulgarna. Co najważniejsze - zawsze odpowiednia do opisywanej sceny. Zabieg ten nadaje powieści wiarygodności i autentyczności.

Brawa dla autorów należą się również za wyszukane, pełne artystycznych wizji sceny. W poprzednich tomach była muzyka klasyczna, fotografia artystyczna czy balet. Tym razem tematem przewodnim jest malarstwo oraz rzeźba. W połączeniu z wysmakowaną erotyką daje to całkiem przyjemny w odbiorze efekt.

Słabym punktem jest być może momentami przewidywalna fabuła, bohaterka - tak jak i w poprzednich częściach - spotyka seksualny autorytet na którym w znacznej mierze opiera całą swoją egzystencję. Mimo różnych życiowych meandrów i kolejnych kochanków to on nadaje jej rytm i decyduje o ich wyborach. Trzeba przyznać, że to już było w każdym z poprzednim tomie i może nużyć.

Podsumowując, niniejsza część przypadła mi znacznie bardziej do gustu niż poprzednia. Summer mogła się już przejeść. Dobrze było poznać kolejną postać. Tym bardziej, że odkrywa ona kolejne, nieznane dotąd kadry z organizacji Balu oraz tajemniczych przedstawień pełnych perwersyjnych lecz nadal wysmakowanych przedstawień. Książka powinna spodobać się osobom gustujących w tego typu literaturze. Trzeba jednak podkreślić, że jest to raczej książka skierowana do osób bezpruderyjnych, których nie zgorszy odważniejsza scena czy wulgarny język. Ja jestem na tak!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Długie pożegnanie

O przyjaźni, zbrodni i paru innych sprawach… Co takiego było w Terrym Lennoxie, że Philip Marlowe nie zostawił go pijanego na ulicy? Na pewno mógł by...

zgłoś błąd zgłoś błąd