Książka roku 2016
w kategorii:
Fantastyka Młodzieżowa
2 748 głosów
Powiększ
6,47 (11780 ocen i 1501 opinii) Zobacz oceny
10
825
9
744
8
1 664
7
2 775
6
2 679
5
1 550
4
651
3
504
2
231
1
157
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Harry Potter and the Cursed Child
data wydania
ISBN
9788380082281
liczba stron
368
język
polski

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2016 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka młodzieżowa. Harry Potter nigdy nie miał łatwego życia, a tym bardziej teraz, gdy jest przepracowanym urzędnikiem Ministerstwa Magii, mężem oraz ojcem trójki dzieci w wieku szkolnym. Podczas gdy Harry zmaga się z natrętnie powracającymi widmami przeszłości, jego najmłodszy syn Albus musi zmierzyć się z...

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2016 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka młodzieżowa.
Harry Potter nigdy nie miał łatwego życia, a tym bardziej teraz, gdy jest przepracowanym urzędnikiem Ministerstwa Magii, mężem oraz ojcem trójki dzieci w wieku szkolnym.

Podczas gdy Harry zmaga się z natrętnie powracającymi widmami przeszłości, jego najmłodszy syn Albus musi zmierzyć się z rodzinnym dziedzictwem, które nigdy nie było jego własnym wyborem. Gdy przyszłość zaczyna złowróżbnie przypominać przeszłość, ojciec i syn muszą stawić czoło niewygodnej prawdzie: że ciemność nadchodzi czasem z zupełnie niespodziewanej strony.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 819
Marzena P | 2017-03-22
Przeczytana: 18 stycznia 2017

Harry i Ron się zestarzeli, Ginny przybyły zmarszczki, Hermiona jest zmęczonym życiem ministrem magii. Wszyscy mają już dzieci i tylko tu i tam krążą plotki o tym że Voldemort pozostawił po sobie potomka. Jak toczy się życie czarodziejów po dwudziestu latach od czasów bitwy o Hogwart? Jakim ojcem okazał się być Chłopiec, Który Przeżył? I jakie zagrożenie tym razem czyha na świat magii?

"To pewnie bzdura. To znaczy... no przecież masz nos."
(Jak rozpoznać dziecko Sami Wiecie Kogo...)

Dzisiaj będzie raczej luźny zbiór myśli, opinii i wrażeń po przeczytanej lekturze niż pełnowartościowa, "porządnie" napisana, poprawna recenzja, a to z kilku powodów. 1) Książkę, o której dzisiaj dla Was piszę, skończyłam czytać pod koniec stycznia, więc pierwsze wrażenie diabli wzięli. 2) Nie mam ochoty silić się na ustalone schematy i ściskanie w ciasne kleszcze formy moich niepoukładanych myśli..., 3) bo odwykłam od pisania recenzji. Tak więc w tym nieskładnym monologu (który przerodzić się może oczywiście w dialog, jeśli tylko podzielicie się ze mną swoimi przemyśleniami) chciałabym przedstawić Wam swoje stanowisko w sprawie: Czy powrót Rowling do świata magii był dobrym pomysłem?

Kiedy w internetach pojawiły się wzmianki o tym, że oto na rynek wejść ma Przeklęte dziecko, nie przejęłam się w tym w najmniejszym stopniu. Szczerze? Ta "sztuka" (cudzysłów w pełni uzasadniony) nie wzbudzała we mnie żadnych emocji, może jedynie zdziwienie, że komuś nadal chce się ciągnąć ten potterowy szał i wymyślać kolejne sposoby na to, aby seria nie umarła (a może po prostu chodziło o kasę, kto ich tam wie). Zapewne nigdy bym "ósmej części" serii Rowling nie przeczytała, gdyby nie fakt, że pożyczyła mi ją znajoma. Mając możliwość dowiedzenia się, co też niedobrego uknuli Rowling, Tiffany i Thorne, nagle odkryłam, że wcale nie jest mi tak obojętna ta książka i w sumie chętnie zobaczę, co z tego wszystkiego wynikło.

Warto chyba podkreślić, że swoją przygodę z Harrym skończyłam na tomie piątym i ogromną fanką nie jestem (lektura nawet mnie momentami irytowała, zwłaszcza postać głównego bohatera, który w książce jest chodzącą katastrofą, zadufanym w sobie egoistą i półgłówkiem). Ale za to z przyjemnością obejrzałam wszystkie filmy!

"Nie da się uchronić młodych ludzi przed krzywdą. Cierpienie musi przyjść i przyjdzie."

Przejdźmy jednak do konkretów. Przeklęte dziecko to niedługi dramat w dwóch aktach. Logicznym więc jest, że siłą tej pozycji powinny być dialogi, na których cała historia się opiera. Ale tak nie jest. Książka kreuje dość banalnych bohaterów całkiem banalnej opowieści. Typowy Hollywood. Niby szokujące zakończenie, wątki typu: trudne relacje ojciec-syn, prześladowania w szkole, "jestem inny, nikt mnie nie rozumie"... Zero oryginalności. Poza tym sporo absurdów i logicznych nieścisłości.

Mimo to Przeklęte dziecko połyka się w mgnieniu oka. Ot, fajna, odmóżdżająca lektura na leniwe popołudnia. Jeśli nie nastawiamy się na ogromną dawkę emocji, szok i zachwyt, to ten dramacik okaże się być może dla nas całkiem przyjemny. Taki okazał się dla mnie. Ani przez chiwlę nie żałowałam decyzji, aby książkę przeczytać.

Ale może niech Rowling nie bierze się już za dramaty.

Jestem w sumie ciekawa, jak ta sztuka wypadła na deskach teatralnych. Gdybym miała możliwość - obejrzałabym. Choć jak na teatralne standardy "ósma część" HP reprezentuje sobą dość niski poziom. No ale spróbować zawsze warto.

http://zaczarrowana.blogspot.com/2017/03/kontynuacja-harryego-pottera-wielki.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hygge po polsku

O samym hygge, które jest pewną „sztuką życia” mówiąc najprościej czytałam już nie raz i nie dwa. W przypadku wielu aspektach życia „żyłam od dawna hy...

zgłoś błąd zgłoś błąd