Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Książka roku 2016
w kategorii:
Fantastyka Młodzieżowa
2 748 głosów
Powiększ
6,52 (9980 ocen i 1374 opinie) Zobacz oceny
10
682
9
658
8
1 464
7
2 406
6
2 271
5
1 265
4
531
3
397
2
181
1
125
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Harry Potter and the Cursed Child
data wydania
ISBN
9788380082281
liczba stron
368
język
polski

Inne wydania

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2016 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka młodzieżowa. Harry Potter nigdy nie miał łatwego życia, a tym bardziej teraz, gdy jest przepracowanym urzędnikiem Ministerstwa Magii, mężem oraz ojcem trójki dzieci w wieku szkolnym. Podczas gdy Harry zmaga się z natrętnie powracającymi widmami przeszłości, jego najmłodszy syn Albus musi zmierzyć się z...

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2016 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka młodzieżowa.
Harry Potter nigdy nie miał łatwego życia, a tym bardziej teraz, gdy jest przepracowanym urzędnikiem Ministerstwa Magii, mężem oraz ojcem trójki dzieci w wieku szkolnym.

Podczas gdy Harry zmaga się z natrętnie powracającymi widmami przeszłości, jego najmłodszy syn Albus musi zmierzyć się z rodzinnym dziedzictwem, które nigdy nie było jego własnym wyborem. Gdy przyszłość zaczyna złowróżbnie przypominać przeszłość, ojciec i syn muszą stawić czoło niewygodnej prawdzie: że ciemność nadchodzi czasem z zupełnie niespodziewanej strony.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 371
minionek | 2016-10-27
Przeczytana: 27 października 2016

Muszę przyznać, że to najszybciej przeczytana książka w tym roku. W zaledwie dwa dni, zaczynając od wczoraj rana i kończąc dzisiaj po południu. Naprawdę się w nią wciągnęłam, mimo iż na początku miałam problem z przyzwyczajeniem się do takiego typu tekstu, zwłaszcza jeśli to scenariusz, a co gorsza dramat. Ale mimo to dobrze mi się czytało, chociaż wolę epikę. Przy epice tekst jest bardziej rozbudowany i występują dialogii, co nie zmienia faktu że odskocznia od przyzwyczajeń też jest miła. Zgodzę sié też z innymi, że podczas czytania podchodziło mi to wszystki pod fanfiction. Ale ja lubię ff, więc nie miałam z tym jakiegoś problemu. Zawsze czytanie ff było dla mnie przyjemnością i tak też było z ,,Przeklętym dzieckiem".
Jeśli chodzi o fabułę, na początku akcja toczyła się spokojnie i jakoś to z nią było. Czekałam na tą bombe atomową, która zaraz mi to wszystko zniszczy i nastąpi przełom. Pięć bomb atomowych, spadających po sobie, przerosły moje oczekiwania. Dostałam dawkę dużej adrenaliny, przesączoną magią świata który kocham od kilku lat. Wreszcie poczułam się jak w domu, w domu który się zmienił przez lata, ale mimo to wciąż pozostawał taki sam. Czułam, że to było to, czego było mi trzeba.
Scorpius i Albus niemal od razu podbili moje serce. Byli odpowiedzią na to, czego oczekiwałam. Uwielbiam piękno przyjaźni w książkach, bo to jest taki wspólny element, który łączy mnie z rzeczywistością. Też mam wspaniałą przyjaciółkę, która jest częścią mnie, tą mądrzejszą oczywiście :) Rose, lubiłam ją a teraz już jej nie lubię, bo tak mnie irytowała, że głowa mała. Nie wiem jak to się stało, że Ron i Hermiona mają taką córkę i gdyby nie fakt, że tak jest to posłała bym ją do wszystkich diabłów. Co do sławnej trójcy, spodobał mi się sposób w jaki zostali przedstawieni, na nowo jako dorośli już ludzie. Przyjemnie czytało mi się sceny z ich udziałem, niektóre smutne, a inne śmiesznie rozbrajające. Chociaż czasem coś mi w nich brakowało, może to też fakt że w tej książce nie są już mi znani jako dzieci-nastolatkowie-młodzi dorośli. Ciekawe jest to spojrzenie z innej perspektywy, w tym przypadku czasu jaki ich zmienia, chociaż nadal pozostaje to dla mnie dziwne. Co do Draco, powiem krótko byłam nim zachwycona. To nie jest przesada, naprawdę tutaj Draco zrobił na mnie wrażenie. Nareszcie został przedstawiony ze swoimi prawdziwymi emocjami, które świadczą o jego człowieczeństwie. W końcu przestałbyć dla mnie tylko wkurzającym Ślizgonem od siedmiu boleści. Jego wspomnienia na temat Astorii i jego relację ze Scorpiusem oraz to jak bardzo ich kocha...To była jedna z bomb atomowych jaka rozbiła moje serce. To było po prostu coś pięknego i prawdziwe mistrzostwo świata. Super i jeszcze raz super! A Ginny też to było to, czego oczekiwałam i jej tekst do Rona, że naskarży mamie, boskie. Uśmiałam się.
Żeby nie spojlerować, na tym skończę. Czy jest warta przeczytania? Tak i wtedy wyrabia się własną opinię, a nie nasłucha od innych i później...się dzieję i panuje chaos, że tak powiem. Czemu nie wszystkie gwiazdki? Bo to nie było to, co wyszło wcześniej od pani Rowling, chociaż doceniam ten scenariusz. Bo to jest dobre, no ale czasem były uproszczenia i trochę traciło tą magię. Przygody Albusa i Scorpiusa mi to wynagrodziło, a jakie przygody mieli? Dość interesujące, ale warto się samemu przekonać. Ale z póki co, to koniec psot!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Trafiona przez piorun. Stałam u bram nieba i piekła

Czytałam jedynie wersję PDF - więc tylko do takowej mogę się odnieść. Abstrahując od ogromnej ilości błędów zarówno ortograficznych, interpunkcyjnych...

zgłoś błąd zgłoś błąd