Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Blask księżyca

Wydawnictwo: Kotori
6,04 (115 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
5
8
10
7
25
6
26
5
24
4
8
3
6
2
4
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Gekkou
data wydania
ISBN
9788363650636
liczba stron
214
język
polski
dodał
d2b

Nonomiya nie należy do ludzi, którzy lubią coś zmieniać w swoim życiu. Zdystansowany i cyniczny, czerpie prawdziwą przyjemność z obserwowania otoczenia. Takie zabawy "w detektywa" dają mu wiele satysfakcji. Pewnego dnia znajduje notatnik należący do koleżanki z klasy, Yoko Tsukimori, a w nim złożoną na czworo kartkę zatytułowaną "Przepis na morderstwo". Szczegółowa instrukcja, jak dokonać...

Nonomiya nie należy do ludzi, którzy lubią coś zmieniać w swoim życiu. Zdystansowany i cyniczny, czerpie prawdziwą przyjemność z obserwowania otoczenia. Takie zabawy "w detektywa" dają mu wiele satysfakcji.

Pewnego dnia znajduje notatnik należący do koleżanki z klasy, Yoko Tsukimori, a w nim złożoną na czworo kartkę zatytułowaną "Przepis na morderstwo". Szczegółowa instrukcja, jak dokonać morderstwa doskonałego, stanowi dla niego niezwykle intrygujące znalezisko. Jednak kiedy kilka dni później w wypadku samochodowym ginie ojciec Tsukimori, Nanomiya zaczyna podejrzewać, że ta śmierć nie była przypadkowa, zaś urocza i idealna w każdym calu Tsukimori staje się główną podejrzaną.

 

źródło opisu: http://www.kotori.pl/

źródło okładki: http://www.kotori.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 597

"Blask księżyca" trudno poddać jakiejkolwiek ocenie. Z jednej strony, mam wiele zastrzeżeń co do fabuły, z drugiej - naprawdę dobrze się bawiłam podczas czytania. Autorka, pomimo iż, moim zdaniem, niedoświadczona w konstruowaniu wątków, spisała się znakomicie - niektóre sceny nie pozwalały się oderwać i potrafiły zaskoczyć.

Najbardziej przypadły mi do gustu elementy całej intrygi (o ile można to nazwać intrygą) - uważam, że wątek kryminalny zasługiwał na granie pierwszych skrzypiec, ponieważ zupełnie nie współgra on z perypetiami młodzieży. Motywacje postaci wydawały się mdłe i wtórne, a dialogi odrobinę wymuszone. Relacja romantyczna, szczególnie moment jej rozpoczęcia, niemal wołała, żeby główny bohater - prezentowany wcześniej jako inteligentny i cyniczny chłopak - adekwatnie zareagował na wydarzenia. Niestety, przyjmuje te początkowe absurdy jako oczywistości. Znalezienie kartki z morderstwem, śmierć rodziców Yoko, dziwne zachowanie dziewczyny i jej późniejsza propozycja - wszystko to nie wzbudza u niego takich uczuć, jakie powinno u normalnego człowieka. Tragedia, jaka dotknęła Pannę Księżyc, została potraktowana przez autorkę płytko i nieistotnie, jakby Yoko co najwyżej straciła kota, a nie rodzinę.

Właśnie Nonomiya, opowiadający o wydarzeniach w pierwszej osobie, jest postacią odrobinę rozczarowującą. Uważa się za ironistę, skomplikowanego cynika i niezwykle się tym afiszuje, chociaż ja przykleiłabym mu zupełnie inną łatkę: zrzędy i marudy, który za każdym razem musi wtrącić swoje trzy grosze albo powiedzieć "nie" dla samego powiedzenia. Jego dojrzałość bardziej pasowałaby gimnazjaliście, nie szesnastolatkowi. U Usami dziecinność zdawała się pasować i współgrać z jej mentalnością, natomiast u Nomomiyi jest niepotrzebna i przede wszystkim mało wiarygodna. Czy zakochany chłopak naprawdę potrafiłby z taką uporczywością spławiać piękną i miłą dziewczynę? Trochę wygląda mi to na zabieg autorki, aby wszystko nie poszło zbyt prosto.

Jest również druga postać, bardzo podobna do Nonomiyi - detektyw Konan. Początkowo odbierałam go jako nudnego i sztucznego (zainteresowany tylko podrywaniem nieletnich i lekceważący śledztwo?!), ale w trakcie trwania fabuły zaskarbił sobie najwięcej mojej sympatii. Potrafił myśleć, łączyć fakty, wodzić za nos głównego bohatera. Miał interesujące przemyślenia i, w przeciwieństwie do wyżej wspomnianego, jego riposty okazywały się celne lub zabawne.

Kolorowe ilustracje w light nowelce są śliczne, pięknie wykonane. Niestety, czarno-białe obrazki wypadają już nieco słabiej - anatomia się załamuje, kreska ma różne, niedopasowane grubości i generalnie wydaje mi się, że osoba odpowiedzialna za rysunek próbowała nieumiejętnie korzystać z gotowych szablonów. (Chodzi mi głównie o str. 102 - za duża głowa, "komputerowe" oczy).

Nie nazwałabym tej książki rewelacyjną pozycją, ale zdecydowanie przyjemną i potrafiącą zaciekawić. Jest przede wszystkim lekka. Ostatnie dwa rozdziały pochłonęłam bez reszty.

Anna Zborowska

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wiersze z Marcówki

Poeta wyjeżdża do domku w górach aby tam w samotności znaleźć odetchnienie i spokój. Poezja zmusza do zastanowienia co jest w życiu ważne.

zgłoś błąd zgłoś błąd