Marsjanin

Tłumaczenie: Marcin Ring
Wydawnictwo: Akurat
7,72 (478 ocen i 86 opinii) Zobacz oceny
10
41
9
84
8
182
7
98
6
45
5
13
4
6
3
7
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Martian
data wydania
ISBN
9788328702226
liczba stron
384
słowa kluczowe
Mars, rozbitek
język
polski

Nominacje: Campbell (2015)

Straszliwa burza piaskowa sprawia, że marsjańska ekspedycja, w której skład wchodzi Mark Watney, musi ratować się ucieczką z Czerwonej Planety. Kiedy ciężko ranny Mark odzyskuje przytomność, zapasami powietrza i żywności, bez łączności z Ziemią. Co gorsza, zarówno pozostali członkowie ekspedycji, jak i sztab w Houston uważają go za martwego, nikt więc nie zorganizuje wyprawy ratunkowej;...

Straszliwa burza piaskowa sprawia, że marsjańska ekspedycja, w której skład wchodzi Mark Watney, musi ratować się ucieczką z Czerwonej Planety. Kiedy ciężko ranny Mark odzyskuje przytomność, zapasami powietrza i żywności, bez łączności z Ziemią. Co gorsza, zarówno pozostali członkowie ekspedycji, jak i sztab w Houston uważają go za martwego, nikt więc nie zorganizuje wyprawy ratunkowej; zresztą, nawet gdyby wyruszyli po niego niemal natychmiast, dotarliby na Marsa długo po tym, jak zabraknie mu powietrza, wody i żywności. Czyżby to był koniec? Nic z tego. Mark rozpoczyna heroiczną walkę o przetrwanie, w której równie ważną rolę co naukowa wiedza, zdolności techniczne i pomysłowość odgrywają niezłomna determinacja i umiejętność zachowania dystansu wobec siebie i świata, który nie zawsze gra fair…

Jeden z najlepszych thrillerów, jaki czytałem od dłuższego czasu. Książka jest tak realistyczna, jakby opisane w niej wydarzenia rozegrały się naprawdę. To Apollo 13 razy dziesięć.
Douglas Preston

Nie mogłem się oderwać od tej wspaniałej powieści. To rzadko spotykana kombinacja zapierającej dech w piersi akcji, realistycznych postaci i precyzyjnych opisów wykorzystania technologii.
Astronauta Chris Hadfield, dowódca Międzynarodowej Stacji Kosmicznej

Wciąga bez reszty. Czyta się jak Robinsona Crusoe, tyle że napisanego przez kogoś bystrzejszego.
Larry Niven

Autor wziął wszystkie archetypiczne cechy Amerykanina, doprawił je nietypową scenerią, hojnie dorzucił humoru i stworzył powieść, która porywa wprost na Marsa.
Agnieszka Kalus, agaczyta.blox.pl

Dobrze napisana powieść rozrywkowa. Takie Hollywood literatury.
Agnieszka Tatera, ksiazkowo.wordpress.com

Naprawdę świetna książka.
Maciej Mazurek, zuchpisze.pl

 

źródło opisu: Akurat, 2015

źródło okładki: esensja.stopklatka.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 853
Gaba_Okey | 2016-01-05
Przeczytana: 05 stycznia 2016

Skolonizować Marsa, czemu nie? Tego jeszcze nie było! Jeśli chcecie wiedzieć, jak wyhodować ziemniaki w kosmosie, to ta książka jest dla Was!

"Marsjanin" od samego początku mnie zaskakiwał. Trzymał w napięciu. Do końca nie wiedziałam, czy główny bohater, Mark Watney przeżyje. Jest to bardzo dobra książka, która nie tylko wciąga, ale także fascynuje, sprzedaje wiele ciekawych informacji związanych z nauką, Wszechświatem, pracą astronautów i tym, jak kurczę, można egzystować na… Marsie.

Mark Watney ma pecha i to ogromnego. Podczas marsjańskiej ekspedycji, w wyniku burzy piaskowej i niefortunnego wypadku, zostaje sam na Czerwonej Planecie. Bez ekipy, ranny, ze zniszczonym przez wiatr obozem, małą ilością powietrza, jedzenia i ogólnie w trudnych warunkach – musi przeżyć, choć każdy w NASA myśli, że jest martwy. Nie ma łączności, nawet gdyby sztab w Houston odkrył, że Mark żyje, to i tak do kolejnej misji ratunkowej zabraknie mu wody i żywności. Czy przez te niewygodne fakty się podda? Absolutnie nie! Ma przecież swój dyplom z botaniki, wiele pomysłów i silną wolę, aby przetrwać, choć Mars nie gra fair…

Książka jest jedną z lepszych – gdy kładłam się spać, to o niej myślałam i również wtedy, gdy się budziłam. Chodziła mi po głowie przez cały czas. Autorowi udało się genialnie zbudować dynamikę akcji i to napięcie! – cały czas martwiłam się o losy bohatera. Za każdym razem, jak już miałam nadzieję, że Markowi uda się wyjść cało z danej sytuacji, to znowu obrywał czymś, co mogło bardzo szybko doprowadzić do jego śmierci. Dawno tak nie przeżywałam książki, nie denerwowałam się tym, jak autor dalej poprowadzi historię i co czeka mnie po przewróceniu następnej strony.

Bałam się, że pisarz rzuci nas trochę na głęboką wodę. Nic takiego się nie stało – książkę rozpoczął wstępem, a później akcja biegnie już błyskawicznie. Narracja prowadzona jest na samym początku z punktu widzenia głównego bohatera, aby później ukazać inną perspektywę – Weir serwuje nam powrót na Ziemię i opisuje to, jak NASA odkryło, że Mark żyje. A więc to, co dzieje się na Marsie i na naszej planecie przeplata się w kolejnych rozdziałach. Tak samo narracje, gdy mamy Marka to jest pierwszoosobowa, a gdy pracowników NASA – wówczas zmienia się na trzecioosobową. W książce zostało to wszystko bardzo płynnie przedstawione – z jednej strony wiemy o tym, co w danej chwili myśli Mark, ale także mamy szerszy obraz tego, co dzieje się u reszty postaci.

Co jest jeszcze ważne. Mark prowadzi coś w stylu dziennika. I robi to doskonale. Gdyby ogłoszono konkurs na najbardziej zabawnego i ironicznego bohatera, to Watney miałby pierwsze miejsce bez żadnego problemu. Jego cięty język, poczucie humoru, to jak podchodził do wielu swoich utarczek z Marsem, jest jednym z największych atutów książki. Przez to nie tylko siedzimy jak na szpilkach, bo nasza ulubiona postać może zginąć, ale też co jakiś czas wybuchamy śmiechem. Weir stworzył postać, którą nie da się nie lubić, która podczas czytania staje się twoim najlepszym kumplem i trudno się z nią rozstać.

W "Marsjaninie" pojawia się wiele nauki. I to kolejny plus dla autora, że udało mu się wcisnąć tyle szczegółów, choć w sumie mógł to pominąć, jak np. zrobiono w filmie (co dla mnie było jego największym minusem). Szczegóły są tutaj bardzo istotne, przez nie Mark może w każdej chwili umrzeć. Dlatego też Weir podaje wszystkie wyliczenia, opisuje każde działanie bohatera, podchodzi do tej historii, jak do czegoś, co rzeczywiście mogłoby się wydarzyć, a więc staje się ona bardziej prawdopodobna. Dla takiego laika jak ja, czytanie o pracy astronautów, przedstawionej w tak realistyczny sposób było czymś po prostu fascynującym, tak, że teraz mam ochotę kupić sobie kolejną książkę, ale bardziej naukową, właśnie o podróżach w kosmos.

Marsjanin to powieść, którą mogę polecić wszystkim. Patrząc na opis, od razu myśli się, że jest to powieść bardziej dla mężczyzn. Zgodzę się z tym, ale także nie jedna kobieta zainteresuje się historią Marka. Bo ma w sobie humor, jak i napisana jest bardzo dobrym językiem, czyta się ją błyskawicznie. Polecam także młodzieży, może Marsjanin będzie dla nich inspiracją?

Ostatnio kosmos stał się bardzo popularny. Każdy z nas pamięta historyczny skok ze stratosfery Felixa Baumgartnera, co rusz słyszymy o nowych odkryciach NASA. Powstają także filmy, o których było głośno – Grawitacja, Interstellar, a teraz Marsjanin. Siłą historii Marka Watney jest to, że podczas czytania staje się on nam bliski, cały czas zadajemy sobie pytanie – przecież po tym wszystkim on nie może zginąć? Autor bardzo realistycznie przedstawia tę historię, przez co miałam wrażenie, że to może zdarzyć się naprawdę. I jeszcze to hasło – „On musi wrócić do domu” zawiera w sobie tyle siły i przedstawia ludzi, którzy jednak nie są obojętni na losy innego człowieka.

Polecam, a na pewno nie oderwiecie się od tej książki!

CAŁA RECENZJA: http://recenzentkaksiazek.blog.pl/2016/01/05/marsjanin-andy-weir-2/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hopeless

Właśnie od tej książki zaczęła się moja przygoda z Colleen Hoover. I jak to się skończyło? Obecnie przeczytałam jej prawie wszystkie i nie spocznę, p...

zgłoś błąd zgłoś błąd