Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Futbol i cała reszta

Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,55 (162 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
21
9
17
8
50
7
44
6
19
5
4
4
3
3
1
2
0
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Futbol i cała reszta
data wydania
ISBN
9788379244324
liczba stron
320
słowa kluczowe
piłka nożna, futbol
kategoria
sport
język
polski
dodał
Odango

Słodko-gorzka autobiografia pokolenia dzisiejszych 30- i 40-latków Dzieciństwo jest łatwe. Wiosną, latem i jesienią trzeba wygrać jak najwięcej meczów, by zimą mieć o czym opowiadać. Ale nadejdzie czas trudniejszych starć: o przetrwanie, związki, pracę. Do tego wyścigu szczurów dzieciaki z PRL-owskiego blokowiska nie startują z pole position, choć z ważną zasadą podwórkowego kodeksu we krwi:...

Słodko-gorzka autobiografia pokolenia dzisiejszych 30- i 40-latków

Dzieciństwo jest łatwe. Wiosną, latem i jesienią trzeba wygrać jak najwięcej meczów, by zimą mieć o czym opowiadać. Ale nadejdzie czas trudniejszych starć: o przetrwanie, związki, pracę. Do tego wyścigu szczurów dzieciaki z PRL-owskiego blokowiska nie startują z pole position, choć z ważną zasadą podwórkowego kodeksu we krwi: przetrwają tylko najsilniejsi.

Jest rok 1982. Kilku chłopców z małego miasteczka zakochuje się w futbolu z całkiem różnych powodów. Mają takie same swetry, piłki, rowery, ich ojcowie te same prace, a babcie – domy na wsiach. To opowieść o kłótniach, przyjaźniach i rozstaniach. Rozmowach i wypalonych papierosach. Łzach, złamanych sercach i kolanach zdartych na szkolnym boisku.

Świat wokół się zmienia, ale jedno nigdy – przez kolejne dwie dekady to futbol wyznacza rytm życia. I choć są takie chwile, kiedy trzeba porzucić nawet największą miłość, ponieważ cała reszta staje się ważniejsza, na szczęście szybko okazuje się, że bez piłki nie da się żyć.

To może być kilkadziesiąt scen z Twojego życia.

 

źródło opisu: http://www.wsqn.pl/ksiazki/futbol-i-cala-reszta/

źródło okładki: http://www.wsqn.pl/ksiazki/futbol-i-cala-reszta/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 22
Uroczy09 | 2015-12-25
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Za mną druga książką Przemysława Rudzkiego. Po debiutanckiej powieści „Gracz”, liczyłem na równie znakomitą książkę. Sam autor, często przyznawał, że „Gracz” był słaby w porównaniu do „Futbol i cała reszta”. Pierwsze rozdziały szły mi opornie, ale może dlatego że byłem pochłonięty nauką na uczelniach, ale wreszcie przyszedł czas Świąt Bożego Narodzenia. Praktycznie całą książkę przeczytałem w 2 dni. Niewiele jest takich pozycji, które tak mnie interesują i wciągają. Jestem z roku 1995, a książka przeznaczona jest przede wszystkim do pokolenia 70,80. Jednak i ja zrozumiałem dużo albo nawet znacznie więcej niż przypuszczałem.
Redaktor Rudzki przytacza wspomnienia ze swojego dzieciństwa. Książka „zaczyna” się w 1982 roku, kiedy autor ma 5 lat, a kończy w 2002 roku, kiedy Przemysław Rudzki ma 25 lat. 20 lat niesamowitych historii, czasami śmiesznych, absurdalnych, pouczających, ale takich też które przypominają nam nasze dzieciństwo. Wszystkim wydarzeniom towarzyszom zmiany jakie zachodzą w Polsce. Pierwsze anteny satelitarne, pierwsze samochody ściągne z Niemiec przez mieszkańców, pierwsze dysktoteki w mieście, dewaluacja pieniądza.
Poznajemy wydarzenia z dzieciństwa różnych postaci. Czy to Żaby, którego na koniec kojarzymy z dragami i mistrzostwami w piłkarzyki, czy to Karpia, który ma problem z depresją i wiele zawodów miłosnych, czy to Kuny, który podczas wycieczki do Częstochowy wsadził sobie magnes pod rękam i oskunał babinę z 30 perścionków, które przyklejały się do jego magicznej ręki.
Jednak treść książki nie jest tu tak istotna. Każdy znajduje tutaj coś dla siebie, każdy utożsamia się z jedną z postaci. Każdy z nas przecież zna osobę, która była skarbnikeim w szkole czy klasie i dzięki temu dorabiała sobie parę groszy. Każdy z nas zna osobę, która w wieku 13 lat piła piwa( ojojoj, chyba nie trzeba dałeko szukać :)?), każdy z nas zna osobę, która lubiła w podstawówce się pobić czy wreszcie każdy z nas pamięta swój pierwszy pocałunek w podstawówce z jakąś Adą, Andżelą( oo tak....:)), Dominiką czy Asią. Tym wszystkim wydarzeniom w tle towarzyszą wydarzenia sportowe, czy to Munidal, czy Mistrzostwa Europy czy wreszcie piłkarskie środy lub rok 1999 i rozpacz Bawarii( mój brat podobno wtedy był bliski wywalenia telewizora przez okna, i tak od 2003 roku ja przejąłem po nim miłość do Gwiazdy Południa).
Po przeczytaniu tej książki dziwne emocje mnie ogarnęły. Uświadamiasz sobie, ile w twoim życiu znaczą przyjaciele, koledzy. Ile dzięki nim przeżyłeś. Ile dzięki nim rozegrałeś meczów. Ile razy również „dzięki nim” miałeś pościerane kolana. Ile wspólnie narozrabialiście w szkole( chociaż ja zawsze byłem grzecznym dzieckiem, chociaż zdarzały się „przebłyski” :)). Piszę ten tekst 25 grudnia, w jeden z najważniejszych dni w roku. Za mną chyba najlepsze 365 dni. Stypendium na studiach, mnóstwo wyjazdów, spełnionych marzeń, wizyt na stadionach, ale nie byłoby tego, gdyby nie moim koledzy i moja mama. Im zawdzieczam najwięcej. Podobnie jak autor nigdy nie zamieniłbym miejsca, gdzie się wychowywałem na inne. Nie wychowawywałem się w tak biednym miejscu jak Czeladź, ale też wychowaywałem się w rodzinie, która często składała grosz do grosza, a teraz oddała by wszystko, żeby mi było jak najlepiej.
Nigdy nie zamieniłbym znajomych na innych. Kiedyś mama w podstawówce chciała mnie przepisać do innej klasy, bo mieliśmy chyba „najgorszą” pod względem zachowania klasę w historii budy. Ale dziękuję jej z całego serca, że tego nie zrobiła. Nie mam tylko jednego póki co. Swojej Ady^^ :) I to jest mój cel na następny rok. Mam nadzieję, że nie będę drugim Karpiem, chociaż wiem i życie mnie nauczyło, że może lepiej wiele razy przegrać, by raz wygrać.
Rozpisałem się, ale chyba mógłbym jeszcze 2 strony napisac o tej książcę. Cieszę się, że mam wspaniałych znajomych, którzy mnie rozumieją, bo mam ciężki charakter i z wieloma rzeczami na świecie nie jestem w stanie się pogodzić.
Mam nadzieję, że autor ten wpis niedługo przeczyta i tak jak prosił zostawiam „ślad” po przeczytaniu ksiązki. Napiszę jeszcze tylko tyle: PANIE PRZEMKU CZAPKI Z GŁÓW I DZIĘKUJĘ :)
P.S Nie wiem czy kiedyś Pana spotkam, ale chciałbym przeczytać następną Pana książkę i powiedzieć, że ma Pan „jaja”. A dlaczego? Ostatnio wracałem samolotem i rozmawiałem z osobą, która wraca do Polski bo za granicą nie potrafiła się odnaleźć. Trzeba mieć jaja, żeby wyjechać. Barierą nie jest język, tylko barierą jest strach przed zostawieniem rodziny, znajomych, wszystkiego...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
HEX

Rewelacja! Jedna z lepszych powieści grozy jakie miałam przyjemność czytać. Może nie przeraziła mnie 'na śmierć', ale nie powiem- wizja pojawiającej...

zgłoś błąd zgłoś błąd