Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szpieg, który lubił szkolne obiady

Wydawnictwo: Zielona Sowa
8,5 (16 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
2
8
4
7
3
6
0
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379833061
liczba stron
256
język
polski

Druga część zabawnych perypetii Mai i jej szkolnych kolegów i koleżanek. Tym razem Maja zostaje opiekunką nowej uczennicy Matyldy, która jest Francuzką. Maja nie może się doczekać, kiedy nauczy Matyldę wymigiwać się od zjadania szkolnych obiadów zwanych TRUCIZNĄ. Okazuje się jednak, że Matylda UWIELBIA szkolne obiady i chętnie bierze DOKŁADKI! Klasa zaczyna się wszystkiego domyślać - Matylda...

Druga część zabawnych perypetii Mai i jej szkolnych kolegów i koleżanek. Tym razem Maja zostaje opiekunką nowej uczennicy Matyldy, która jest Francuzką. Maja nie może się doczekać, kiedy nauczy Matyldę wymigiwać się od zjadania szkolnych obiadów zwanych TRUCIZNĄ. Okazuje się jednak, że Matylda UWIELBIA szkolne obiady i chętnie bierze DOKŁADKI! Klasa zaczyna się wszystkiego domyślać - Matylda jest SZPIEGIEM, który chce wykraść wszystkie szkolne tajemnice. Trzeba ją powstrzymać, zanim będzie ZA PÓŹNO!

 

źródło opisu: http://www.gandalf.com.pl/b/szpieg-ktory-lubil-szkolne-obiady/

źródło okładki: http://ksiazeczki-synka-i-coreczki.blogspot.com/20...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1774
Na półkach: Zielona Sowa

Pamiętacie jak opisywałam Wam książkę "Naszą Panią napadli kosmici!"? Poznaliśmy wtedy Maję, Franka i Zosię, którzy są nierozłączni. Chodzą do jednej klasy, mają swój tajny schowek gdzie przeprowadzają narady. Do ich ekipy dołączyła ostatnio Marysia... Ich tok rozumowania i wybujała wyobraźnia są niemożliwe ;) Ale dzięki temu, powstała kolejna fajna opowieść o czwórce przyjaciół i nowej przygodzie, która ich spotkała...

Do klasy naszej czwórki bohaterów trafia nowa uczennica. Matylda jest Francuzką, ale podobno potrafi mówić także po angielsku. Podobno, bo odkąd tylko pojawiła się w ich szkole nie wypowiedziała ani jednego słowa. Maja została wybrana na opiekunkę Matyldy. Miała pokazać jej szkołę, potowarzyszyć jej, aby nie czuła się tak zupełnie obco, wyjaśnić jej różne szkolne sprawy. Maja strasznie się cieszyła, już wyobrażała sobie jak zdobywa nową przyjaciółkę, jak zabiera ją na tajne narady w schowku pod schodami, jak uczy ją jak unikać dziwnego jedzenia w stołówce itd. Niestety Matylda wcale nie wykazuje zainteresowania Mają, Frankiem, Zosią i Marysią, ani też całą resztą szkoły. Siedzi sama, chodzi sama, je sama, do nikogo się nie odzywa, nawet do Pani.

To zaczyna być bardzo podejrzane, więc czwórka naszych małych bohaterów zaczyna obmyślać o co może chodzić, co jest nie tak z tą dziewczyną. po długich obserwacjach i kilku naradach dochodzą do wniosku, że Matylda musi być zagranicznym szpiegiem, który chce dowiedzieć się wszystkiego o ich szkole, a potem ją zamknąć. Oczywiście nie mogą do tego dopuścić!

Ja wiem, że to książka dla dzieci, ale ja tam lubię sobie coś takiego od czasu do czasu poczytać. Czasem z Nikodemem, czasem bez niego ;) Powiem Wam, że po raz kolejny się uśmiałam! Autorka ma naprawdę niezwykłe pomysły, świetnie wciela się w małych bohaterów tej książki, wymyśla ciekawe rzeczy i potrafi sprawić, że nawet dorosła osoba niejednokrotnie uśmieje się podczas czytania :)

Ważne jest także to, że ciężko przewidzieć co wydarzy się dalej. Zakończenia są bardzo zaskakujące i rozwiązanie tych nietypowych zagadek potrafią zadziwić i to jest naprawdę fajne. Nawet w książkach dla dzieci powinien być dreszczyk emocji i nieprzewidywalny finał, takie książki są najciekawsze ;)

Także wiecie już, że książka jest ciekawa, że jest zwariowana, zabawna i fajna. Że opowiada o grupce przyjaciół, którzy próbują rozwiązać zagadkę nowej uczennicy. A do tego w środku znajdziemy dużą i czytelną czcionkę i bardzo wiele czarno-białych, albo raczej szarych ilustracji. Ale brak koloru wcale w niczym nie przeszkadza. Nawet bez koloru wszystko fajnie się prezentuje. Więc po prostu polecam i czekam na kolejne książki z tej serii!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rico, Oskar i złodziejski kamień

Nie spodobało mi się, a same dobre recenzje. Więc to chyba moja wina, a nie książki, która wydała mi się nudna. Za dużo słów. I kim jest adresat? Fajn...

zgłoś błąd zgłoś błąd