Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pięć sposobów na upadek

Cykl: Ten Tiny Breaths (tom 4)
Wydawnictwo: Filia
7,97 (1225 ocen i 119 opinii) Zobacz oceny
10
215
9
214
8
343
7
293
6
118
5
27
4
9
3
3
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Five Ways to Fall
data wydania
ISBN
9788380750715
liczba stron
544
język
polski
dodała
Ag2S

Pyskata, z wiśniowymi końcówkami blond włosów, Reese Mackay popełniła tak wiele błędów w swoim dwudziestokilkuletnim życiu, że wie już o nich chyba wszystko. Gdy jej krótkotrwałe, gwałtowne małżeństwo kończy się złamanym sercem, decyduje, że nadszedł czas na zmiany. Przeprowadza się do Miami z zamiarem ponownego startu i nawet całkiem dobrze by jej szło, gdyby nie mega upokarzająca jednonocna...

Pyskata, z wiśniowymi końcówkami blond włosów, Reese Mackay popełniła tak wiele błędów w swoim dwudziestokilkuletnim życiu, że wie już o nich chyba wszystko. Gdy jej krótkotrwałe, gwałtowne małżeństwo kończy się złamanym sercem, decyduje, że nadszedł czas na zmiany. Przeprowadza się do Miami z zamiarem ponownego startu i nawet całkiem dobrze by jej szło, gdyby nie mega upokarzająca jednonocna przygoda w Cancún z blond ochroniarzem imieniem Ben. Dzięki Bogu, że udaje jej się wsiąść do samolotu i zostawić za sobą tę katastrofę.

Futbolowe stypendium i imprezy w bractwie z seksownymi laseczkami? To część planu czarusia Bena Morrisa. Rozwalone kolano, które przekreśla karierę profesjonalnego futbolisty? Zdecydowanie nieplanowane. Na szczęście w parze z jego świetnym wyglądem oraz magnetyzmem idzie jego umysł. Po trzech długich latach studiowania prawa i pracy jako ochroniarz w Pałacu Penny, jest gotów zacząć dorosłe życie – aż w pierwszy dzień swojej nowej pracy trafia do biura tej zwariowanej, seksownej dziewczyny, którą poznał w Cancún. Tej, o której nie potrafi zapomnieć.

Gdyby Ben naprawdę był mądrym facetem, to trzymałby się z dala od Reese. Ona jest pasierbicą szefa, który bardzo wyraźnie zaznaczył, że biurowy romans to podstawa do zwolnienia z pracy. Problem w tym, że Ben uwielbia kłopoty, zwłaszcza gdy są aż tak pociągające.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 399
Book Emperor | 2016-02-01
Na półkach: Hasacz's empire
Przeczytana: 01 lutego 2016

Czwarta z kolei książka K. A. Tucker, z którą mam do czynienia i kolejna, która całkowicie mnie pochłonęła. Reese to pyskata baba, która potrafi sobie poradzić ze złamanym sercem. Lepiej niż z mężem, który okazał się być szują. Autorka doskonale wie jak zagrać na uczuciach czytelnika i jak stworzyć postać, która nie tylko zaskarbi sobie męskie grono – bo jestem niemal pewna, że znajdą się takie pierwiosnki, którzy sięgną po książki K. A. Tucker – , ale i doskonale radzi sobie w momencie kiedy należy stworzyć czarującego, uroczego i gorącego – niestety kontuzjowanego – futbolistę, który bez problemu zdobyłby każdą kobietę. Choć Reese i Ben są całkiem różni i to nie tylko chodzi o wiek, ale i osobowość, to jest między nimi coś takiego, że nie potrafią o sobie zapomnieć. Czytając Pięć sposobów na upadek, miałam wrażenie, że czytam historię idealną na typowy amerykański wyciskacz łez, gdzie ona cierpiała, ale potem zakochała się w nieodpowiednim facecie, który nie tylko jest młodszy, ale i ma swoją historię. Oczywiście, nie karcę, bo książki Tucker uwielbiam. No i podziwiam to z jaką finezją i oddaniem zadaje ból swoim postaciom, żeby potem…sprawić, że czytelnik nie wie co zrobić, bo chce mu się płakać. Szybko, ujmująco, doskonale opisane – nic dodać nic ująć. K. A. Tucker przeszła samą siebie i należą się jej gorące brawa za to jak mnie pokonała – hasacza gardzącego obyczajówkami i romansami. Zostałam kupiona przez autorkę i jej styl, a dodatkowo jeszcze przekonuję się dzięki niej do narracji pierwszoosobowej. Kto czyta hasacza, wie jak bardzo nie lubię takiej narracji. Chociaż już naprzemienne ukazywanie akcji z perspektywy dwóch bądź kilku postaci, całkiem mi nie przeszkadza i jak dla mnie – tylko urozmaica całość. Dlatego gorąco polecam książki K. A. Tucker i uprzedzam wasze pytania – tak, można czytać te książki osobno. Choć jest to seria, nie jest powiązana fabularnie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Impreza u Ralpha

Londyn lata '90 dwudziestego wieku. 27 letnia Jem od ponad 10 lat ma ten sam sen, w którym widzi dom i siedzącego na kanapie mężczyznę swego życia. Gd...

zgłoś błąd zgłoś błąd