Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Vistula amne discreta. Greckie i łacińskie źródła do najdawniejszych dziejów ziem Polski

Wydawnictwo: Ośrodek Badań nad Antykiem UW
8,67 (3 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
2
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
361
kategoria
historia
język
polski
dodał
welesxxi

Książka ta stanowi znakomity, kompletny zbiór antycznych źródeł historycznych dotyczących krain pomiędzy Odrą a Bugiem, przetłumaczonych oraz opatrzonych komentarzem, przydatny zwłaszcza dla historyków i studentów historii. Ze względu na swoją tematykę nie mam wątpliwości, że "Vistula..." może zainteresować też szersze, pozaakademickie, grono odbiorców.

 

źródło opisu: OBA UW

źródło okładki: OBA UW

Brak materiałów.
książek: 1651
Sensej | 2017-04-27

Książka "Vistula amne discreta. Greckie i łacińskie źródła do najdawniejszych dziejów Polski" wydana nakładem Ośrodka Badań nad Antykiem Europy Południowo-Wschodniej" to świetne opracowanie źródłoznawcze, której ogromną wartość naukową gwarantuje wysoki poziom merytoryczny oraz nazwiska samych autorów. Łaciński tytuł można oddać "Nad Wisłą rzeką daleką". Jak podtytuł wskazuje mamy do czynienia z wyborem źródeł antycznych, sygnalizowanym już wcześniej przez innych współużytkowników w różnych miejscach forum. Przedstawiana praca zbiera przekazy zasadniczo powstałe w ciagu I-III w. AD oraz Orozjusza (Historia adversus paganos - ca. 420 r.), który w zamieszczanym fragmencie akurat streszczał Liwiusza. Mamy do czynienia zasadniczo ze zbiorem tekstów (choć nie do końca tylko tekstów) antycznych o charakterze geograficznym, etnograficznym bądź historiograficznym, i jednym inskrypcyjnym. Odnoszą się one do okresu między końcem II w. przed Chr. a koncem II w. AD. Wybór przygotował, wstępem i częścią komentarzy opatrzył śp. Prof. Jerzy Kolendo, przygotowania tekstów greckich i łacińskich dokonał Tomasz Płóciennik, który przygotował też część zamieszczonych przekładów i komentarzy. Pozostałą część tłumaczeń wykonały Małgorzata Borowska i śp. Karolina Holzman.

Książkę otwiera wstęp przygotowany przez śp. Prof. J. Kolendo. Omawia on tu problematykę ziem polskich w starożytnosci w kontekście Prasłowiańszczyzny - kwestie historiografii problemu topo- i etno-genzy Słowian; następnie rolę antycznych źródeł pisanych i ich interpretację, wreszcie dokonuje przeglądu wydań i opracowań dotyczących źródeł do dziejów Barbaricum.

Główna część pracy składa się z potraktowanych oddzielnie wybranych fragmentów odpowiednich przekazów. Zasadniczo w każdym przypadku Autorzy podali tekst oryginalny wraz z polskim przekładem, umieszczając w każdym rozdziale wstęp o charakterze przywoływanego zabytku bądź utworu oraz komentarz.

Następnie czytelnicy mogą zapoznać się z aneksami o charakterze problemowym - I. Indii na Pomorzu? Rzekoma informacja o kontaktach wybrzeża Bałtyku z terytorium rzymskim w latach siedemdziesiątych I w. p.n.e.; II. Nazwa Wisły w źródłach starożytnych.

Książkę zamykają: wykaz skrótów, bibliografia, indeks do publikowanych tekstów źródłowych (tu uwaga grecki i łaciński, grupujący oddzielnie toponimy, etnonimy i imiona osobowe) oraz indeks do wstępu, komentarzy i przypisów, zorganizowany tak, że najpierw podaje nazwy geograficzne i nazwy kultur archeologicznych, potem postacie, zarówno historyczne, mitologiczne, jak i współczesnych uczonych. Oprawa książki niestety miękka, natomiast papier kredowy, ss. 362, w formacie powiększone B5.

PLUSY

+ dobrze się czyta
+ jasny i zrozumiały język autorów
+ pochłania bez reszty na wiele godzin
+ daje dobry obraz polityczny i etnograficzny ziem starożytnej Polski od II w. pn.e. do II w. n.e.
+ mnóstwo źródeł
+ obszerna bibliografia
+ napisać, że Vistula… stanowi wzór profesjonalizmu badawczego, to jak nic nie napisać, zważywszy na oczywistość takiego wniosku gwarantowanego osobami autorów
+ bilingwiczne wydawanie tekstów źródłowych opatrzonych komentarzem
+ bez dwóch zdań pozytywnym zjawiskiem ostatnich lat jest wzrost zainteresowania wydawców starożytnymi dziejami ziem Polski, przebiegającego w oderwaniu od idei politycznych, co pozwala nareszcie opisać we właściwy sposób obecnych tu niegdyś Celtów, Germanów i Bałtów. Długoletnie badania prowadzone głównie przez archeologów zaczynają przynosić wymierne efekty pod postacią książek (największą aktywność w tym zakresie przejawia Andrzej Kokowski), więc tym bardziej cieszy, że historycy potrafią wnieść do nich równie istotny wkład. Pośmiertnie wydane komentarze Kolendo do przekładów dokonanych przez Płóciennika (i innych) stanowią zaś jeden z najwspanialszych testamentów naukowych, jakie może sobie wyobrazić badacz antyku
+ całość zamyka obszerny komentarz historyczny, pozwalający na możliwie pełne zrozumienie treści wywodów antycznych autorów. W ten sposób przedstawiono wybrane passusy zaczerpnięte z prac: Paulusa Orozjusza, Filemona, Strabona, Pomponiusza Meli, Gajusza Pliniusza Sekundusa (Pliniusza Starszego), Tacyta, Kasjusza Diona i Klaudiusza Ptolemeusza, jak również dane z mapy Marka Wipsaniusza Agryppy i inskrypcję z Narbony. Nietrudno zatem zauważyć, że autorzy skupili się na okresie obejmującym I–II w. po Chr.

MINUSY

- brak map obrazujących poglądy każdego ze starożytnych autorów na sytuację etniczną panującą we Wschodniej Germanii, gdyż zapewniłoby to czytelnikowi lepsze wyobrażenie na temat przedmiotu rozważań
- wybór źródeł mimo wszystko trzeba uznać za niepełny. To znaczy mamy tutaj wszystko o ziemiach polskich u autorów antycznych. Niektóre teksty jednak nie mówią nic o samych ziemiach a jedynie o ludziach mogących stamtąd pochodzić - Lugius Orozjusza, Ganna Kasjusza Diona, itd. W takim razie powinny się tutaj również znaleźć niektóre źródła opisujące wojny markomańskie. Ale ich nie ma...
- z tego punktu widzenia należy żałować braku komentarza poświęconego Wenetom (Wenedom), napisaniu którego przeszkodziła śmierć autora. Rzymianie zwykli tak bowiem określać północne ludy, które wymykały się ich klasyfikacji etnicznej, przez co z Wenetami mamy do czynienia w Północnej Italii, Galii i obecnej Polsce. Próba usilnego upatrywania w nich Słowian skaziła polską naukę na wiele lat, przyczyniając się do powstania tyleż kuriozalnych, co szkodliwych interpretacji. Szkoda więc, że nie udało się wbić ostatniego gwoździa do trumny z napisem „słowiańscy Wenetowie”. Znajomość rzymskich modeli konstruowania narracji pozwala w „Scytach” Ammianusa Marcellinusa rozpoznać Gotów. Wzorowanie się przez niego na Herodocie jest tym samym co kopiowanie rzymskiej terminologii przez autorów średniowiecznych. Stąd właśnie recenzowana książka ma tak duże znaczenie: pozwala się odnaleźć badaczom Słowiańszczyzny w nierzadko obcym dla nich świecie antyku.

Jak dla mnie książka, którą jeśli interesujemy się starożytnością, ziemiami Polski w antyku, Bałtami, wschodnimi Germanami, Skandynawami czy Słowianami wypada znać, a nawet mieć. Jeśli już ktoś jej nie czytał, a interesuje się antykiem na ziemiach polskich (chce zgłębić sprawę od strony opracowania źródłoznawczego opatrzonego solidnym komentarzem) to koniecznie powinien zabrać się do lektury nad nią. Pozycja obowiązkowa! Serdecznie polecam!!! :) :) :)

P.S. Więcej takich książek poszerzających "horyzont badawczy", a byłoby pięknie! :) Ubolewam jedynie nad tym, że żadnej nie napisze już ś.P. Jerzy Kolendo, skądinąd wybitny polski epigrafik. Ileż my Mu zawdzięczamy? ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nie dzwoń do mnie

Tym razem czytelnik po raz kolejny spotyka sie z bohaterami książki "Nie dajesz mi spać"-Simonem i Caroline.Ich związek wkracza w nową fazę...

zgłoś błąd zgłoś błąd