Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Ścigani. Piotr Pytlakowski rozmawia z szefami Art-B

Wydawnictwo: Czerwone i Czarne
5,61 (23 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
4
7
5
6
6
5
1
4
1
3
1
2
0
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377002056
liczba stron
360
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Huncwotcool

Szefowie Art-B przerywają milczenie. Opowiadają, jak w pierwszych latach po 1989 roku robiło się ogromne pieniądze, kiedy przebicie na każdej transakcji wynosiło co najmniej 100 procent, a banknoty przekazywane z ręki do ręki fruwały niczym papierki od cukierków. Tłumaczą, jak działał słynny oscylator. Przyznają, że na operacjach z bankami zarobili fortunę idącą w miliony dolarów. Mówią o roli...

Szefowie Art-B przerywają milczenie. Opowiadają, jak w pierwszych latach po 1989 roku robiło się ogromne pieniądze, kiedy przebicie na każdej transakcji wynosiło co najmniej 100 procent, a banknoty przekazywane z ręki do ręki fruwały niczym papierki od cukierków. Tłumaczą, jak działał słynny oscylator. Przyznają, że na operacjach z bankami zarobili fortunę idącą w miliony dolarów. Mówią o roli służb w budowaniu kapitalizmu w Polsce. Opowiadają, dlaczego zostali nagle okrzyknięci największymi aferzystami i musieli wyjechać z Polski. Kto i dlaczego ich ścigał przez ponad 20 lat?
Wartka opowieść z polityką w tle.

„Zajeżdżamy kiedyś do restauracji w Cieszynie, w bagażniku mercedesa mamy pięć milionów dolarów. Była jesień i hulał wiatr. Któryś z nas chciał wyjąć z bagażnika kurtkę. Otworzył – i banknoty wyfrunęły. I nikt ich nie ukradł. Takie były piękne czasy, że łatwiej było zarobić, niż ukraść.”

 

źródło opisu: www.czerwoneiczarne.pl

źródło okładki: www.czerwoneiczarne.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 60
tomaszszym | 2016-02-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 lutego 2016

Książka opisuje jak w końcówce PRL można było robić nie do końca legalne interesy nie łamiąc przepisów prawa a korzystając z jego absurdów. Przykład opisujący proces produkcji telewizorów na samym początku..Tj sprowadzanie w jednym kartonie tv a w drugich kartonach pilotów i wr,ucznia ich do tv. Moim zdaniem książka mogła być lepsza nie do końca takiej formy przekazu się spodziewałem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zabójca z sąsiedztwa

Muszę przyznać, że "Zabójcę z sąsiedztwa" czytało mi się dość lekko i szybko. Jednak mam silne wrażenie, że książka była napisana bardzo po...

zgłoś błąd zgłoś błąd