Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Schyłek szatrangu

Wydawnictwo: Wydawnictwo w Podwórku
8,57 (14 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
9
8
2
7
1
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364134081
liczba stron
584
język
polski

Powieść satyryczno-obyczajowa, zwyciężczyni Konkursu Literackiego Miasta Gdańska im. Bolesława Faca za rok 2014. Obiektem ironicznego opisu jest u Szalszy ludzka głupota, zmanipulowana przez media świadomość dzisiejszego człowieka i powierzchowność międzyludzkich relacji. Misternie skonstruowana akcja powieści rozgrywa się w dużym mieście na zachodzie Polski. Główny bohater – niczym...

Powieść satyryczno-obyczajowa, zwyciężczyni Konkursu Literackiego Miasta Gdańska im. Bolesława Faca za rok 2014.

Obiektem ironicznego opisu jest u Szalszy ludzka głupota, zmanipulowana przez media świadomość dzisiejszego człowieka i powierzchowność międzyludzkich relacji. Misternie skonstruowana akcja powieści rozgrywa się w dużym mieście na zachodzie Polski. Główny bohater – niczym współczesny Don Kichote – przystępuje wraz z grupą oddanych mu sąsiadów do walki z systemem kontrolującym wszystkie elementy życia prywatnego i publicznego, a zarządzanym przez demoniczną szarą eminencję – Super-Klebera. Prowadzi to do serii coraz bardziej absurdalnych akcji wywrotowych, w których realność miesza się z fikcją, a wyobrażenia i lęki z trzeźwym osądem rzeczywistości. Intryga goni tu intrygę, prowadząc do nieuniknionego, acz zaskakującego finału. Żywa wyobraźnia, humor, realizm i gorzka ironia stanowią o niepowtarzalnych walorach tej książki.

 

źródło opisu: Wydawnictwo w Podwórku, 2015

źródło okładki: www.wpodworku.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 7
caffeine | 2015-11-20
Na półkach: Przeczytane

Wyobraźmy sobie świat w którym ludzka zawiść, ignorancja i głupota zostają zhiperbolizowane do tego stopnia, że po osiągnięciu masy krytycznej odłączają się od swych podmiotów i zaczynają żyć własnym życiem. Nasze lęki, obsesje i uprzedzenia stają się niejako autonomicznym bytem, konstytuującym zewnętrzną rzeczywistość, w której funkcjonujemy.


Z tym właśnie światem przyjdzie się zetknąć czytelnikowi debiutanckiej powieści Szalszy. Jest to ironiczna opowieść o ludziach, którzy, nie będąc w stanie zmierzyć się z frustracją i niepowodzeniami, w swej absolutnej bezrefleksyjności stwarzają na własny użytek obraz rzeczywistości oparty na urojonych mniemaniach i maniackich fobiach.


Mamy więc bezrobotnego, obarczającego innych winą za swe problemy Pana Bródkę, alkoholiczkę Wróżkę, wychowanego w paradygmacie przemocy Pakusia, nieudolnego przedsiębiorcę Majera, niewyżytego seksualnie Niedojebusa oraz matkę trójki dzieci, żądną pieniędzy i splendoru Kwidzińską. Dwa zasadnicze czynniki które ich łączą to samotność oraz fakt, że wszyscy oni zamieszkują jedną kamienicę.


Sąsiadów poznajemy w momencie wprowadzenia się do domu nowego lokatora – Izydora. Główny bohater powieści to wieloletni pensjonariusz szpitala psychiatrycznego, owładnięty potrzebą walki ze złem. Cierpiąc na paranoję, prześladowany jest przez wyimaginowanego wroga – superzbira, potrafiącego przybrać dowolną postać – a także armię jego popleczników.


Nie trzeba dodawać że szaleniec pełną gębą wraz z gromadką ludzi trochę obłąkanych tworzą wybuchową mieszankę, której wynikiem jest poplątana, absurdalna akcja, pełna nieoczekiwanych zwrotów i groteskowych koincydencji. W warstwie fabularnej powieść jest bardzo przystępna – mimo objętości (ponad 500 stron) czyta się ją jednym tchem i aż ciężko się od niej oderwać.


Choć można by się tego obawiać, zważywszy na satyryczny charakter powieści, daleko jej od taniego moralizatorstwa. Szalsza pozwala bohaterom mówić własnym językiem, powstrzymując się od autorskiego komentarza. To z kolei umożliwia czytelnikowi dokonanie samodzielnej oceny sytuacji i postępowania postaci. Pisarz, zamiast więc oburzać się głupotą swoich bohaterów, stara się raczej ukazać w jak najprawdziwszym świetle jej naturę i konsekwencje.


Powieść jest interesująca również od strony językowej – wewnętrzne monologi Kwidzińskiej czy wykłady Majera dla niewidzialnych pracowników jego koncernu to prawdziwe perełki. Język, jak już wspomniałem, jest jednym z istotnych elementów definiujących tożsamość bohaterów, z drugiej zaś strony, jako źródło nieporozumień, stanowi siłę napędową dla fabuły.


„Schyłek Szatrangu” to zaskakująco dobra książka, zwłaszcza jak na debiutującego autora. Powieść broni się na różnych płaszczyznach – pełnej rozmachu groteski, ciętej satyry społecznej, a nawet wnikliwego studium totalitaryzmu. Nasuwa mi się myśl że powieść byłaby przerażająca, gdyby nie była tak śmieszna. Jednak pomimo niewątpliwej przyjemności z lektury, jest to pozycja wymagająca i intelektualnie angażująca, o szerokich możliwościach interpretacji i wywołująca cały wachlarz interesujących przemyśleń. Polecam i czekam na dalszą prozę Szalszy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
HEX

Rewelacja! Jedna z lepszych powieści grozy jakie miałam przyjemność czytać. Może nie przeraziła mnie 'na śmierć', ale nie powiem- wizja pojawiającej...

zgłoś błąd zgłoś błąd