Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Pan Przypadek i fioletowoskórzy

Cykl: Pan Przypadek i... (tom 4)
Wydawnictwo: Zakładka
7,46 (24 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
7
7
11
6
2
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364459092
liczba stron
248
słowa kluczowe
komedia kryminalna
język
polski
dodał
Jacek

„Pan Przypadek i fioletowoskórzy” to czwarty tom przygód rodzimego detektywa geniusza. Tytułowy bohater, Jacek Przypadek, trochę romantyk, bardziej cynik, ponownie musi rozwiązać trzy niecodzienne zagadki, tym razem z bezdomnymi zbieraczami surowców wtórnych w rolach głównych. W pierwszej ze spraw, o kryptonimie „Winetu i Old Spejs”, Jacek stara się odnaleźć zaginioną w dziwnych...

„Pan Przypadek i fioletowoskórzy” to czwarty tom przygód rodzimego detektywa geniusza. Tytułowy bohater, Jacek Przypadek, trochę romantyk, bardziej cynik, ponownie musi rozwiązać trzy niecodzienne zagadki, tym razem z bezdomnymi zbieraczami surowców wtórnych w rolach głównych. W pierwszej ze spraw, o kryptonimie „Winetu i Old Spejs”, Jacek stara się odnaleźć zaginioną w dziwnych okolicznościach partnerkę swojego przyjaciela. W drugim ze śledztw, „Wszyscy jesteśmy winni”, detektyw musi oczyścić z zarzutów wszystkich przyznających się ochoczo do pewnego napadu i znaleźć prawdziwego sprawcę. W ostatniej zagadce, „Świentoszku”, Jacek bada komu tak naprawdę zależało na zabójstwie podfruwajki brązowonosej, .
Przy rozwiązywaniu tych spraw Przypadek wykaże się swoją powszechnie znaną umiejętnością przysparzania sobie wrogów wśród możnych tego świata. Najpotężniejszy z nich, złowrogi Klempuch, przystąpi do ataku. Jacek będzie się zmagał z kryzysem wiary w swoje słynne motto, że „ludzie są banalnie przewidywalni”.
Więcej o bohaterze można dowiedzieć się z jego bloga znajdującego się pod adresem www.panprzypadek.blogspot.com

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: autor

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1393
Pinko1700 | 2015-11-12
Na półkach: Przeczytane, 2015, Posiadam

Jacek Przypadek nigdy nie mógł narzekać na nadmiar przyjaciół, ale po jego ostatnich sukcesach detektywistycznych liczba ewentualnych, przyjaznych mu osób gwałtownie zmalała. Nic dziwnego, w końcu ludzie są baaardzo przewidywalni, a czyjś sukces... boli najbardziej. I tak Przypadek wylądował wśród bezdomnych.
Ale nie martwcie się- polski odpowiednik Sherlocka Holmesa nie zmienił miejsca zamieszkania, wręcz przeciwnie, ma do załatwienia kilka spraw w interesie fioletowoskórych.

To czwarty tom przygód dzielnego i diabelnie spostrzegawczego Jacka Przypadka. Nieustępliwie brnę przez kolejne części, choć nie wiem, czy to słowo jest odpowiednie do książki, którą czyta się z przyjemnością.

Z tomu na tom historie są coraz ciekawsze; tym razem przenosimy się na złomowisko, bierzemy udział w wymianie handlowej, wszelkich niesnaskach, kłótniach i... donosach. Zachowanie bezdomnych -bo oczywiście to oni kryją się pod określeniem "fioletowoskórzy"- niewiele zmieniło się od czasów, gdy musieli z różnych powodów opuścić ciepłe, domowe ogniska. Wciąż są tylko ludźmi, a więc egoistycznymi, goniącymi za pieniędzmi istotami. Z tym, że wolą zarobione sumy wydać na popularny w tamtejszym środowisku trunek, Kwiat Pustyni.

Pan Przypadek i fioletowoskórzy to nie tylko trzy sprawy, w których przewija się motyw bezdomnych. Jak wspomniałam wcześniej, detektyw- amator zdążył swą szczerością i niebywałą spostrzegawczością dorobić się grona prywatnych wrogów, dlatego w książce przewijają się sytuacje, gdy próbują, mówiąc krótko, "podstawić mu nogę".

Nim książka trafiła w moje ręce zastanawiałam się, co może oznaczać tajemniczy dopisek fioletowoskórzy. Przez myśl przemknął mi niedorzeczny pomysł, iż chodzi o... ludzi, poszukujących ufo. Jak się okazało, nie miałam ani krzty racji i bardzo się z tego cieszę!

Dodam, że ta okładka podoba mi się najbardziej z wszystkich, jakie do tej pory powstały. A, żałuję też bardzo, że Błażej mniej emanował swoim zwierzęcym magnetyzmem... ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zabójca z sąsiedztwa

Muszę przyznać, że "Zabójcę z sąsiedztwa" czytało mi się dość lekko i szybko. Jednak mam silne wrażenie, że książka była napisana bardzo po...

zgłoś błąd zgłoś błąd