Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,79 (33 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
7
7
10
6
5
5
4
4
1
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Batman: The Dark Knight vol. 3: Mad
data wydania
ISBN
9788328116023
liczba stron
176
słowa kluczowe
Batman
kategoria
komiksy
język
polski

Trzeci tom bestsellerowej serii Batman - Mroczny Rycerz. Bruce Wayne zastanawia się, czy wyjawić ukochanej kobiecie swoją tajną tożsamość. Kiedy jest już na to gotowy, na scenę wkracza Szalony Kapelusznik, który porywa mieszkańców Gotham i próbuje odtworzyć zaprzepaszczone wspomnienia. Czy Mroczny Rycerz zdoła ocalić miasto i swoją ukochaną, zanim Kapelusznik zniszczy ich świat? Autorami...

Trzeci tom bestsellerowej serii Batman - Mroczny Rycerz.

Bruce Wayne zastanawia się, czy wyjawić ukochanej kobiecie swoją tajną tożsamość. Kiedy jest już na to gotowy, na scenę wkracza Szalony Kapelusznik, który porywa mieszkańców Gotham i próbuje odtworzyć zaprzepaszczone wspomnienia. Czy Mroczny Rycerz zdoła ocalić miasto i swoją ukochaną, zanim Kapelusznik zniszczy ich świat?

Autorami albumu są pisarz Gregg Hurwitz (twórca popularnych thrillerów), Ethan van Sciver (Green Lantern: Rebirth) i Szymon Kudrański (Spawn, Detective Comics).

 

źródło opisu: http://www.sklep.gildia.pl/komiksy/283571-batman-m...(?)

źródło okładki: http://www.sklep.gildia.pl/komiksy/283571-batman-m...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 517
Marek Adamkiewicz | 2015-12-25
Na półkach: Posiadam

Dwa pierwsze wydania zbiorcze Mrocznego Rycerza nie pozostawiły po sobie najlepszego wrażenia. Zawodził zwłaszcza tom pierwszy, który postawił wyłącznie na akcję, zupełnie zapominając o wszystkich innych elementach, za które kochamy Batmana. Ten napakowany testosteronem styl został nieco stonowany w drugiej odsłonie nowej edycji tytułu, Spirali Przemocy. Zmieniono scenarzystę, co przyniosło wymierne efekty. Efekty pracy Grega Hurwitza co prawda wciąż nie były w pełni zadowalające, lecz rokowały całkiem dobrze na przyszłość. Szalony to trzecia odsłona cyklu i to w niej wszystko miało ostatecznie wrócić na właściwe tory. Okazuje się jednak, że to wcale nie jest takie łatwe, jak mogłoby się wydawać.

Mroczny Rycerz jest tytułem, który nacisk kładzie na nieco inne elementy niż wydawane równolegle tytuły z Nietoperzem w roli głównej. Tutaj uwaga twórców miała skupiać się bardziej na złoczyńcach i mrocznym klimacie całości. W pierwszym tomie, zbierającym w całość poszczególne zeszyty, głównym przeciwnikiem Batmana był Bane, drugi skupił się na postaci Jonathana Crane’a, a tym razem na scenę wkracza Szalony Kapelusznik. Jak to często z tym konkretnym złoczyńcą bywa, chce on uzyskać kontrolę nad umysłami ludzi, w tym też celu wprowadza w życie plan, porywa ludzi i przygotowuje grunt do wielkiego, szalonego występu. Powstrzymać może go tylko jeden człowiek. Zgadnijcie który…


Scenarzystą po raz kolejny jest Gregg Hurwitz. Najwidoczniej osoby odpowiedzialne za kierunek rozwoju Mrocznego Rycerza zadecydowały, że w Spirali Przemocy wykonał on na tyle dobrą robotę, że warto postawić na niego jeszcze raz. Na tapetę wzięty został kolejny złoczyńca z niezwykle w te indywidua bogatego świata Batmana – Szalony Kapelusznik. Po raz kolejny także zaserwowany nam został origin danego łotra. W przypadku Scarecrow’a nie wyszło to specjalnie przekonująco, a tym razem jest tylko trochę lepiej. Mad Hatter zawsze był kimś budzącym na poły politowanie, na poły strach, Hurwitz zaś zrobił z niego zabijającego z błahych powodów psychopatę. I choć nie wydaje się, by był to krok trafiony, to jednak można znaleźć tu elementy udane, jak np. kwestię zmiany osobowości młodego Tetcha spowodowaną medykamentami. Bohater musi zadecydować, czy warto ryzykować i podjąć ryzykowną kurację farmaceutyczną, która może ingerować w osobowość, czy pozostać na zawsze niskim, budzącym zażenowanie, sfrustrowanym człowieczkiem.

Niestety, trzecia odsłona Mrocznego Rycerza zawodzi przede wszystkim na płaszczyźnie fabularnej. Przedstawiona historia jest wyjątkowo banalna, akcja zmierza do finału w mocno przewidywalny sposób, zbyt łatwo i szybko też nadchodzi konkluzja. Na kartach Szalonego możemy tez śledzić historię miłości Bruce’a do pewnej kobiety. Podobne wątki bardzo rzadko wychodzą poza schemat, ta zaprezentowana czytelnikowi tym razem, niestety, nie jest wyjątkiem. Zmierza do konkretnego finału i toczy się w taki sposób, w jaki przewidzi to większość czytelników, zwłaszcza tych, dla których kontakt z dziełem Hurwitza nie będzie jedną z pierwszych wizyt w Gotham.


Warstwą ilustracyjną Szalonego zajmowali się dwaj rysownicy. Prace do większej części tomu wykonał Ethan van Sciver, a w dwóch numerach zastąpił go Szymon Kudrański. Sytuacja, trzeba przyznać, raczej nietypowa – po kilku albumach rysowanych przez tego pierwszego artystę, Kudrański ilustrował jeden zeszyt, bezpośrednio poprzedzający finał, a później kolejny, już niepowiązany z główną historią. Van Sciver prawdopodobnie nie wyrobił się z terminami, co może budzić pewne zaskoczenie, zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak uporządkowany musi być harmonogram komiksowego ilustratora. Przechodząc jednak do sedna – ilustracje van Scivera to bardzo dobra, rzemieślnicza robota, postacie rysowane są ze sporą dbałością o szczegóły, ponadto kolejne sceny są także umiarkowane kolorystycznie, raczej stonowane i bez większych ekstrawagancji, co pasuje do fabuły. Uwagę zwracają jednak sceny, w których artysta popisał się świetnym kadrowaniem. Pierwsza wykorzystuje motyw klawiszy fortepianowych, by świetnie wizualnie przedstawić moment rozstania Bruce’a z jego ukochaną, druga ilustruje decyzję Jervisa Tetcha o tym, czy zacząć brać medykamenty – tutaj uwagę zwraca spory ładunek emocjonalny, uczłowieczający tego konkretnego złoczyńcę.


Trzecia zbiorcza odsłona Mrocznego Rycerza, mimo pewnego potencjału, w znacznej mierze zawodzi. Cała seria zresztą, od samego jej początku, nie spełnia pokładanych w niej nadziei. Dużo ciekawiej, co było dosyć łatwe do przewidzenia, prezentuje się Batman, w którym wciąż trwa run Scotta Snydera. To tam widać jakość i świeżość, której zabrakło najpierw Davidowi Finchowi, a teraz Greggowi Hurwitzowi. Nie zmienia to wszystko faktu, że dobrze mieć wybór, a fani Nietoperza i tak postawią Szalonego na półce. Na mojej stoi tuż obok Nocnej Trwogi i Spirali Przemocy.


Recenzja do przeczytania także na moim blogu - http://zlapany.blogspot.com/2015/12/batman-mroczny-rycerz-tom-3-szalony.html
oraz na łamach serwisu Szortal - http://szortal.com/node/8894

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Stacja: Nowy Świat

Zacznę troszkę inaczej. Na ostatnich stronach książki możemy przeczytać "słowo od autora". Dowiadujemy się tam, że Pan Bartek nie był gotowy...

zgłoś błąd zgłoś błąd