Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Którędy szedł anioł

Tłumaczenie: Olga Czernikow
Wydawnictwo: Afera
7,09 (23 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
7
7
10
6
4
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Kudy šel anděl
data wydania
ISBN
9788393771196
liczba stron
240
słowa kluczowe
Czechy, Jan Balabán
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Kamil

Martin Vrána dorasta na ostrawskim blokowisku w ponurych czasach realnego socjalizmu, nowa rzeczywistość lat dziewięćdziesiątych okazuje się jednak niewiele radośniejsza... "Kto nam kazał tu żyć? Tu, wśród krzaków, których ogołocone gałęzie przyodziały się teraz w strzępy plastikowych worków. Tu, gdzie płaty żelaza kruszą się od rdzy, gdzie żelazo jest zmęczone, barierka wygięta, szyny puste,...

Martin Vrána dorasta na ostrawskim blokowisku w ponurych czasach realnego socjalizmu, nowa rzeczywistość lat dziewięćdziesiątych okazuje się jednak niewiele radośniejsza...

"Kto nam kazał tu żyć? Tu, wśród krzaków, których ogołocone gałęzie przyodziały się teraz w strzępy plastikowych worków. Tu, gdzie płaty żelaza kruszą się od rdzy, gdzie żelazo jest zmęczone, barierka wygięta, szyny puste, domy zamknięte, okna mętne i brudne od nieprzyjaznych spojrzeń i ciągłego gapienia się na niskie niebo, z którego sączy się paskudna marcowa mżawka."

Martina i innych bohaterów książki Którędy szedł anioł spotykamy w przełomowych dla nich momentach, kiedy wszystko, na czym opierali swoje dotychczasowe życie, nagle zostaje podane w wątpliwość.

Bohaterowie powieści, zwyczajni ludzie, nierzadko ciężko doświadczeni przez los, zabierają nas w świat pełen surowego piękna, melancholijnych i ciemnych, jakby wiecznie przyprószonych sadzą obrazów górniczego miasta. Świat przerażający i pusty, a jednak – zdaje się mówić Balabán – stworzony po to, by się w nim zadomowić. Mimo wszystko.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Afera, 2015

źródło okładki: Wydawnictwo Afera, 2015

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1587

Anioł, co skrzydła miał szare

Jan Balaban zmarł na serce. Jan Balaban zmarł w Ostrawie. Jan Balaban zmarł w 2010 r.. Miał zaledwie 49 lat. Książka „Którędy szedł anioł” wydana została w 2005 roku i jej akcja dzieje się w Ostrawie. Dziś dzięki wydawnictwu „Afera” możemy wkroczyć w tę krainę z szarości, bowiem w powieści dominuje ten kolor w swych wielu odcieniach. Czy fakt, że „Anioł” został napisany pięć lat przed śmiercią autora, miał na tę szarość wpływ? Nie wiem. Ale o tym myślałem.

Narratorem tej opowieści jest anioł. Anioł wędruje przez Ostrawę i spotyka ludzi. Spotyka ich na przestrzeni ich całego życia. „Którędy szedł anioł” nie ma znaku zapytania, to ktoś, kto widzi całe nasze życie. Anioł Balabana jest smutny, jego skrzydła i szata nie są białe lecz szare, są ubrudzone codziennym, monotonnym bólem i grzechem. A grzech ten nie jest z radości, nie jest ze źródła zakazanej przyjemności. Ten grzech jest z bólu.

Martin Vrana to chłopak, który mieszka na ostrawskim osiedlu. Socjalizm czechosłowacki jest szary, a życie młodego Martina jest poorane przez bruzdy codziennego mozołu. Niby nie ma tutaj wielkich tragedii, ale nie ma też perspektyw zmiany. Dzień za dniem toczy się powoli bez żadnej nadziei. Historie Martina i jego kolegów są ponure, brak w nich radości i uśmiechu – ot, codzienna demoludowa walka i brudne szyby w barach, i szare krajobrazy z wyłażącym zewsząd zielskiem. Nie było kosiarek. Były za to duże połacie bezpańskich łąk, które zarastały dziką trawą.

Rzeczywistość po 89. roku niewiele...

Jan Balaban zmarł na serce. Jan Balaban zmarł w Ostrawie. Jan Balaban zmarł w 2010 r.. Miał zaledwie 49 lat. Książka „Którędy szedł anioł” wydana została w 2005 roku i jej akcja dzieje się w Ostrawie. Dziś dzięki wydawnictwu „Afera” możemy wkroczyć w tę krainę z szarości, bowiem w powieści dominuje ten kolor w swych wielu odcieniach. Czy fakt, że „Anioł” został napisany pięć lat przed śmiercią autora, miał na tę szarość wpływ? Nie wiem. Ale o tym myślałem.

Narratorem tej opowieści jest anioł. Anioł wędruje przez Ostrawę i spotyka ludzi. Spotyka ich na przestrzeni ich całego życia. „Którędy szedł anioł” nie ma znaku zapytania, to ktoś, kto widzi całe nasze życie. Anioł Balabana jest smutny, jego skrzydła i szata nie są białe lecz szare, są ubrudzone codziennym, monotonnym bólem i grzechem. A grzech ten nie jest z radości, nie jest ze źródła zakazanej przyjemności. Ten grzech jest z bólu.

Martin Vrana to chłopak, który mieszka na ostrawskim osiedlu. Socjalizm czechosłowacki jest szary, a życie młodego Martina jest poorane przez bruzdy codziennego mozołu. Niby nie ma tutaj wielkich tragedii, ale nie ma też perspektyw zmiany. Dzień za dniem toczy się powoli bez żadnej nadziei. Historie Martina i jego kolegów są ponure, brak w nich radości i uśmiechu – ot, codzienna demoludowa walka i brudne szyby w barach, i szare krajobrazy z wyłażącym zewsząd zielskiem. Nie było kosiarek. Były za to duże połacie bezpańskich łąk, które zarastały dziką trawą.

Rzeczywistość po 89. roku niewiele zmienia. Melancholia u Balabana jest permanentnym stanem ducha środkowoeuropejskiego, którego nie wyzwala żadna wolność. Patrzymy za okno na tę dominującą szarugę i wiemy, że w swej istocie nie zmieni się nic, choćby polityka, gospodarka osiągały najwyższe wzrosty. Nasze ciemne korytarze będzie nieustannie drążył robak melancholii. Tymi korytarzami podąża nasz anioł z szarymi skrzydłami. I takie jest źródło balabanowskiego piękna.

Hrabal by z tego radosny pean na cześć codzienności wyśpiewał, ale Balaban jest melancholijny i dekadencki. Jego poczucie pustki nie jest jednak zanurzone w beznadziei. Proza Balabana to pogodzenie. Anioł jest smutny, ale nie rozpacza. Anioł Balabana akceptuje. Co prawda nie ma się z czego cieszyć, kolejny dzień będzie taki sam jak ten poprzedni, ale to nie powód, żeby rozdzierać szaty. Trzeba po prostu wytrzymać. Zacisnąć zeby i wytrzymać.

Czasem spotykamy miłość. Miłość też jest utkana ze smutku. Miłość jak wszystko przemija. „Którędy szedł anioł” Balabana to trochę melodramat. Utkany z szarości i smutku.

Sławomir Domański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (170)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 371
jolasia | 2017-01-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Pięknie pisał Jan Balaban. Pięknie i smutno. I kochał ludzi, nawet tych niezbyt odważnych i niezbyt pięknie żyjących. W książce "Którędy szedł anioł" przygląda się sąsiadom z pewnego ostrawskiego blokowiska, ich małym życiom. To książka o codziennym trudzie walki z rozpaczą, jaką przesiąknięta jest ludzka egzystencja, o szukaniu powodu, dla którego każdego dnia warto wstać z łóżka, Balaban opisuje tych ludzi z wielką czułością i zrozumieniem. Ponura, szarobura, komunistyczna sceneria tworzy melancholijny nastrój. Nie, nie jest to żaden sentyment pisarza, widzi tamte mroczne czasy w ostry, niezamazany sposób... pokazuje jak niszczył ludzi i przyginał ich do ziemi. Ale życie w nowych czasach wcale nie jest łatwiejsze. I każdy człowiek toczy kamień swojego losu na nieokreśloną górę... i główny bohater Martin, i Eva, i Monika, i Ivan Figura, i staruszka Marie... Ale przede wszystkim jest to książka o miłości. O tym, że anioł staje blisko każdego z nas może tylko raz w naszym życiu....

książek: 0
| 2016-03-02
Na półkach: Czechy, 2016, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 lutego 2016

http://medytacje0medytacje.blogspot.com/2016/03/wszystko-aby-stad-uciec-o-ksiazce-jana.html

Według tradycji judeochrześcijańskiej anioły są istotami bezcielesnymi. Sztuka jednak rządzi się swoimi prawami - każdy z nas dobrze zna rozkoszne oblicza pulchnych, barokowych cherubinków. Twórcy innych epok i stylów również mieli swoje wizje na temat Bożych posłańców. Różniły się one między sobą, lecz jeden element był nieodłączny - okazałe skrzydła, anielska duma.

A co jeśli nieco to cudo przybrudzić?

W 2015 roku Wydawnictwo Afera jako pierwsze w Polsce wypuściło na rynek powieść pod tytułem Którędy szedł anioł. Jej autorem jest czeski prozaik, publicysta i tłumacz, Jan Balabán, który w 2010 roku zmarł w Ostrawie. Górniczym mieście, w którym rozgrywa się akcja książki. Miejsce to w pewien sposób stygmatyzuje zamieszkujących go ludzi; wywiera na nich piętno; charakteryzuje i określa. Szare blokowiska z wielkiej płyty chyba nigdy nie są przestrzenią neutralną. To tutaj chłopcy z...

książek: 192
M-E | 2017-01-29
Na półkach: 2017, Przeczytane
Przeczytana: 28 stycznia 2017

I kolejna książka z "czeskiego" bookrage.
Smutna książka. Bardzo eklektyczna. Może nawet nieco oniryczna.
Przenika się tu Ostrawa czasu komunizmu, trochę "nowej" ery, już po przemianach, trudne wybory ludzkie, historia, ale i niemal teraźniejszość.

Daję 6 gwiazdek, chociaż pewno "równie dobrze" mogłoby być 5 albo 7. Trochę ciężko mi się czytało, fabuła może nie do końca zachwyciła, ale na pewno trzeba stwierdzić, że autor miał dobrą rękę do postaci. Czy to Martin Vrana, czy Eva Topolska, czy też Ivan Figura, a może ... (wstaw, Drogi Czytający tę opinię, dowolnego innego bohatera) - wszyscy mają to coś. Może tragizm, może próbę znalezienia własnego "ja", wyjścia z żółto-czarnego świata?
Co tu dużo się rozwodzić na temat "Którędy szedł anioł". Tu chyba nawet jeszcze bardziej niż w przypadku innych książek mógłbym stwierdzić, że wrażenia mogą być odmienne od moich.
Czy warto próbować? Chyba tak.

książek: 223
Kuba87 | 2017-04-25
Na półkach: Przeczytane
książek: 18
Dobrry | 2017-02-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 lutego 2017
książek: 1052
Ewa | 2017-02-07
Przeczytana: 10 lutego 2017
książek: 90
johncoltrane | 2017-02-05
Na półkach: 2017, Przeczytane
Przeczytana: 05 lutego 2017
książek: 297
Grzegorz | 2017-02-04
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
książek: 248
Marcepanna | 2017-02-02
Na półkach: 2017, Kindle, Przeczytane
Przeczytana: 01 lutego 2017
książek: 572
monis_ | 2017-01-10
Na półkach: 2017, Przeczytane
zobacz kolejne z 160 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd