Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kosogłos

Cykl: Igrzyska śmierci (tom 3)
Wydawnictwo: Media Rodzina
7,96 (25787 ocen i 2237 opinii) Zobacz oceny
10
5 674
9
4 531
8
5 956
7
5 103
6
2 838
5
1 010
4
345
3
229
2
75
1
27
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mockingjay
data wydania
ISBN
9788380081536
liczba stron
376
język
polski
dodała
Ag2S

Z okazji filmowej premiery drugiej części Kosogłosa ostatnia część trylogii Suzanne Collins ukazuje się w filmowej okładce.
Katniss po ciężkich przeżyciach na arenie przebywa z matką, Prim i przyjaciółmi w Trzynastce, dystrykcie, który szykuje się do rozprawy z Kapitolem. Katniss, mimo początkowej niechęci, decyduje się zostać Kosogłosem – symbolem rewolucji przeciwko Kapitolowi.

 

źródło opisu: http://mediarodzina.pl/

źródło okładki: http://mediarodzina.pl/

Brak materiałów.
książek: 2988
FannyBrawne | 2016-03-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Z wielką niecierpliwością, ale i obawą sięgnęłam po ten tom ,,Igrzysk śmierci". Poprzednimi dwoma byłam zachwycona, a na ,,Kosogłosa" czekałam bardzo długo. Miałam więc duże wymagania i obawiałam się, czy Suzanne Collins sobie poradzi. Na szczęście, po raz kolejny mnie nie zawiodła. I w stu procentach zgadzam się ze Stephenem Kingiem, że ta książka uzależnia i ze Stephanie Meyer, która polecała ją przypadkowym osobom na ulicy.

Katniss przebywa w Trzynastym Dystrykcie, gdzie dochodzi do siebie po wydarzeniach z Ćwierćwiecza Igrzysk. Dziewczyna była przekonana, że słynna Trzynastka została zmieciona z powierzchni Ziemi za nielojalność wobec Kapitolu, okazuje się jednak, że dystrykt ukrywa się pod ziemią i planuje obalenie prezydenta Snowa. Katniss ma wątpliwości co do intencji swoich nowych znajomych, zwłaszcza szefowej Trzynastki, prezydent Almy Coin. Mimo to zgadza się zostać Kosogłosem - symbolem oporu przeciwko Kapitolowi. Liczy, że w ten sposób uda jej się uratować siebie i swoją rodzinę,a także Peetę, który został porwany przez ludzi Snowa i przebywa na Kapitolu, gdzie udziela wywiadów w których prosi Katniss o poddanie się Kapitolowi. Chociaż główna bohaterka nadal nie jest pewna, co czuje do chłopaka, chce go za wszelką odzyskać i przekonać innych, że nie jest on zdrajcą.

Zanim przeczytałam książkę, obejrzałam pierwszą część filmu ,,Kosogłos". O dziwo, mimo, że książka nie jest długa, a film został podzielony na dwie części, jest to naprawdę wierna i dobra ekranizacja(przynajmniej pierwsza część). W filmie od początku czuć było napięcie, natomiast początkowe rozdziały powieści nieco mnie nudziły(może dlatego że wiedziałam, co będzie dalej), jednak potem akcja zaczyna się rozkręcać. Uwielbiam klimat tej książki, melancholijny, tajemniczy, z nutą grozy. Autorka doskonale oddała atmosferę życia w Panem i tragedii jego mieszkańców. Pieśń ,,Drzewo wisielców" to prawdziwe arcydzieło, jeśli chodzi o tekst i nastrój, a jeśli do tego dodać głos Jennifer Lawrence z filmu, nie można nie dostać ciarek.

W filmie irytowała mnie postawa Katniss, która sama nie wie, czy kocha Peetę czy Gal'a i obcałowuje wszystkich dookoła. Na szczęście, w książce zostało to podane w bardziej strawnej dla mnie formie. Chociaż wciąż byłam zła na Katniss, że rani Peetę, to lepiej mogłam ją zrozumieć i współczuć jej. Najważniejsze jest to, że Collins nie przedstawiła jej jako biednej, szlachetnej dziewczynki, która tak wszystkich kocha i chce uszczęśliwić(kurczę, chyba mam jakiś kompleks po ,,Pamiętnikach wampirów" i świętej Elenie. Za każdym razem, jak bohaterka robi coś niefajnego, a autor/ka tego nie ukrywa, to myślę sobie ,,Dobrze, że nie zrobiła tak jak w ,,Pamiętnikach wampirów""). Katniss ma wady, popełnia błędy, często zachowuje się egoistycznie i potrafi wykorzystać innych, ale potrafi się do tego przyznać. Dziewczyna ma też wiele wartościowych cech, takich jak odwaga, inteligencja, siła, miłość do rodziny, umiłowanie sprawiedliwości, wrażliwość. I można to wywnioskować z jej zachowania, a nie nieustannych zachwytów nad nią(znowu ,,Pamiętniki...", chyba już nigdy się od tego nie uwolnię).

Co do pozostałych bohaterów, to wciąż jestem za Peetą. W tej części chłopak nieco się zmienił na skutek represji Kapitolu, stracił też pamięć i musiał się od nowa przystosowywać do sytuacji. Jednak nadal pozostał tym samym łagodnym, dobrym, czułym, a zarazem mężnym i zdolnym do największych ofiar Peetą. Gale wciąż mnie do siebie nie przekonał, miałam wrażenie, że jest skupiony tylko na wojnie, a nie interesują go zwykli ludzie i ich racje. Bardzo spodobała mi się tu postać Prim, która mimo swojego wieku, była bardzo mądra, dojrzała i odważna. Świetna jest też postać Finnicka, który początkowo wydawał się rozpuszczonym, zakochanym w sobie celebrytą, jednak wkrótce pokazał swoją drugą stronę i stał się jednym z moich ulubionych bohaterów. Jego wątek miłosny z Annie był krótki, ale wzruszający.

,,Kosogłos" to piękna, poruszająca historia, która rozgrywa się w świecie scince - fiction, ale psychologicznie jest całkowicie prawdopodobna i możliwa. Opowiada o bezdusznym systemie totalitarnym,okrucieństwie wojny, traumatycznych wydarzeniach, które na zawsze zaważają na życiu człowieka, bolesnych stratach i trudnych wyborach, ale też o sile miłości, umiłowaniu sprawiedliwości i nieustającej nadziei. Zauważyłam, że zakończenie wzbudza sporo kontrowersji, niektórzy uważają, że jest szczęśliwe, a inni wręcz przeciwnie. Ja sądzę, że mieliśmy ten wyczekiwany happy end - w takim stopniu, na który życie pozwala. Bo ono nie jest bajką i nie może być usłane różami, ale nie wolno się załamywać, trzeba iść dalej, a miłość i rodzina są tym, co może utrzymać człowieka przy życiu.

,,Igrzyska śmierci" chyba na zawsze pozostanie dla mnie jedną z najlepszych serii s-f dla młodzieży. W tej książce jest coś takiego, co sprawia, że nie można się od niej oderwać. Polecam wszystkim ,,Kosogłosa". Ta książka na długo pozostanie w moich myślach.

,,Zło czai się jednak w środku, nie na zewnątrz."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Malarz młodych dziewcząt

Zgadzam się z opinia innych czytelników: książka jest przewidywalna. A jednak wciąga, czyta się szybko. Osoby, które chcą zachować chronologię wydar...

zgłoś błąd zgłoś błąd