Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Dziewczyna z Dzielnicy Cudów

Cykl: Cykl o Nikicie (tom 1) | Seria: Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,03 (867 ocen i 234 opinie) Zobacz oceny
10
57
9
70
8
197
7
259
6
179
5
56
4
23
3
15
2
8
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379246205
liczba stron
320
słowa kluczowe
Jadowska, urban fantasy, wars, nikita
język
polski
dodał
aspolski

Są przyjazne i urocze miasta alternatywne. I jest Wars – szalony i brutalny – oraz Sawa – uzbrojona w kły i pazury. Pokochasz je i znienawidzisz, całkiem jak ich mieszkańcy. Jak ona. Nikita. To tylko jedno z jej imion, jedna z jej tajemnic. Jako córka zabójczyni i szaleńca chce od życia jednego – nie pójść ścieżką żadnego z rodziców. Choć na to może być już za późno. Z Dzielnicy Cudów –...

Są przyjazne i urocze miasta alternatywne. I jest Wars – szalony i brutalny – oraz Sawa – uzbrojona w kły i pazury. Pokochasz je i znienawidzisz, całkiem jak ich mieszkańcy.

Jak ona. Nikita. To tylko jedno z jej imion, jedna z jej tajemnic. Jako córka zabójczyni i szaleńca chce od życia jednego – nie pójść ścieżką żadnego z rodziców. Choć na to może być już za późno.

Z Dzielnicy Cudów – części miasta, która w wyniku magicznych perturbacji utknęła w latach 30. ubiegłego wieku – zostaje uprowadzona jedna z piosenkarek renomowanego klubu Pozytywka. Sprawą zajmuje się Nikita. Trop szybko zaprowadzi ją tam, gdzie nigdy nie chciałaby się znaleźć. Na szczęście jej pleców pilnuje Robin. Czy na pewno? Kim on właściwie jest?

***

Jadowska przyzwyczaiła swoich czytelników do kilku rzeczy: nietuzinkowych bohaterek, alternatywnych miast pełnych złowrogich stworzeń i niedających się przewidzieć zwrotów akcji. W Dziewczynie… jest to wszystko, za co czytelnicy pokochali serię o Dorze Wilk, i dużo, dużo więcej!
– Anna Misztak, red. nacz. Lubimyczytac.pl

 

źródło opisu: Wydawnictwo SQN, 2016

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1724
Blair | 2016-10-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, *2016*
Przeczytana: 10 października 2016

Na „Dziewczynę z Dzielnicy Cudów” czekałam już od miesięcy. Tuż po nieoficjalnej zapowiedzi Anety Jadowskiej – kiedy na swoim fanpage’u napisała, że ma zamiar stworzyć powieść o Nikicie – drżałam z zachwytu. Wydanie „Szamańskiego bluesa” potraktowałam niczym suplement diety, cieszyłam się z premiery tej pozycji, ale jednocześnie była ona dla mnie środkiem, dzięki któremu lepiej znosiłam czekanie na "Dziewczynę...". W końcu nadszedł wrzesień, a z nim historia o zabójczyni do wynajęcia z genialną ilustracją na okładce i garścią podobnych dobroci w środku - jeśli nie mogłoby być jeszcze lepiej. Czy mam uwagi po przeczytaniu tej powieści? Kilka. Nie zmienia to jednak faktu, że „Dziewczyna z Dzielnicy Cudów” to moja wrześniowa perełka.

Zacznijmy od tego, że Nikita – zwana także Modliszką, Carmen czy Cieniem bez cienia – to bohaterka o sto osiemdziesiąt stopni odmienna od Teodory Wilk. W sytuacjach, kiedy Dora wykazywała się ciepłem i lojalnością, Nikita jest podejrzliwa i opryskliwa. Gdy w Heksalogii mogliśmy dostrzec z każdym tomem powiększające się o zabłąkane kaczuszki czy zagubionych wojowników grono przyjaciół wiedźmy, tak najbliższych znajomych zabójczyni można policzyć na palcach jednej ręki – i to jeszcze biorąc pod uwagę fakt, że na tej dłoni brakowałoby małego palca. Choć przeszłość obydwu bohaterek jest w pewien sposób podobna – obydwie stoją na uboczu swojego rodzinnego obrazka, wchodziły w magiczny świat z dozą wątpliwości i ostrożności - tak ich historie rozgałęziają się w całkowicie odmiennych kierunkach, tworząc dwie odmienne osobowości.

Muszę powiedzieć, że podskakiwałam na myśl o przeczytaniu „Dziewczyny z Dzielnicy Cudów” właśnie przez tę kreację Nikity; nie mogłam się doczekać, aby się dowiedzieć, jaką osobę zrobi z niej Aneta Jadowska. I jestem zachwycona. Nikita z jednej strony boryka się z podobnymi problemami co Dora w „Złodzieju dusz” – alienacja, odsuwanie od siebie nawet najbliższych znajomych. Pierwsze tomy obydwu serii łączy nawet fakt, że dziewczęta poszukują swoich przyjaciółek, które zostały porwane! Lecz w pozostałych kwestiach te powieści nie mogłyby różnić się bardziej. Kiedy Dorę naszedłby w domu znajomy z prośbą o pomoc, wiedźma wyjęłaby swój miecz i zapytała, z kim zrobić porządek. Nikita za to sięga po dwa ulubione pistolety i kieruje je w głowę rzeczonego znajomego. Cieszę się z tej zmiany z dwóch powodów – w ten sposób jako czytelnik nie tylko dostaję coś nowego, ciekawego, świeżego, lecz także Aneta Jadowska pokazuje, jak bardzo jej warsztat pisarski rozwinął się na przestrzeni tych siedmiu wydanych wcześniej książek.

Świadczy o tym nie tylko kreacja Nikity, ale też wszystkich postaci drugoplanowych. Co jak co, ale nie można powiedzieć, że Jadowska szczędzi nam barwnych, intrygujących i oryginalnych bohaterów! Każdy z nich wyróżnia się z tłumu na swój sposób – genialna, opryskliwa Karma, dla której nic, co wpuszczone w cyberprzestrzeń, nie pozostanie sekretem; cichy, opanowany i tajemniczy Robin, potrafiący postrzelić wroga z łuku z budzącej niepokój odległości; w końcu Matka Przełożona, zwierzchniczka Zakonu Cieni – najbardziej oziębła, nieczuła i skierowana na swój cel osoba, do której bałabym się ustawić plecami. Zauważcie przy tym, że nawet słowem nie pisnęłam o „przeciętniejszych” mieszkańcach Warsa i Sawy, alternatywnych odpowiedników Warszawy.

Co zaś się tyczy szalonego, wściekłego Warsa i uzbrojonej w pazury Sawy – to prawdziwy majstersztyk! Thorn zwyczajnie przy nich blednie, a musicie wiedzieć, że świat przedstawiony w Heksalogii o Dorze Wilk uważam za jeden z największych plusów serii. Wars i Sawa mają jednak ten wyjątkowy klimat – mroczny, posępny. Miasta posiadają aurę szaleństwa i zepsucia, co nadaje im całkiem unikatowy kształt. Tego, jaka jest geneza różnicy pomiędzy alternatywnym Toruniem a Warszawą, powinniście raczej dowiedzieć się z powieści, dodam jedynie, że zarówno pomysł, jak i wykonanie w przypadku stworzenia świata przedstawionego uważam za niepokojąco wręcz genialne.

Aby nie było tak słodko i różowo, szybko – niczym z procy – wyliczę Wam kilka wad powieści, na jakie się natknęłam. W moim odczuciu przedstawiane w książce wydarzenia nie angażują czytelnika wystarczająco mocno, aby ten przez "Dziewczynę..." został całkowicie pochłonięty. Na początku opisane zostaje kilka wydarzeń, które pozornie nie mają ze sobą żadnego znaczenia; odbiorca może przez chwilę poczuć się zdezorientowany brakiem jakiegokolwiek powodu, dlaczego one tam występują. Poza tym, jak wspomniałam na początku, Nikita całkiem różni się od Dory. Jest samotniczką, outsiderką – nazwijcie to, jak chcecie. Chociaż z biegiem akcji poznajemy coraz więcej postaci, to na początku jesteśmy pozostawieni z Nikitą sam na sam. To powolnie rozwijające się tempo trochę nudzi.

Minusy minusami, myślę jednak, że Aneta Jadowska wynagradza nam wszystko relacjami, jakie nawiązują się pomiędzy bohaterami. Mowa oczywiście o Robinie i Nikicie, ale także o więzi łączącej główną bohaterkę z jej matką, która także nie jest bez znaczenia i ładnie prezentuje czytelnikowi wszystkie te powody, dlaczego protagonistka jest obecnie taką, a nie inną osobą. Poza tym odmiennie niż przy Heksalogii, tutaj dostajemy coś w stylu zarysu głównego wątku całej serii. Mogę się mylić, ale sądzę, że po tak mocnym zakończeniu pierwszego tomu cyklu o Nikicie i tych wszystkich niedomkniętych wątkach, jeszcze długa droga przed nami, zanim poznamy wszystkie odpowiedzi.

Nie mogłoby być lepiej!

Musicie uwierzyć na słowo, człowiek czuje się po tej książce lekko uzależniony. Dopiero co odłożyłam „Dziewczynę…” na półkę, a już nie mogę się doczekać, aby ponownie odwiedzić Dzielnicę Cudów, może na szaloną chwilę zgubić się w ostępach tych straconych obszarów, kupić mieszkanie w Przylepce czy Twierdzy i schować się gdzieś przed Czkawką. Zawsze później będzie czekały na mnie pyszności panny Waci czy osobliwości prezentowane w Pozytywce. Jeśli też odczuwasz to przemożne pragnienie, żeby znaleźć się w Warsie i Sawie, dam Ci tylko jedną radę – uważaj, gdzie podążasz. Nie zajdź o krok za daleko, krok bowiem wystarczy, by pochłonęło Cię szaleństwo Warsa czy objęły pazury Sawy.

___________________
Źródło: Gavran.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Annabelle

Dostałem audiobooka. Czytany bez zarzutu. To tyle pochwał. Przez większość książki mowa jest o chlaniu, ćpaniu, lekomanii, pieprzeniu i samoudr...

zgłoś błąd zgłoś błąd