Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ja kontra bas

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,63 (60 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
6
8
5
7
15
6
17
5
9
4
1
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308060513
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Jerzy Stuhr, wybitny aktor, który dał się poznać czytelnikom jako autor brawurowych opowieści o rodzinie, teatrze, filmie i świecie współczesnym, znów zaskakuje. Upływający czas, odbywane podróże, zawiązywane przyjaźnie, a wszystko w kontekście fenomenalnego monodramu Kontrabasista według Patricka Süskinda, którym Jerzy Stuhr zachwyca publiczność już od trzydziestu lat. — Na pewno nikt nie...

Jerzy Stuhr, wybitny aktor, który dał się poznać czytelnikom jako autor brawurowych opowieści o rodzinie, teatrze, filmie i świecie współczesnym, znów zaskakuje. Upływający czas, odbywane podróże, zawiązywane przyjaźnie, a wszystko w kontekście fenomenalnego monodramu Kontrabasista według Patricka Süskinda, którym Jerzy Stuhr zachwyca publiczność już od trzydziestu lat.

— Na pewno nikt nie gra tego spektaklu dłużej ode mnie. Widziałem Kontrabasistę w wersjach niemieckich i włoskich w okresie wielkiego boomu tego tekstu w latach osiemdziesiątych. Żaden z tych aktorów już nie wykonuje Kontrabasisty, a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo.

W połowie lat osiemdziesiątych, w momencie polskiej premiery, Der Kontrabass był sztuką najczęściej wystawianą na niemieckojęzycznych scenach. Jerzy Stuhr podsumowuje, że do dziś zagrał ten monodram w różnych zakątkach świata ponad siedemset razy. Świat się zmieniał, upływ czasu wymuszał drobne zmiany scenariusza, a aktorska wirtuozeria Kontrabasisty Stuhra niezmiennie zachwycała i nadal zachwyca widownię. Zapytany, co dostrzega w tym spektaklu publiczność, aktor odpowiada – siebie.

— Bohater Süskinda od lat ujmuje publiczność tym, że się nie wywyższa — mówi Jerzy Stuhr. — Staje w jednym szeregu z widzem. Muzyk to artysta, zgoda. Ale muzyk to w tym przypadku również urzędnik zatrudniony na umowę na czas nieokreślony i próbujący się jako-tako wywiązać ze swoich zobowiązań. Dzięki temu przedstawicielom różnych zawodów obecnym na widowni łatwo się wczuć w żywot kontrabasisty niż na przykład w rozterki Hamleta.

Tekst Kontrabasisty jest tragikomicznym traktatem o kondycji artysty i człowieka w ogóle, lustrem, w którym przegląda się Stuhr–artysta i Stuhr–człowiek. Na kartach książki Ja kontra bas opowiada o sobie, o sztuce aktorskiej i ogromnej pasji, która pozwoliła utrzymać przedstawienie na scenie przez tyle lat. O premierach i codzienności, o nagrodach i ciężkiej pracy, o wsparciu rodziny, chorobach i wyzdrowieniu. Nie pomija najważniejszych spraw współczesnego świata, które obchodzą go tak, jak jego gra i sztuka.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1390
almos | 2015-12-07
Przeczytana: 07 grudnia 2015

Wybitny aktor, przy okazji wspomnień o monodramie 'Kontrabasista' granym przez niego od 30 lat, snuje rozważania o własnej karierze, współczesnym teatrze i sztuce aktorskiej. Trochę tam za dużo samozachwytu i powtarzania się, ale czyta się tą krótką książeczkę szybko i przyjemnie.

Monodram 'Kontrabasista' według tekstu Suskinda (niestety nie miałem okazji obejrzeć) gra już Stuhr od trzydziestu lat, po polsku i po włosku . Z tej okazji napisał krótką książeczkę, w której pod pretekstem wspomnień z wielu spektakli snuje rozważania osobiste i bardziej ogólne. W szczególności mówi Stuhr dużo o sobie i swojej karierze, i mówi dobrze albo bardzo dobrze. No cóż, przywilejem każdego wybitnego artysty jest pewien narcyzm i egocentryzm...

Tradycyjnie Stuhr atakuje i potępia w czambuł nowy polski teatr w osobach Warlikowskiego, Klaty, Zadary, Strzępki, Demirskiego i innych. Przeciwstawia im swoich mistrzów: Swinarskiego, Jarockiego, Grzegorzewskiego; niestety, ci wybitni twórcy już odeszli. A młodzi wystawiają ważne spektakle, poruszają widownię... Trochę owe ataki przypominają narzekania starego pryka w stylu 'za naszych czasów to było wspaniale panie dzieju, a teraz...'; nudne i niesmaczne są prawdę mówiąc.

Mamy też parę anegdotek o aktorach: zwłaszcza ta świetna o Jerzym Treli wdychającym tlen po wyczerpującej grze w 'Dziadach' w reżyserii Swinarskiego.

Może najciekawiej pisze Stuhr o tajnikach sztuki aktorskiej. Ten gorący wyznawca metody Stanisławskiego twierdzi: „ Aktorstwo to jest umiejętność zapamiętywania pewnych stanów nerwowych u siebie i u innych i odtworzenia ich na zawołanie. Proste? Proste. Trzeci dzwonek i zaczynam”. I dalej: „Moją zasadą w działaniu artystycznym zawsze było i jest kontrolowanie emocji. Nie panując nad emocjami, można natychmiast popaść w histerię, a histeria na scenie, zwłaszcza w męskim wydaniu, jest przykra do oglądania.” I jeszcze: „To jest gra. Piękna, szlachetna, na serio – ale gra. Kreacja, jak kto woli, z której każdego wieczoru trzeba się oczyścić i wrócić do realu. Mimo że przypłaciłem wykonywanie tego zawodu dwiema ciężkimi chorobami, mam nieustające wrażenie, że jestem człowiekiem zdrowym, zdolnym w związku z tym do odegrania neurastenii mojego kontrabasisty.”

W sumie to krótka, dosyć lekka, czasami irytująca, ale w sumie sympatyczna lektura.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Komeda. Osobiste życie jazzu

Pełna recenzja: http://przymuzyceoksiazkach.pl/2018/04/magdalena-grzebalkowska-komeda-osobiste-zycie-jazzu-recenzja/ W biografii Komedy jest...

zgłoś błąd zgłoś błąd