Powietrze, którym oddycha

Cykl: Elements. Żywioły. (tom 1)
Wydawnictwo: Filia
7,93 (2310 ocen i 297 opinii) Zobacz oceny
10
464
9
414
8
602
7
437
6
229
5
93
4
35
3
24
2
9
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Air He Breathes
data wydania
ISBN
9788380751293
liczba stron
400
język
polski
dodała
mclena

Ostrzegano mnie przed Tristanem Colem. „Trzymaj się od niego z daleka”, mówili. „Jest okrutny”. „Jest zimny”. „Życie go nie oszczędzało”. Łatwo skreślić człowieka na podstawie jego przeszłości. Właśnie dlatego łatwo dostrzec w Tristanie potwora. Ale ja nie potrafiłam tego zrobić. Zaakceptowałam spustoszenie, które w nim panowało. Sama czułam się bardzo podobnie. Oboje wypełnieni...

Ostrzegano mnie przed Tristanem Colem.

„Trzymaj się od niego z daleka”, mówili.
„Jest okrutny”.
„Jest zimny”.
„Życie go nie oszczędzało”.

Łatwo skreślić człowieka na podstawie jego przeszłości. Właśnie dlatego łatwo dostrzec w Tristanie potwora.

Ale ja nie potrafiłam tego zrobić. Zaakceptowałam spustoszenie, które w nim panowało. Sama czułam się bardzo podobnie.

Oboje wypełnieni pustką.
Oboje szukający czegoś innego. Czegoś więcej.
Oboje pragnęliśmy poskładać roztrzaskane fragmenty naszej przeszłości.

Może wtedy moglibyśmy nareszcie przypomnieć sobie, jak się oddycha.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Filia, 2016

źródło okładki: wydawnictwofilia.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1040
Zakręcony Druk | 2017-07-03
Na półkach: Przeczytane

Opowiem wam o powieści, która została mi polecona w bibliotece przez zupełnie obcą mi osobą. Owa pani zjawiła się niczym anioł stróż i wręczyła mi książkę o tym, co we mnie siedzi i czego chcę się pozbyć. Mówię tu o najgorszej rzeczy jaka może się przydarzyć w naszym życiu. Na stronach powieści czy w filmach jest ona zwyczajna, wzrusza i rzadko porusza do głębi (gdy nie chodzi o nas samych) , a mowa o śmierci bliskiej osoby. O tym jak radzić sobie z taką tragedia napisano wiele poradników, ale jeszcze nikt trafnie nie określił jakie spustoszenie w naszym wnętrzu powoduje taka tragedia. To cierpienie, które zalega w duszy codziennie przypomina jak wiele straciliśmy i co by z nami było, gdyby ważna dla nas osoba dalej by żyła. Chcemy się wyzbyć tej bolesnej pamięci, a jednocześnie boimy się, że zapomnimy jak wyglądają, jaki mają głos. Życie można łatwo zmienić. Jak za pstryknięciem magicznych palców upadamy ku ziemi lub wzlatujemy ponad chmury i zastanawiamy się jak wygląda ta druga opcja o której słyszymy w wiadomościach. Powieść Brittainy C. Cherry to chęć odnowy, początek życia bez żalu i strachu przed samotnością. Przede wszystkim jest to odpowiedź na wołanie osób, które od wielu lat leczą się z takiej rozterki, jaką jest pozwolenie na całkowite odejście.

Książka rozpoczyna się poznaniem postaci męskiej, czyli Tristiana Cole'a. Dowiadujemy się o tragedii, jaka miała miejsce w jego życiu. Nie będę się o niej rozpisywać, ale sądzę, że w wstępie dałam wam do zrozumienia o jaką tragedię może chodzić. Później pojawia się postać Elizabeth, na pozór całkowite przeciwieństwo Tristiana. Mogłoby się wydawać, ze tych dwoje nie ma ze sobą nic wspólnego, ale okazuje się, że łączy ich pustka i cierpienie w nich panujące. Zbliżają się od siebie i postanawiają pomóc sobie nie zapomnieć. Cała powieść opiera się na ich wzajemnej relacji oraz wydobywaniu z dna duszy najskrytszych pragnień i szczerości z samym sobą.

Chodź prostota pisarstwa tej autorki razi od pierwszych stron, to jednak uczucia jakie przelała na powieść wciągają czytelnika i nie pozwalają mu pozostawić powieści bez dokończenia. Pani Brittainy wie o czym pisze i doskonale ukazuje wnętrze postaci, chodź brak jej większego skomplikowania w pisarstwie. Zdania są proste, niekiedy kilku słowne i w tym przypadku zaniża to ocenę, niż ją wzmacnia. Kolejną niezbyt dobrą rzeczą jest zbytnie skupienie się na pięknie zewnętrznym postaci. Są sobą zafascynowane w większości powierzchownie i niezbyt mi się to podoba, ponieważ osobno mają niezwykle dobrze rozbudowane charaktery. Początek wpisu może wyrażać moją fascynację tą powieścią, jednak nie jest ona tak świetna do końca. Później fabuła przeradza się nie w romans, a erotyk i odrzuciło mnie to nieco. Okładka jak i opis nie zapowiadały, że będę miała do czynienia z szeroko opisanymi aktami seksualnymi co 20 stron. Przesycenie seksem odrzuca, ale przyjemne charaktery i szczerość uczuć trzymają czytelnika przy książce. Plusem są fantastyczne dialogi, które niekiedy wręcz uderzają dawką dobrego humoru w fajnym przyjacielskim stylu. Kilka razy, aż płakałam ze śmiechu wyobrażając sobie niektóre momenty w głowie.

W całości oceniam książkę jako romans o dramatycznym zabarwieniu, odpowiednią dla kogoś, kto obecnie zmaga się z ciężkimi chwilami i chce odetchnąć łatwą i przyjemną literaturą. Nie zabraknie przemyśleń na temat życia i śmierci, które pozwolą przewartościować pewne sprawy z innego punktu widzenia. Odpowiednia na lato w górach.

Po więcej szczegółów zapraszam na mojego bloga: https://zakreconydruk.blogspot.com/2017/07/o-utracie-oddechu.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krąg

trzyma w napięciu dobrze sie czyta trudno sie oderwać hasła standard - ale niczego więcej nie oczekuje od dobrego kryminału, chce więcej

zgłoś błąd zgłoś błąd