Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Powietrze, którym oddycha

Cykl: Elements. Żywioły. (tom 1)
Wydawnictwo: Filia
7,97 (1657 ocen i 228 opinii) Zobacz oceny
10
347
9
305
8
434
7
301
6
149
5
71
4
27
3
17
2
5
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Air He Breathes
data wydania
ISBN
9788380751293
liczba stron
400
język
polski
dodała
mclena

Ostrzegano mnie przed Tristanem Colem. „Trzymaj się od niego z daleka”, mówili. „Jest okrutny”. „Jest zimny”. „Życie go nie oszczędzało”. Łatwo skreślić człowieka na podstawie jego przeszłości. Właśnie dlatego łatwo dostrzec w Tristanie potwora. Ale ja nie potrafiłam tego zrobić. Zaakceptowałam spustoszenie, które w nim panowało. Sama czułam się bardzo podobnie. Oboje wypełnieni...

Ostrzegano mnie przed Tristanem Colem.

„Trzymaj się od niego z daleka”, mówili.
„Jest okrutny”.
„Jest zimny”.
„Życie go nie oszczędzało”.

Łatwo skreślić człowieka na podstawie jego przeszłości. Właśnie dlatego łatwo dostrzec w Tristanie potwora.

Ale ja nie potrafiłam tego zrobić. Zaakceptowałam spustoszenie, które w nim panowało. Sama czułam się bardzo podobnie.

Oboje wypełnieni pustką.
Oboje szukający czegoś innego. Czegoś więcej.
Oboje pragnęliśmy poskładać roztrzaskane fragmenty naszej przeszłości.

Może wtedy moglibyśmy nareszcie przypomnieć sobie, jak się oddycha.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Filia, 2016

źródło okładki: wydawnictwofilia.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2735
Przebudzona | 2015-12-27
Na półkach: Trafia do serducha
Przeczytana: 25 grudnia 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Jedno słowo: Żałoba

Z tematem Żałoby spotkałam się już w poprzedniej i zarazem mojej pierwszej przeczytanej książce pani B.C. Cherry - "Kochając Pana Danielsa". Tam byłam świadkiem śmierci nastoletniej dziewczyny w wyniku choroby i jak to jej siostra bliźniaczka znosiła żałobę po niej. Przyznam, że pięknym gestem ze strony nieżyjącej już siostry było pudełko pełne listów i lista z wyzwaniami. Z pewnością to w jakimś stopniu pomogło tamtej dziewczynie w zmierzeniu się ze śmiercią siostry i bólem serca po jej stracie.

Tutaj śmierć przyszła niespodziewanie - w wyniku wypadku samochodowego. I trafiła w dwie rodziny: Elizabeth, która straciła męża i Tristana, który niestety stracił zarówno żonę jak i syna. W książce możemy zobaczyć jak oboje zmagają się z utratą ukochanych osób. I jak można się zmienić wewnętrznie po takiej ogromnej stracie. Elizabeth miała to szczęście w nieszczęściu, że miała dla kogo wstawać każdego dnia z łóżka i starać się jakoś żyć (5-letnia córeczka). Mimo to musiała uciec z miasteczka w którym mieszkała i na rok zamieszkała ze swoją matką, która miała swoje własne problemy - mimo upływu lat nie potrafiła przeboleć utraty swojego męża, czyli ojca Elizabeth (mała Lizzie miała wtedy bodajże z 10-12 lat) i zatraciła się. Brzydziej mówiąc "zeszmaciła się" i najgorzej, że nawet nie zdawała sobie z tego sprawy. Przyprowadzając i będąc to z kolejnym potencjalnym tatusiem. Widać, że tym razem autorka chciała pokazać jak DOROŚLI radzą sobie z żałobą i jakie mogą być konsekwencje tego, gdy nie potrafimy powiedzieć "do widzenia" najbliższym i żyć dalej. Oczywiście drogi dwójki głównych bohaterów się krzyżują i zaczyna się piękna i zarazem trudna historia ich obojga. I najlepsze w ich historii było to, że nie była ona cukierkowa, a błądzili, potykali się i podnosili. Jak w życiu. Kibicowałam im obojgu, ALE był pewien przełomowy moment, że tak samo jak Elizabeth (moja imienniczka) ciężko mi by było wybaczyć pewną rzecz, którą zrobił Tristan, a o co mi chodzi i czy wybaczyła to sami się dowiecie czytając ;).

Postacie drugoplanowe też były dopracowane, to było widać czytając, że mają tam swoje życie :). Przyjaciółka Elizabeth, Faye była niesamowita, kiedy pojawiała się na scenie to od razu było jaśniej - świetne poczucie humoru, śmiałam się pod nosem z każdego jej tekstu ;). Byłam także pod wrażeniem teściów Elizabeth - takich to ze świecą szukać - ciepli i pomocni.

Piękny i wzruszający był motyw z "piórkiem", ALE nie zdradzę o co chodzi, by nie zabierać przyjemności z jego odkrycia ;).

Książka potrafi zaskoczyć, bo ostatnie 20% (czytałam na Kindle) to był rollercoaster. Wydawać by się mogło, a cóż tu można wymyślić, ALE da się i było ciekawie i intrygująco.

Styl pisarki jest dość prosty i bywają powtórzenia, ALE nie wyglądają one na przypadkowe, tylko celowe, by podkreślić pewną myśl. Ogółem powiem, że pani B.C. Cherry potrafi opowiadać historie :).

STRONA TECHNICZNA: język dość prosty. Poziom bardziej średnio-zaawansowany.

Ocena: 10/10

Podsumowując: POLECAM, POLECAM i jeszcze raz POLECAM ;) !!!

http://challenge-accepted-reading-in-english.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kawa. Instrukcja obsługi najpopularniejszego napoju na świecie

Długo szukałem książki na temat kawy ( po polsku ), ta wydaje się najlepszym wyborem ze względu na przedstawienie istotnych procesów mających wpływ na...

zgłoś błąd zgłoś błąd