Wiedziałam, że tak będzie

Wydawnictwo: Muza
6,7 (152 ocen i 63 opinie) Zobacz oceny
10
11
9
10
8
15
7
55
6
34
5
12
4
8
3
5
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328702240
liczba stron
271
język
polski
dodała
karollllllla

Co byś zrobiła, zostając z dnia na dzień milionerką? Jeszcze tego samego dnia rzuciła pracę? Pojechała w podróż dookoła świata? Wykupiła całą zimową kolekcję Armaniego? Wykupiła letnią kolekcję Armaniego? Pochwaliłabyś się najbliższym, czy wielomilionowa wygrana byłaby twoją najskrzętniej skrywaną tajemnicą? Przeczytaj o tym, co zrobiła Laura. „Wiedziałam, że tak będzie” to powieść obyczajowa...

Co byś zrobiła, zostając z dnia na dzień milionerką? Jeszcze tego samego dnia rzuciła pracę? Pojechała w podróż dookoła świata? Wykupiła całą zimową kolekcję Armaniego? Wykupiła letnią kolekcję Armaniego? Pochwaliłabyś się najbliższym, czy wielomilionowa wygrana byłaby twoją najskrzętniej skrywaną tajemnicą?
Przeczytaj o tym, co zrobiła Laura.
„Wiedziałam, że tak będzie” to powieść obyczajowa dla miłośniczek książek Elisabeth Adler czy Elisabeth Gilbert. Laura, kobieta, która właśnie znalazła się na życiowym zakręcie, nieoczekiwanie zdobywa majątek i wyrusza na włoską prowincję, gdzie odnajduje miłość i szczęście. W pięknej scenerii, ale też po kilku wpadkach godnych Bridget Jones, Laura pozna mężczyznę swojego życia i spełnią się jej marzenia o życiu jak w bajce.

 

źródło opisu: http://muza.com.pl/

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 65
Kat | 2015-12-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 grudnia 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Na portal lubimyczytać wchodzę głównie informacyjnie, ale nie mogę przejść obojętnie by nie napisać kilka słów o tej książce.

Nastawiłam się na lekką, przyjemną lekturę. Okładka przyciąga wzrok, prawie niemożna się oprzeć. To wszystko to tylko piękna oprawa kryjąca niestety niedopracowane pióro.

Książkę planowałam przeczytać za jednym posiedzeniem, w końcu to tylko 270 stron i to jeszcze dość dużej czcionki. Czytam szybko więc góra 3 godziny i miało być po. Cóż myliłam się, przedarłam się[inaczej niemożna powiedzieć] przez pierwsze 25 stron, a tam ujrzałam różnego rodzaju 'kwiatki'.

Przykłady:
*końcówki
"W czasie wakacji co rok w lipcu wyjeżdżała jako opiekunka na kolonie, żeby trochę dorobić, a w sierpniu urządzała generalne porządki i robiła przetwory."
Nie "co rok" tylko "co roku"

* budowa zdań
"Czasem wydawało mi się, że Werka wyszła za mąż nie z miłości do Rudego, lecz że pragnęła założyć rodzinę."
Czy nie powinno być...
"Czasem wydawało mi się, że Werka wyszła za mąż nie z miłości do Rudego, lecz z chęci założenia rodziny" lub "Czasem wydawało mi się, że Werka wyszła za mąż nie z miłości do Rudego, lecz z chęci posiadania rodziny"

"Patrząc z perspektywy czasu, wyjątkowym chamstwem z Rudego i jego mamuśki francy strony było namówienie Weroniki, by sprzedała mieszkanie odziedziczone po rodzicach."
Czy nie powinno być, żeby to miało sens...
"Patrząc z perspektywy czasu, wyjątkowym chamstwem ze strony Rudego i jego mamuśki francy było namówienie Weroniki, by sprzedała mieszkanie odziedziczone po rodzicach."

* do tego w pewnym momencie czytałam jednak to jednak tamto jednak siamto. Zbyt dużo słówka jednak[chyba zaczynam mieć ten sam problem, bo napisałam kolejne ;)].

To tylko przykłady, ale jakby ktoś się wczytał dobrze zapewne znalazłby jeszcze kilka, a to przecież tylko pierwsze 25 stron, a ja nie jestem specjalistą tylko przeciętnym czytelnikiem.

Po tych 25 stronach złapałam chwilowe osłabienie, po kartkowałam książkę i miałam na spokojnie kontynuować dokładne czytanie. Przeczytałam znowu kilka stron i wymiękłam, znowu wróciłam. Summą summarum przebiłam się przez ponad połowę i przekartkowałam resztę. Nie dam rady tego doczytać. :] Zbyt dużo jak dla mnie jest błędów typowo technicznych. Nie rozumiem dlaczego nikt do tej pory nie zwrócił na to uwagi, a wręcz pojawiły się pozytywne opinie odnośnie stylu i języka.

Z drugiej jednak strony wysokie noty na portalu potrafię w pewnym sensie zrozumieć, im dalej tym pojawia się tych błędów mniej, wchodzimy też w historię. Nie wiem czy autorka była we Włoszech czy też sobie to wszystko wymyśliła, ale nawet przystępnie o nich pisze, o miasteczkach, kulturze i jedzeniu[za to dałabym punkt]. Wymyśliła ciekawy plan jak to pieniądze odebrać i jak mają nimi rozdysponować i dalej romans z Włochem też myślę, że jako motyw niczego sobie. Szkoda tylko, że to wszystko pokaleczone tak słabym warsztatem.

Redakcja i korekta się nie spisały, a autorka ma duże braki techniczne. Co redakcja i korekta by zrobiła to swoje, ale ona sama powinna nad swoim tekstem popracować. Strona techniczna kompletnie tu leży i przez to nie jestem w stanie tego dokładniej przeczytać. Sama historia może nie byłaby zła, bo ma przebłyski, ale dobija mnie wykonanie, nie myślę o historii, a o błędach.

Dalej napotkałam jeszcze kwiatek "... , albo, inaczej mówiąc,..." To "albo" czy "inaczej mówiąc". Niepotrzebne są dwie formy. Nie mówiąc o tym, że obie formy mi w tym zdaniu nie pasowały. Czy autorka nie widzi, że musi się na coś zdecydować.

Jest wątek romansowy, który nie ma jednak do końca swojego HEA[Happily Ever After]. Laury z Włochem. Jeśli ktoś nie zwraca uwagi na techniczne sprawy, a historię, to może da radę i będzie mu się podobać. Dla mnie to strata czasu, pieniędzy i nerwów. Szczęście w nieszczęściu, że książkę miałam z biblioteki i mogłam się szybko z nią rozstać.

Ach zapomniałabym... irytowały mnie jeszcze wewnętrzne przemyślenia/dialogi Laury. Mam tu na myśli głównie wtrącenia przez autorkę typu Mniam!, Buu!, Błee! Cóż za wyszukany język. Zniżamy się chyba do poziomu przedszkolaków, kompletna dziecinada, a i dodam, że to niby mówi/myśli 40-letnia kobieta, bo tyle ma bohaterka, a właściwie obie bohaterki pani Pisarskiej. :]

Podsumowując pewnie wielu osobom przypadnie ta książka do gustu, ja nie będę w tym gronie. Dla mnie to 1/10. Dawno mnie tak nic nie dobiło. Gdyby to było opowiadanie w sieci, potrafiłabym wiele wybaczyć, ale to zostało wydane i sprawdzone przez redakcję i korektę. Tu nie powinno być mowy o takich błędach.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Negatyw

Nie wiem, czy też tak macie, że niekiedy książka niekoniecznie bardzo dobra, wręcz powiedziałabym przeciętna, spełnia dokładnie Wasze oczekiwania i do...

zgłoś błąd zgłoś błąd