Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czytanie z kości

Cykl: Leochares (tom 3)
Wydawnictwo: Muza
6,61 (136 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
7
8
22
7
46
6
29
5
15
4
10
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328701328
liczba stron
360
język
polski
dodała
karollllllla

Veii, 421 r. p.n.e. Leochares podejmuje się ostatniego zadania: ma odkryć, kto stoi za zabójstwem etruskiego króla. Nic jednak nie idzie tak, jak powinno. Wspólnik mordercy woli zginąć, niż pomóc w śledztwie, a główny świadek o włos unika śmierci w zamachu. Londyn, 2015 n.e. Inga Szczęsna, młoda archeolożka, przygotowuje prezentację na konferencję naukową. Niespodziewanie odkrywa tajemnicę, do...

Veii, 421 r. p.n.e. Leochares podejmuje się ostatniego zadania: ma odkryć, kto stoi za zabójstwem etruskiego króla. Nic jednak nie idzie tak, jak powinno. Wspólnik mordercy woli zginąć, niż pomóc w śledztwie, a główny świadek o włos unika śmierci w zamachu.
Londyn, 2015 n.e. Inga Szczęsna, młoda archeolożka, przygotowuje prezentację na konferencję naukową. Niespodziewanie odkrywa tajemnicę, do której kluczem są liczące ponad dwa tysiące lat kości.
Dwie zbrodnie, dwa śledztwa. Pierwsze toczy się w starożytności, drugie – w dzisiejszych Włoszech. Zabójca jest jeden. I tylko czytelnik może go zdemaskować.

 

źródło opisu: http://muza.com.pl/

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1444
patusia_dorota | 2016-01-04
Na półkach: Recenzenckie
Przeczytana: 30 grudnia 2015

Przestarzała sprawa...


Starożytna Grecja i Rzym zawsze mnie fascynowały. Uwielbiam historię tego okresu i zawsze chętnie czytam o antycznej historii. Najczęściej są to jednak gazetki naukowe, a nie książki opowiadające o tym zagadnieniu. A już na pewno nie kryminały...

Jakub Szamałek jest młodym, polskim twórcą, który ma na swoim koncie trylogię o detektywie Leocharesie osadzoną w V w. p.n.e. Realia, obrzędy, czy tradycje tego okresu historii autor zna doskonale - jest doktorem archeologii śródziemnomorskiej. Stąd powieść "Czytanie z kości" nie jest jednym z wielu dobrze napisanych, intrygujących kryminałów, ale również podróżą w odległą przeszłość.

Zdziwi Was pewnie fakt, że nie jest to pierwsza część wspomnianej trylogii, ale dopiero ostatni jej tom. Nie wiem jak to się stało, ale dopiero po otrzymaniu książki doczytałam, że jest to już trzecia przygoda detektywa Leocharesa. Przyznam jednak, że nie przeszkadzało mi to zapoznać się z lekturą. Historia, którą możemy poznać w tej książce jest oddzielną sprawą, nie wiąże się z wcześniejszymi. Jedynie kilkakrotnie wspomniane były dawne sprawy i przeszłość głównego bohatera, jednak równie dobrze mogłabym je uznać za jego opowieść, poszerzenie swojego obrazu dla czytelnika.

Skoro mowa o głównym bohaterze, jest z pochodzenia Ateńczykiem, jednak z powodu zawiłych kwestii, w które starałam się nie zagłębiać, by móc poznać kolejne tomy, musiał opuścić Ateny. Teraz ledwo utrzymuje koniec z końcem pracując jako złotnik. Kiedy sytuacja staje się dramatyczna, pojawia się nadzieja. Ktoś składa mu ofertę, chce by odnalazł winowajcę śmierci ojca... Leochares udaje się do Veii - etruskiego miasta, by pomóc rozwikłać tajemnicze morderstwo.

Leochares nie jest typowym detektywem, to mężczyzna po przejściach, zaznajomiony z ciężką pracą, ale również polityką, znający ludzi, a jednocześnie nie próbujący nikomu zaimponować. Jego bystry umysł pozwolił mu w przeszłości rozwiązać wiele spraw, jednak teraz, gdy ma już ponad czterdzieści lat. Ma specyficzny humor, pełen sarkazmu, czym nie zyskuje sobie przyjaciół, nie jest też towarzyskim typem. Jednak swoje sprawy rozwiązuje rzetelnie. Jego największym problemem są używki, zbyt wiele pije, do tego nie układa mu się z żoną, jego życie nie potoczyło się tak jak na to liczył. Przez co niekiedy użala się nad sobą i swoim losem. Widzicie więc, że postać detektywa w powieści jest niezwykle złożona, ma on swoją przeszłość. Czytalnik może go poznać dogłębnie i samemu ocenić, wyrobić sobie zdanie.

Pozostali bohaterowie również są nakreśleni wyraziście, a co najważniejsze z wielką różnorodnością. Każdy z nich jest inny. Do tego są niezwykle życiowi, to ludzie, których można by spotkać na ulicy, dzięki czemu mimo czasów, w jakich rozgrywa się akcja, powieść jest nam w jakiś sposób bliska. Wyraźne różnice można także dostrzec przyglądając się Grekom, a Etruskom. Ich ludy całkowicie się różnią, a Jakub Szamałek doskonale to oddał w sposobie, w jaki ukazał jak niektóre sytuacje ocenia Leochares.

"W poprzek ulicy wisiały sznury, na których suszyło się pranie. W Atenach czy w Tarencie wszystkie ubrania były białe - tu paleta barw była tak bogata, że przyprawiała o zawrót głowy. Różowy płaszcz, niebiesko-czerwona tunika z lamówką w kropki, pomarańczowa suknia w czerwone krzyżyki. Bogowie skrzywił się Lancheres, nawet ja wiem, że to się gryzie."

Autor zachował autentyczność w przedstawieniu zdarzeń, zwyczajów i historii. Oddał bardzo realistycznie życie ludzi w tamtym okresie, konwenanse rządzące społeczeństwem. Spory nacisk położył również na religijność, a także na przesądy, którymi kierowali się Etruskowie. Podkreślał ubiór postaci. Co ciekawe, nawet przysłowia były zmieniane w taki sposób, by dostosować je do realiów epoki.

Początkowo z całą tą antyczną otoczką gryzł mi się jedynie język. Jest on niezwykle współczesny, pełen kolokwializmów, a nawet przekleństw. Wczytując się jednak w powieść nie wyobrażam sobie zmiany tego stylu, nie wiem, czy zdołałabym czytać kryminał nafaszerowany archaizmami. Jestem również pewna, że powieść straciłaby wtedy na lekkości i szybkości, z jaką się ją czyta.

Ważnym aspektem, na który muszę zwrócić uwagę jest również częściowe przeniesienie akcji ze starożytności do współczesności. W drugiej części historia jest mniej rozbudowana, towarzyszymy w niej młodej archeolożce, która próbuję odkryć tajemnice dziwnego ciała sprzed dwóch i pół tysięcy lat. Opowieść ta przerywa fragmenty, w których rozgrywa się antyczna historia.

"Czytanie z kości" to pełna akcji, tajemnic opowieść, która przenosi czytelnika do starożytnego świata. Leochares nie jest zwykłym detektywem, im więcej o nim czytamy, tym bardziej intrygujący jawi się w naszych oczach. Sprawa kryminalna jest ciekawie prowadzona, nie pozwala na oderwanie się od lektury. Żałuję jedynie tego, że trzeci tom poznałam jako pierwszy, czas na poprzednie.
Ocena: bardzo dobra+ [5+/6]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dogonić rozwiane marzenia

Pierwsza przeczytana książka tej autorki, bardzo poruszająca i wciągająca. Na pewno przeczytam inne jej opowieści.

zgłoś błąd zgłoś błąd