Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,1 (31 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
10
7
9
6
5
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364505164
liczba stron
240
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Ewelinaa

Czy świat składa się wyłącznie z tkanki racjonalnej? A może jego nieodłączną częścią są jednak duchy, mistycyzm, do którego dostęp mają tylko nieliczni – czarownicy czy szeptuchy? Jutro spadną gromy to opowieść, w której Bartosz Jastrzębski i Jędrzej Morawiecki mierzą się z mitem cudowności Podlasia. Czy jest ono faktycznie bramą, dziurką od klucza, przez którą widać Wschód, z jego tajemniczą...

Czy świat składa się wyłącznie z tkanki racjonalnej? A może jego nieodłączną częścią są jednak duchy, mistycyzm, do którego dostęp mają tylko nieliczni – czarownicy czy szeptuchy? Jutro spadną gromy to opowieść, w której Bartosz Jastrzębski i Jędrzej Morawiecki mierzą się z mitem cudowności Podlasia. Czy jest ono faktycznie bramą, dziurką od klucza, przez którą widać Wschód, z jego tajemniczą duszą?
Jastrzębski z Morawieckim nie zanurzają się w podlaski mit. Stoją z boku i mit ten dekonstruują. Nie dla samego burzenia jednak, a po to, by dokopywać się do korzeni, istoty „podlaskiej duszy" w całej jej złożoności, w całym sztafażu Pogranicza. Nawiązując do literackiej tradycji rosyjskiego skazu, autorzy snują opowieść o małej ojczyźnie. A w niej właśnie – jak w kropli wody morze – widać wszystkich tych, którym przyszło żyć na krańcach świata. Bo zarówno dla ludzi podążających ze Wschodu, jak i z Zachodu, Podlasie jest końcem, a może... początkiem?
Fotografie Macieja Skawińskiego, które ilustrują ten podlaski skaz, są czymś więcej niż dopowiedzeniem historii. Są jedną z linii narracyjnych, opowieścią w opowieści, którą można czytać na różne sposoby.

 

źródło opisu: http://www.fundacja-sasiedzi.org.pl/wydawnictwa/15...(?)

źródło okładki: http://www.fundacja-sasiedzi.org.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 219
zek | 2016-01-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 27 stycznia 2016

Od czasu do czasu zdarzają się takie książki które jak w tekście znanej piosenki „szczególnie jak mnie co wzruszy rzuca mnie się na uszy” i o których po prostu czuję fizycznie że muszę skrobnąć kilka słów. Taką książką był dla mnie ostatnio reportaż panów Jastrzębskiego, Morawieckiego i Skawińskiego „Jutro spadną gromy”. Już po nazwiskach autorów książki można było mieć pewność że będzie to rasowy reportaż z wielopłaszczyznowym potraktowaniem opisywanego tematu, z dotarciem do ciekawych miejsc i rozmówców, ale i z pewnym dystansem do opisywanego tematu, tak żeby to sam czytelnik mógł wyrobić sobie własne zdanie (po lekturze reportażu o utopijnej sekcie Wissarionowców, którą stworzył w głuszy na dalekiej Syberii pewien milicjant który ogłosił się wcieleniem Chrystusa na ziemi wiedziałem że już zawsze będę sięgał po książki sygnowane nazwiskiem Jędrzej Morawiecki :)).
Tematem książki jest po prostu Podlasie, z jego barwną, mistyczną kulturą, przenikającymi się od wieków religiami i często trudną historią. Chyba nie czytałem jeszcze tak dobrego dokumentu o moim regionie. Jako Podlasiak z dziada-pradziada muszę przyznać że w książce nie znalazłem wielu odkrywczych dla mnie faktów (chodź kilka się znalazło), była to jednak, przede wszystkim sentymentalna wyprawa po miejscach które tak dobrze znam, po ludziach z którymi żyję tu na co dzień, po ich historiach i opowieściach które tworzyły także moje podlaskie szczęśliwe dzieciństwo i na pewno w dużym stopniu ukształtowały mnie jako dorosłego człowieka hołdującemu pewnym wartościom i zasadom.
Moim zdaniem główną zaletą tego reportażu jest jego autentyczność, wierność opisywanym faktom i historiom ludzi (jako Podlasiak mogę śmiało wystawić mu certyfikat autentyczności :)).
Dla tubylca będzie to więc przede wszystkim sentymentalna wyprawa do miejsc dobrze mu znanych (Narew, Krynki, Zaleszany, Odrynki itp.) i odświeżenie pewnych faktów. Dla „niepodlasiaka” myślę że będzie to prawdziwa kopalnia wiedzy o mentalności mieszkańców Podlasia, czasem bardzo słabo znanej historii i wyprawa w nieznane, a przecież tak bliskie. Dla wielu będzie to też zapewne jedyna szansa na sięgnięcie znacznie głębiej. Autorom (osobom jednak „z zewnątrz”) udało się nakłonić ludzi do mówienia i odkrycia tego czego „zwykły turysta z Warszawy” na co dzień nie widzi przemieszczając się w weekend z rezerwatu ścisłego w Białowieży na rozlewiska Biebrzy i z powrotem do domu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Grzesznik

...to juz 3 czesc serii... 3 odsłona kryminału medycznego. Całość ksiazki opracowana do najdrobniejszych szczegolow począwszy od morderstwa zakonnic...

zgłoś błąd zgłoś błąd