Dzień dobry, jestem z kobry, czyli jak stracić przyjaciół w pół minuty i inne antyporady

Wydawnictwo: Czerwone i Czarne
6,93 (350 ocen i 56 opinii) Zobacz oceny
10
22
9
26
8
78
7
97
6
76
5
27
4
11
3
9
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377001974
liczba stron
248
język
polski

Urocza, kapitalna, wesoła, błyskotliwa książka do przeczytania jednym tchem. W dobie dyktatu poradników na każdy temat, które każą nam się katować dietą, gimnastyką, rzucaniem wszelkich przyjemności, z wielką ulgą można się zatopić w opowieściach Marii Czubaszek o ludziach i zdarzeniach z jej życia, które to historie są zaprzeczeniem pochwały prowadzenia zdrowego życia.

 

źródło opisu: http://www.czerwoneiczarne.pl/ksiazka,131,1

źródło okładki: http://www.czerwoneiczarne.pl/ksiazka,131,1

Brak materiałów.
książek: 1127
hibou | 2015-10-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 września 2015

Od czasu do czasu, lubię sięgnąć po książkę, która dla mnie samej będzie zaskoczeniem. Czasami są to biografie, powieści faktu lub wydania naukowe. Generalnie są to czytadła, które rzadko ruszam. Nigdy nie miałam do czynienia z Marią Czubaszek. Więc gdy wydawnictwo czerwone i czarne ukazało nową książkę pisarki, pomyślałam, że to świetna okazja do bliższego poznania.

"Dzień dobry, jestem z Kobry" to opowieści z życia Marii Czubaszek, które są zaprzeczeniem pochwały zdrowego trybu życia. To historie o tym jak pić niezdrowo wódkę, stracić wiarę w Boga czy nie przyjaźnić się z kobietami. Urocze, błyskotliwe i niezwykle zabawne losy autorki są w stanie podnieść na duchu niejednego smutasa. Uwierzcie mi, wiem co piszę. Gdy sięgałam po tę książkę, miałam naprawdę kiepski humor. Wystarczyło, że tylko ją otworzyłam, a od razu zaczęłam się śmiać. Z każdą kolejną stroną mój stan ulegał polepszeniu, aż do finiszu, gdy skończyłam czytać ze świetnym humorem.

Książka Marii Czubaszek to antyporadnik, który jest swoistą odpowiedzią na poradniki pojawiające się na rynku. Jednak obok zabawnych i lekkich anegdot, pojawiają się trudne i smutne tematy. Autorka opowiada o aborcji, eutanazji czy nieudanej próbie samobójczej. Na szczęście, te historie nie epatują patosem lecz głosem zdrowego rozsądku.
Jestem zdania, że panią Marię Czubaszek albo się kocha albo nienawidzi. Osobiście, skłaniam się ku miłości bo nie lubię nienawiści.

Przyznam, że dawno nie czytałam czegoś tak pozornie lekkiego i zabawnego jak ta książka. Wiele ciekawych anegdot, przemyśleń i mądrych słów. Ten antyporadnik sprawi, że będziecie się śmiać aż rozbolą was brzuchy i myśleć aż rozboli was głowa. Bez dystansu nie podchodźcie do tej książki. Wszystkim sztywniakom, odradzam nawet zerkanie na tę pozycję. Zaś tym, którzy do życia podchodzą z przymrużeniem oka, radzę jak najszybciej dorwać tę lekturę. Przeczytacie ją jednym tchem. Gwarantuję!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Larista

Melissa ma jedną z najcudowniejszych wyobraźni jakie znajdziecie na rynku wydawniczym. To, jak bierze coś oczywistego i tworzy z tego coś kompletnie n...

zgłoś błąd zgłoś błąd