Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
5,66 (97 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
9
7
15
6
26
5
23
4
12
3
8
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Rogues
data wydania
ISBN
9788377857779
liczba stron
994
język
polski
dodał
Ciacho

Inne wydania

Wszyscy kochają łotrzyków. Motyw przewodni tej znakomitej antologii pozwala na bardzo wiele swobody i jest niezwykle atrakcyjny dla czytelnika. Fałszywe jasnowidzące, międzygalaktyczne kreatury, nowy rodzaj alchemii i przywoływanie pradawnych bogów czy zabójcza moc opowieści o Fafrydzie i Szarym Kocurze to tylko niektóre z pomysłów. Bohaterowie wszystkich opowieści są niebezpieczni i...

Wszyscy kochają łotrzyków. Motyw przewodni tej znakomitej antologii pozwala na bardzo wiele swobody i jest niezwykle atrakcyjny dla czytelnika. Fałszywe jasnowidzące, międzygalaktyczne kreatury, nowy rodzaj alchemii i przywoływanie pradawnych bogów czy zabójcza moc opowieści o Fafrydzie i Szarym Kocurze to tylko niektóre z pomysłów.

Bohaterowie wszystkich opowieści są niebezpieczni i podstępni, a do tego zupełnie nieprzewidywalni. Książka zawiera teksty znanych autorów powieści detektywistycznych oraz thrillerów, a także tych, którzy zasłynęli z science fiction i fantasy. Sam spis treści wystarczy, by wzbudzić zainteresowanie fanów najrozmaitszych gatunków – zawiera bowiem 21 nigdy dotąd niepublikowanych utworów. W tomie znajdziemy m.in. najnowsze opowiadanie Neila Gaimana rozgrywające się w świecie „Nigdziebądź”, nowelę Patricka Rothfussa opowiadającą o Bast z „Kronik królobójcy” oraz cechującą się błyskawiczną akcją opowieść Joe Abercrombiego o serii nieustannych kradzieży. I wreszcie na koniec opowiadanie samego mistrza George’a R.R. Martina, relacjonujące skrawek historii świata „Gry o tron”, opowiadające o pewnym draniu z czasów panowania dynastii Targaryenów.

 

źródło opisu: zysk.com.pl

źródło okładki: zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 806
Kaś | 2016-01-26
Przeczytana: 23 stycznia 2016

Jak świat światem czytelnicy i kinomaniacy uwielbiają łotrzyków – choć wielu się do tego nie przyznaje, przeżywają dzięki nim całą masę emocji. Charyzmatyczny szwarccharakter lub niecny bohater pozytywny potrafi wywołać sprzeczne odczucia: od zachwytu, aż po czystą i nieskrywaną złość, a nie rzadko również jest w stanie „zrobić” cały tekst, zwłaszcza gdy jego rola jest bardzo znacząca. Nie będę ukrywała – uwielbiam takie postaci i zawsze z zapałem obserwuję ich poczynania, dlatego też nie mogłam sobie odpuścić okazji do poznania całego szeregu spojrzeń na ich właśnie temat.

W kolejnej po Niebezpiecznych kobietach odsłonie antologii pod patronatem Georga R.R. Martina odnajdziemy 21 nazwisk mniej lub bardziej znanych twórców z różnych gatunków – od klasycznego fantasy, poprzez science fiction i horror, aż do realizmu z elementami nadprzyrodzonymi. Osobiście nie czytałam jak dotąd tekstów żadnego z występujących tu autorów (tak, tak, dobrze przeczytaliście: nie znam Pieśni Lodu i Ognia, cykl o niecnych dżentelmenach czy Pół króla to raczej sylwkowe domeny, a książki do których mi najbliżej – Mroczny zakątek i Zaginiona dziewczyna – od kilku miesięcy grzecznie czekają na swoją kolej na rosnącym stosisku), podeszłam więc do każdego jak do czystej, niezapisanej karty. Nie odkryję Ameryki jeśli powiem, że poziom tekstów zawartych w tej antologii jest zróżnicowany. Tak to już bywa – gdy autorów jest wielu, nie wszyscy będą reprezentowali jeden, bardzo wysoki poziom. Co ciekawe, najbardziej skusiły mnie opowiadania autorów, których już kojarzyłam, choć nie byli oni najbardziej znanymi z puli: Rothfussa, Swanwicka czy Gillian Flynn, której opowiadanie wciągnęło mnie właściwie od samego początku, mimo że klimat stanowił w nim właściwie kwestię drugorzędną.

Na naszym blogu antologie zdecydowanie są po stronie Sylwka, ale tym razem to ja miałam okazję przekonać się o pewnej ważnej ich zalecie, którą tak często podkreśla – inspiracji. Opowiadania wielu autorów należą do szerszego uniwersum, a dzięki takim zbiorom mamy okazję się nimi zainteresować. Dokładnie to zjawisko spotkało mnie w przypadku tekstu Joe R. Landsdale’a – wykreowany przez niego świat Hapa i Leonarda niesamowicie mi się spodobał i na pewno będę chciała poznać go na szerszą skalę. Odkryłam też kilka nazwisk twórców, co do których jestem pewna, że mogę z czystym sumieniem sięgać po ich książki, a to zawsze się przydaje, gdy ma się ochotę na lekturę czegoś całkiem nowego.

O antologiach takich jak ta można mówić wiele: że schematyczne, że wielkie nazwiska nie spełniają oczekiwań… Tematem zbioru są, jak nietrudno się domyślić, postaci łotrzyków i faktycznie autorzy wzięli sobie ten motyw do serca. Podeszli do zadania poważnie, a niektórzy nawet nazbyt, bo w wielu tekstach z antologii można znaleźć ten sam schemat i różne wariacje na jego temat. Nie jest to zaleta, gdy chcemy czytać kilka opowiadań ciągiem – po kilku możemy poczuć się nieco znudzeni. Z drugiej strony nie spodziewałam się po autorach jakiejś szalonej kreatywności… Gdybym miała oceniać tę antologię, powiem, że całkiem się spodobało, a warto zaznaczyć, że nie jestem fanką wszelkich zbiorów. Uwielbiam za to łotrzyków i to spotkanie z nimi będę zaliczać do bardzo, bardzo udanych.

------------------------------------------
http://czworgiem-oczu.blogspot.com/2016/01/george-rr-martin-gardner-dozois-otrzyki.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Psiego najlepszego. Był sobie pies na święta

Dzisiaj przychodzę do was z recenzją niezwykle ciepłej i wzruszającej powieści, czyli "Psiego najlepszego". Spójrzcie tylko na tę okładkę. P...

zgłoś błąd zgłoś błąd