Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sekretnik, czyli przepis na szczęście

Wydawnictwo: Znak Literanova
5,13 (536 ocen i 151 opinii) Zobacz oceny
10
53
9
16
8
29
7
61
6
78
5
93
4
45
3
56
2
28
1
77
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324035502
liczba stron
216
kategoria
poradniki
język
polski
dodała
Ag2S

Willa? Lexus? Książę? A może po prostu dobra praca? Wcale nie potrzebujesz czarodziejskiej różdżki, by spełnić swoje marzenia. Wystarczy wyobraźnia, odwaga i drobna pomoc Sekretnika. Była zwyczajną dziewczyną. Gnieździła się w maleńkiej kawalerce i nienawidziła swojej pracy. Pewnego dnia stała się pisarką bestsellerów, kobietą sukcesu, a Sekretnik napisała w swoim wymarzonym domku pod lasem....

Willa? Lexus? Książę? A może po prostu dobra praca?
Wcale nie potrzebujesz czarodziejskiej różdżki, by spełnić swoje marzenia.
Wystarczy wyobraźnia, odwaga i drobna pomoc Sekretnika.
Była zwyczajną dziewczyną. Gnieździła się w maleńkiej kawalerce i nienawidziła swojej pracy. Pewnego dnia stała się pisarką bestsellerów, kobietą sukcesu, a Sekretnik napisała w swoim wymarzonym domku pod lasem. Kopciuszek?
Nie! – Drimerka, która zdobyła się na szczerą rozmowę z samą sobą.


Sekretnik to bardzo osobisty, praktyczny poradnik, jak uwierzyć w marzenia
i dostrzec te, które są naprawdę nasze.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 528
leahh | 2015-12-11
Przeczytana: 20 listopada 2015

Jakoś niespecjalnie przepadam za poradnikami. Na palcach jednej ręki mogę policzyć te, które przeczytałam. W sumie nawet nie wiem, dlaczego ich nie lubię. Może jestem zbyt przemądrzała i nie lubię jak ktoś mnie uczy jak żyć? A może trochę nie wierzę w te wszystkie rady typu: jak zostać milionerem w tydzień albo jak pozbyć się depresji naturalnymi sposobami.


Zastanawiacie się więc pewnie, dlaczego zdecydowałam się sięgnąć po ''Sekretnik...'' Katarzyny Michalak. W sumie sama się sobie dziwię, ale chyba zadziałała magia nazwiska. Pani Michalak ostatnio stała się niezwykle popularna, na blogach co rusz natykam się na entuzjastyczne opinie o jej książkach. Jakoś do tej pory nie miałam okazji czytać żadnej jej książki (a sporo ich napisała!). Chyba też nie za bardzo wpisują się w typy książek, po jakie zwykle sięgam, wiecie przecież, że jak ognia unikam tzn. literatury kobiecej. Ale w wypadku ''Sekretnika...'' coś mnie ciągnęło. Musiałam w końcu zobaczyć, jak pisze pani Michalak. A że poradnik? No cóż, raz kozie śmierć.

Poradnik podzielony jest na kilka części. Na początku autorka wprowadza swoje czytelniczki (książka jest typowo skierowana do kobiet- zarówno pod względem szaty graficznej, jak i treści) w ideę owego poradnika, co dzięki niemu można osiągnąć i jak się do tego zabrać. W kolejnych rozdziałach Michalak przedstawia nam swój autorski sposób spełniania marzeń. Zachęca do wykonywania list swoich marzeń, podkreślania, wykreślania- wszystko po to, aby zracjonalizować swoje marzenia i nadać im priorytet. Występują podrozdziały dotyczące marzeń typu: praca, zdrowie, pieniądze, marzenia materialne. Zdecydowanie najwięcej miejsca autorka poświęciła marzeniu typu ''facet'', co dla mnie było najmniej interesujące, bo jestem w długoletnim związku.

Rady autorki są naprawdę dosyć proste, ale faktycznie mogą być pomocne w momencie trudnych sytuacji życiowych, kiedy to zapomina się o najprostszych rozwiązaniach. Przez cały poradnik przewija się motyw odnalezienia wiary w siebie, bycia silną kobietą oraz taką, która decyduje się na ryzyko, aby odnaleźć szczęście. To naprawdę przyjemnie się czytało, zwłaszcza, że teraz większość kobiet ma tendencję do umniejszania swoich zasług i osiągnięć.

Natomiast strasznie, ale to strasznie irytowały mnie na siłę wciskane żarciki autorki, które nie wiem co miały na celu, chyba pokazać, jak wyluzowana i super jest p. Michalak. Czasem czytając ''Sekretnik...'' miałam wrażenie, że jest skierowany do jakiejś opóźnionej umysłowo czytelniczki, no nie wiem, ja tego nie kupuję.

Znalazło się tam jednak kilka ciekawych spostrzeżeń, które każda kobieta powinna sobie powiesić w widocznym miejscu i czytać przynajmniej dwa razy dziennie. Przytaczam dwa moje ulubione:

''Uczucie szczęścia jest chwilowe. Owszem, możesz ogólnie uważać się za szczęśliwą osobę (wierz mi, są tacy, co mają po stokroć gorzej niż Ty), ale poczucie szczęścia masz w danej chwili. Trwa wtedy, gdy o nim myślisz. Marzenie ''jestem szczęśliwa'' nie ma więc sensu.'' ( s.30)


''Daj sobie prawo do odpoczynku. I do słabości. Jesteś tylko człowiekiem. Kobietą. Masz prawo być zmęczona, smutna, rozgoryczona. Odpocznij, a potem zawalcz o siebie i swoje marzenia. Pamiętasz jeszcze, że jakieś masz?'' (s. 90)


Ogólnie ''Sekretnik'' czytałoby się o wiele przyjemniej bez tych infantylnych wstawek autorki. Można wyciągnąć z jej rad wiele dla siebie, jednak pod warunkiem, że same chcemy zrobić coś ze swoim życiem, faktycznie wziąć sprawy w swoje ręce. Jednak nie jest to poradnik, który wprowadza jakieś rewolucyjne zmiany w sposobach motywowania się i walki o swoje marzenia. Przeczytać na pewno nie zaszkodzi. A ja spróbuję sięgnąć po jakąś inną książkę p. Michalak, bo dalej tak naprawdę nie wiem nic o jej pisarstwie.


5,5/10

Recenzja ukazała się na blogu www.zajkowskaczyta.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie

Czy zachwyciła mnie najnowsza powieść Janusza Wiśniewskiego? Odpowiedź brzmi: nie. Moim zdaniem jest nieco przegadana (bohatera jest mistrzem cier...

zgłoś błąd zgłoś błąd