Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dekameron

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
6,74 (1513 ocen i 71 opinii) Zobacz oceny
10
74
9
133
8
200
7
523
6
283
5
193
4
47
3
44
2
6
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Decamerone
data wydania
ISBN
9788377793435
liczba stron
848
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

"Powiem więc, że w roku od narodzenia Pana naszego, Jezusa Chrystusa, tysiąc trzysta czterdziestym ósmym, w sławnym mieście Florencji, klejnot miast włoskich stanowiącym, wybuchła zaraza morowa, sprowadzona wpływem ciał niebieskich albo też słusznie przez Boga zesłana dla ukarania grzechów naszych." Tak zaczyna się Dekameron (z greckiego: dziesięć dni) – cykl stu słynnych nowel Giovanniego...

"Powiem więc, że w roku od narodzenia Pana naszego, Jezusa Chrystusa, tysiąc trzysta czterdziestym ósmym, w sławnym mieście Florencji, klejnot miast włoskich stanowiącym, wybuchła zaraza morowa, sprowadzona wpływem ciał niebieskich albo też słusznie przez Boga zesłana dla ukarania grzechów naszych."

Tak zaczyna się Dekameron (z greckiego: dziesięć dni) – cykl stu słynnych nowel Giovanniego Boccaccia. Powstały w połowie XIV wieku, długo krążył w licznych rękopiśmiennych odpisach, by po z górą stu latach doczekać się oficjalnego wydania. Czytelnicy nie cieszyli się nim jednak zbyt długo – w połowie XVI wieku książka trafiła do kościelnego indeksu ksiąg zakazanych. I chyba tkwi w nim do dziś…
Nie ma się zresztą czemu dziwić – była wtedy i pozostała do dziś symbolem rodzącego się renesansowego humanizmu, z jego umiłowaniem natury ludzkiej, afirmacją jej licznych wad i zalet. Kolejne opowieści wciągają nas w świat zmysłów – miłości nie tylko małżeńskiej, przygód erotycznych, uciesznych gier i zabaw będących udziałem ludzi bystrych i inteligentnych. Znakomicie nakreślone sylwetki bohaterów, złożoność i wielobarwność ich charakterów, realizm obyczajowy, to niewątpliwe atuty tego zbioru.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwomg.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwomg.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 488
Grot | 2015-11-27
Na półkach: Przeczytane

Arcydzieło.

Opowieści mogą się pozornie wydawać płytkie, infantylne, frywolne czy nawet prymitywne, ale to obraz zbyt powierzchowny, nieuwzględniający olbrzymiego potencjału intelektualnego zawartego w „Dekameronie”. To nie jest przypadek że książka ta zaliczana jest do arcydzieł literatury światowej. Aż dziwie się ze jej wcześniej nie przeczytałem.
Boccaccio w mistrzowski sposób ukazał przekrój ludzkich charakterów. To prawda że opowiadania są do siebie podobne, podejmuje zbliżoną tematykę, lecz jeśli wnikliwie wczytać się w ich treść to chyba niemal w każdym można znaleźć coś wyjątkowego.

Zacznę charakterystykę od ostatniej opowieści bo najbardziej mam w pamięci i wydaję się jedną z lepszych. Pewna uboga wieśniaczka zostaje przez przypadek żoną możnowładcy, który chce wypróbować jej wierność i uczciwość poprzez okrutny sposób postępowania z nią (między innymi pozoruje morderstwo dzieci i wydala kobietę aby pobrać się z inną...). Pomimo nieludzkich upokorzeń Gryzelda pozostaje cały czas wierna swojemu tyranowi przez co pod koniec czeka ją nagroda.
Jak dla mnie to wyśmienite nawiązanie do motywu wierności małżeńskiej z „Odysei” Homera oraz wystawienia człowieka na próbę przez Boga z „Księgi Hioba”.

W innej opowieści pewien król obruszony, iż jego córka potajemnie spotyka się z nieakceptowanym przez siebie kochankiem postanawia zgładzić młodzieńca, czym doprowadza własną córkę do śmierci. Po tragedii żałuję swojego bezdusznego postępowania. Sądzę, że ta historia jest prototypem „Romea i Julii”. Nie chce mi się wierzyć aby Szekspir pisząc najsłynniejszą tragedie miłosną wszechczasów nie czerpał z Boccaccia. Z tym że ją jeszcze bardziej udoskonalił...
W innej, także królewskiej opowieści autor ukazał mądrość ludzką, sztukę wybrania mniejszego zła. Przez nocny fortel nieświadoma królowa odbywa stosunek ze służącym zamiast z królem. Monarcha początkowo zgniewany, później po namyśle postanawia darować życie parobkowi, który dopuścił się występku, aby chronić swoją reputację i całą sprawę zostawić w tajemnicy przed światem, zakazując służącemu wspominania o erotycznym wybryku pod groźbą śmierci.

W jednym z najbardziej ośmieszających utworów obłudę duchownych jest ukazany popędliwy mnich, który poprzez inteligentną, choć pokrętną logikę nakłania nieświadomą dziewczynkę do odbywania stosunków płciowych, tłumacząc to 'wyganianiem szatana do piekła' mając na myśli ludzkie narządy płciowe i niejako 'oczyszczanie się' w ten sposób...

Warto chwilę zatrzymać się przy tematyce religijnej. Wiele opowieści ma jawnie antykatolickie nastawienie. Jednak postrzeganie tego jedynie w ten sposób to nadużycie. Boccaccio nie miał na celu atakowanie kościoła jako instytucji, ale jedynie ukazanie ludzki stosunków, namiętności, postępowań. Nie wszystkie przecież opowiadania dotyczą występnych mnichów. W posłowiu autor pisze: „Prócz Boga nie masz mistrza, który by zawsze coś dobrego i autentycznego stwarzał”. Następnie tłumaczy także iż kogo by dane opowieści raziły nie musi czytać wszystkiego tylko może wybierać sobie – dlatego też przed każdym opowiadaniem jest krótkie streszczenie aby czytelnik orientował się jaka tematyka jest poruszana.

Na początku swojego dzieła Boccaccio ukazuje ludzką naiwność, ciasnotę umysłową, gdzie wybuch epidemii powoduje diametralnie różne reakcje ludzkie – jedni myśląc że to kara boska zaczynają żyć trzymając się surowych reguł postnych, inni na odwrót używają życia, rozpusty ile się da. Oby dwie skrajne postawy i jednocześnie bezowocne ostatecznie. Przeżywa garstka osób znajdująca schronienie w kościele, zajętą opowieściami – to też jest pewien symbol i trudno posądzać Boccaccia o antyreligijność...

Duże wrażenie robi dedykacja Dekameronu kobietom, które to jak pisał Boccaccio mają mniej możliwości zaradzenia swoim smutkom od mężczyzn. Bardzo szlachetne to słowa z jego strony, tym bardziej, iż w średniowieczu pozycja kobiet w stosunku do mężczyzn była nieporównywalna. Musiało jeszcze wiele setek lat upłynąć zanim rozwinęły się procesy równouprawnienia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ślady hamowania

To moja pierwsza książka tej autorki. Bardzo dobrze mi sią ją czytało. Napewno sięgnę po następną. Głównym wątkiem jest historia dwóch sióstr, które...

zgłoś błąd zgłoś błąd