Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ember in the Ashes. Imperium Ognia

Cykl: An Ember in the Ashes (tom 1)
Wydawnictwo: Akurat
8,08 (784 ocen i 184 opinie) Zobacz oceny
10
151
9
183
8
200
7
148
6
63
5
22
4
8
3
8
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
An Ember in the Ashes
data wydania
ISBN
9788328701199
liczba stron
416
język
polski
dodała
karollllllla

Inne wydania

Zapierająca dech w piersi historia o honorze, miłości, poświęceniu i walce o wolność, która podbiła serca młodych czytelników na całym świecie. Laia należy do kasty Uczonych – w bezwzględnym Imperium tacy jak ona są zepchnięci na margines, stale inwigilowani i prześladowani. Aby ocalić brata oskarżonego o zdradę, dziewczyna wstępuje w szeregi buntowników i wyrusza ze śmiertelnie niebezpieczną...

Zapierająca dech w piersi historia o honorze, miłości, poświęceniu i walce o wolność, która podbiła serca młodych czytelników na całym świecie. Laia należy do kasty Uczonych – w bezwzględnym Imperium tacy jak ona są zepchnięci na margines, stale inwigilowani i prześladowani. Aby ocalić brata oskarżonego o zdradę, dziewczyna wstępuje w szeregi buntowników i wyrusza ze śmiertelnie niebezpieczną misją do gniazda zła: zostaje niewolnicą w Akademii szkolącej najwierniejszych, najbardziej bezwzględnych żołnierzy Imperium. Jednym z nich jest Elias. Choć należy do wyróżniających się studentów , w jego sercu narastają wątpliwości, czy rola okrutnego egzekutora jest rzeczywiście tą, jaką chce odgrywać przez całe dorosłe życie. Przypadkowe spotkanie dwojga młodych ludzi nie tylko całkowicie odmieni ich losy, lecz także wstrząśnie posadami świata, w którym oboje żyją.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoakurat.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoakurat.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 642
werka777 | 2015-12-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 grudnia 2015

Imperium potrzebuje nowego władcy. Aspiranci, wybrani spośród wielu kandydatów, muszą stanąć przed kilkoma próbami, z których nie każdy wyjdzie żywy. Tutaj nie można okazywać litości, a chcąc ocalić samego siebie, należy zamordować własnego towarzysza, bo pomiędzy uczniami Akademii nie może zrodzić się przyjaźń, a wyłącznie poczucie rywalizacji i wrogość. Elias, jako jedyny spośród żołnierzy widzi, że rzeczywistość, w której funkcjonuje jest skrzywiona i zła. Odważny, męski, zahartowany i silny musi zabijać i wie, że sprzeciwiając się regułom sam pewnie zginie. Walcząc o upragnioną wolność czeka go usłana śmiercią droga. To właśnie na staje Laia, piękna niewolnica, która krzywdzona zwróci jego uwagę o wiele bardziej, aniżeliby tego chciał. Zwłaszcza teraz, kiedy w trakcie wielu podczas prób będzie musiał pozbawiać życia tych, których tak dobrze zna, zawracające mu głowę uczucie nie jest mu potrzebne. A jednak ani on, ani ona nie będą mogli zatrzymać rodzącej się więzi, która zmieni bieg wydarzeń i plany, które dotychczas snuli.

Podczas pisania recenzji w tym momencie zawsze klasyfikuję daną powieść pod względem gatunku. Mogłabym po prostu napisać, że „Ember in the Ashes. Imperium ognia” to dystopia, utwór fantastyczny czy też i romans rodzaju New Adults rozgrywany w nieco odmiennej rzeczywistości. Ale nie chcę, bo uważam, że to brzmiałoby zbyt banalnie. Sabaa Tahir wykreowała powieść, która mnie porwała, książkę której nie trzeba wpisywać w ramy gatunku, a raczej na każdej liście „muszę przeczytać”, bo warto. Nigdy nie pomyślałabym, że tak nadzwyczajny świat może tak bardzo przypaść mi do gustu. Już naprawdę nie pamiętam, kiedy tak łapczywie przewracałam kolejne strony. I chociaż mój literacki głód cały czas otrzymywał solidne porcje emocji, wiąż nie potrafiłam się nasycić, bo takie powieści chce się czytać przez cały czas. Gdyście kazali mi odszukać fragment, podczas czytania którego się nudziłam, powiedziałabym bez wahania, że takiego nie znalazłam. To nie byłoby kłamstwo. Gdybym zaś miała wyliczyć tutaj wszystkie pozytywne cechy książki i elementy, które wpłynęły na moją przychylną opinię, recenzja byłaby nieprzyzwoicie długa.

„- Gdybyś potrafił być taki jak tutaj – kładę dłoń na jego sercu – zamiast taki, jakim cię uczynili, byłbyś wielkim imperatorem. – Pod palcami czuję jego bijące serce. – Ale oni nie pozwolą ci na to, prawda? Nie pozwolą, żebyś okazywał współczucie czy dobroć. Nie pozwolą ci zachować duszy.

- Ja już nie mam już duszy.”

Genialni bohaterowie, którzy dorastając w różnych środowiskach, karmieni wrogością nie powinni się do siebie zbliżać, próbują czasami choć na chwilę żyć ponad podziałami. Laia, Elias, Markus, Helena czy Keenan tak skrajnie różni, fundują mieszankę charakterów i emocji, a jednak należy pamiętać, że gdyby nie świat, w którym żyją, być może wszystko byłoby inne – także oni sami. Niełatwa rzeczywistość, zaplątana sytuacja, z której jakby się wydało - nie ma wyjścia oraz kreacja oryginalnego i tak doskonale funkcjonującego Imperium to dowód na to, jak niesamowitą wyobraźnię musi mieć autorka. Dopracowane szczegóły, niepewność, ale przede wszystkim przemycenie w sam środek zła tych dobrych uczuć, to wszystko sprawia, że książka jest tak wciągająca aż chciałoby się ją pochłonąć kolejny raz. Historia pełna kontrastów, okrucieństwa, bezwzględności i braku sprawiedliwości, ale także świat odwagi, ludzkich pragnień, poświęcenia i miłości. Tego nie da się opisać – to trzeba przeczytać.

Nie chcąc zanudzać Was kolejnymi opisami, na tym zakończę. Bo myślę, że każdy z Was już zdążył podjąć właściwą decyzję dotyczącą tego tytułu. Jeżeli macie ochotę na fantastyczną historię, w której progi wkracza się naprawdę przyjemnie, jeżeli chcecie zobaczyć rodzące się uczucie, którego wymiar nie jest jednak przesadzony i wprost proporcjonalny do zaistniałej sytuacji oraz jeżeli już dawno nie czytaliście czegoś, co naprawdę Was porwie – sięgajcie po tę książkę. Trudno się od niej odessać, a jeszcze trudniej jest przestać o niej myśleć po jej przeczytaniu. Na szczęście będzie drugi tom – czyli jedna z tych premier, której już teraz niecierpliwie wyczekuję.

Więcej na: http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Woda, która niesie ciszę

Nie jestem jakaś wielką fanką książek tej autorki, bo sa dla mnie zbyt smutne ale tą polecam. Bardzo miło spędziłam przy niej czas, szybko się czytało...

zgłoś błąd zgłoś błąd