Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Star Wars: Tarkin

Tłumaczenie: Marcin Mortka
Seria: Kanon Star Wars [Uroboros]
Wydawnictwo: Uroboros
6,69 (317 ocen i 39 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
15
8
57
7
109
6
83
5
31
4
9
3
5
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Star Wars: Tarkin
data wydania
ISBN
9788328026971
liczba stron
336
słowa kluczowe
Star Wars
język
polski
dodała
karollllllla

Inne wydania

OTO PRAWA RĘKA IMPERATORA I ŻELAZNA PIĘŚĆ IMPERIUM „O potędze mógłbym długo mówić, ale najważniejsze jest to, by wyczuć moment i uderzyć” − wielki moff Wilhuff Tarkin Pochodzi z potężnego, otoczonego powszechnym szacunkiem rodu. Jest oddanym żołnierzem i wybitnym prawodawcą, lojalnym poplecznikiem Republiki oraz zaufanym sojusznikiem Jedi. Wychowany przez wyrachowanego polityka oraz lorda...

OTO PRAWA RĘKA IMPERATORA I ŻELAZNA PIĘŚĆ IMPERIUM
„O potędze mógłbym długo mówić, ale najważniejsze jest to, by wyczuć moment i uderzyć”
− wielki moff Wilhuff Tarkin
Pochodzi z potężnego, otoczonego powszechnym szacunkiem rodu. Jest oddanym żołnierzem i wybitnym prawodawcą, lojalnym poplecznikiem Republiki oraz zaufanym sojusznikiem Jedi. Wychowany przez wyrachowanego polityka oraz lorda Sithów, który ma w przyszłości zostać Imperatorem, gubernator Wilhuff Tarkin pnie się po szczeblach hierarchii Imperium, bez litości umacniając swój autorytet i gorliwie uczestnicząc w budowie dominium absolutnego.
„Trzeba rządzić strachem przed zastosowaniem siły, a nie samą siłą” radzi Imperatorowi. Pod jego czujnym okiem najpotężniejsza broń galaktyki, zdolna szerzyć nieskończone zniszczenie, powoli staje się przerażającą rzeczywistością. Tarkin jest przekonany, że gdy tak zwana Gwiazda Śmierci zostanie ukończona, ostatnie grupki nadal walczących Separatystów szybko złożą broń bądź zostaną unicestwione. Do tego momentu jednakże trzeba się liczyć z możliwością wybuchu kolejnego buntu. Przybierające na sile ataki partyzanckie oraz nowe dowody na coraz groźniejszy spisek Separatystów stanowią realne ryzyko, na które Imperium musi odpowiedzieć szybko i bez litości. Chcąc rozbić nieuchwytną grupę bojowników o wolność, Imperator zwraca się do swoich dwóch najgroźniejszych agentów: Dartha Vadera, owianego tajemnicą i pozbawionego wszelakich skrupułów wojownika Sithów oraz Wilhuffa Tarkina, którego geniusz taktyczny, zimna krew oraz bezwzględność utorują drogę ku całkowitej supremacji Imperium, a przy okazji doprowadzą wrogów do zguby.

 

źródło opisu: http://esensja.stopklatka.pl/esensjopedia/obiekt.h...(?)

źródło okładki: http://esensja.stopklatka.pl/esensjopedia/obiekt.h...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 414
Ithilnar | 2015-12-17
Na półkach: Fantastyka ogólnie

Więcej recenzji znajdziesz na www.geek-woman.blogspot.com

Narodziny nowego… uniwersum

Wiadomość o planach realizacji kolejnej filmowej trylogii spod znaku Gwiezdnych wojen zelektryzowała fanów na całym świecie. Nie inaczej było z disneyowską kasacją tak zwanego Expanded Universe i stworzeniem niemal całej historii Galaktyki od nowa, łącznie z biogramami znanych postaci. Do serii Legendy przeszli między innymi Wielki Admirał Thrawn, Ysanna Isard, Mara Jade czy potomstwo Hana Solo i księżniczki Lei. Innym bohaterom poszczęściło się o tyle, że wreszcie doczekali się własnych książek i rozbudowanych biografii.

Jednym z nich jest wielki moff Wilhuff Tarkin. Powieść o nim jest nie tylko pierwszą w nowopowstającym uniwersum, ale także pierwszą na polskim rynku sygnowaną przez wydawnictwo Uroboros.

Nowa/stara twarz Imperium

Akcja pierwszej książkowej pozycji z nowego kanonu, Tarkina Jamesa Luceno, toczy się pięć lat po zakończeniu Wojen Klonów i obwołaniu się Palpatine’a Imperatorem. Gdzieś na Zewnętrznych Odległych Rubieżach moff Wilhuff Tarkin nadzoruje z tajnej bazy budowę ostatecznej broni Imperium – stacji bojowej o sile zdolnej do niszczenia całych planet. Jednak wszelkie plany mogą zostać pokrzyżowane przez tajemnicze ataki buntowników. Na polecenie Dartha Sidiousa moff wraz z Darthem Vaderem rozpoczynają śledztwo, mające doprowadzić do osób odpowiedzialnych za atak. Okazuje się, że cel terrorystów był zupełnie inny, a moff i Lord Sithów muszą udać się w pościg za uprowadzonym statkiem Tarkina – Cierniem.

Z okładki książki uważnie spogląda nieco odmłodzona wersja filmowego wielkiego moffa, w którego wcielił się Peter Cushing. Zarówno grafika, jak i tytuł sugerują powieść raczej biograficzną, w całości poświęconą Tarkinowi i jego karierze. Nic bardziej mylnego. Luceno serwuje czytelnikom miszmasz gatunkowy, wplatając motywy biograficzne (od wspomnień Wilhuffa z dzieciństwa spędzonego na planecie Eriadu po spotkania z – jeszcze wtedy senatorem – Palpatinem) w dość nudny wątek główny, jakim jest pościg moffa i Dartha Vadera za porywaczami ulubionego statku, należącego do tego pierwszego.

W tym miejscu należy poświęcić chwilę na omówienie samej szaty graficznej. Dotychczas powieści osadzone w Expanded Universe były wydawane przez Amber. Teraz pałeczkę przejęło wydawnictwo Uroboros i… jest to zmiana zdecydowanie na plus. Wygodny format i odpowiednio dobrana, czytelna czcionka sprawiają, że całość czyta się bardzo dobrze, a wierna oryginalnemu anglojęzycznemu wydaniu okładka i grzbiet książki z dużym napisem Star Wars bardzo ładnie wygląda na półce. Oby pozostałe pozycje nowego kanonu prezentowały się równie dobrze.

„To nie księżyc. To stacja kosmiczna.”

Wielbiciele prozy Luceno, spodziewający się drugiego Dartha Plagueisa, prawdopodobnie poczują się lekturą Tarkina zawiedzeni. W powieści brakuje przede wszystkim dynamicznej akcji. Pościg za porywaczami Ciernia jest zwyczajnie nudny i przewidywalny, ponieważ nie ma tu dobrze skonstruowanych, charyzmatycznych postaci, mogących być przeciwwagą dla wyrazistych Tarkina i Vadera. Buntownicy są nijacy, a cała ich intryga mająca na celu zatrzęsienie podwalinami Imperium – źle zaplanowana.

Wydaje się, że główny wątek jest tak naprawdę pretekstem do przedstawienia relacji pomiędzy Tarkinem i Imperatorem, a przede wszystkim Tarkinem a Vaderem. I ten zabieg udał się Luceno fenomenalnie. Chłodny, analityczny umysł Wilhuffa w zderzeniu z gwałtowną naturą Mrocznego Lorda tworzy świetny kontrast. Autorowi udało się pokazać, że tak odmienne osobowości mogą się doskonale ze sobą porozumieć, a jednocześnie w pewien sposób szanować i aprobować stosowane metody. Ta relacja – tu dopiero tworząca się – doskonale uzupełnia obraz obu postaci znany z Nowej nadziei.

„Kurs na Alderaan.”

Filmowy Tarkin jest zimny i bezwzględny. Jednak nie zawsze taki był. Luceno przedstawia w swojej książce wydarzenia, które ukształtowały charakter późniejszego niszczyciela Alderaanu w dzieciństwie, a także wczesnej młodości. Życie na Eriadu czy służba w czasie trwających Wojen Klonów nie były łatwe, podobnie jak droga Tarkina do tytułu wielkiego moffa i głównodowodzącego Gwiazdą Śmierci. W retrospekcjach czytelnik może prześledzić jego karierę, jako młodego oficera bezwzględnie tępiącego bandy piratów, wieloletniego gubernatora ojczystej planety, kapitana floty w czasie Wojen Klonów czy wreszcie polityka związanego z Palpatinem.

Przedstawiając przeszłość moffa Luceno uniknął tak łatwego osądzania czy wybielania jego czynów i charakteru. Dzięki temu obraz postaci jest spójny i o wiele ciekawszy, niż krystalicznie czyste życiorysy późniejszych Rebeliantów.

Nowy Ład

„Masz ich nauczyć, czym jest prawo i porządek (…). Potem masz ich ukarać tak, by zapamiętali lekcję. Masz wpoić w nich strach do tego stopnia, by sam lęk sprawiał, że skulą się u twoich stóp.”*

Powyższe słowa wypowiedziane przez mentora Tarkina z Eriadu, doskonale ilustrują stosunek moffa do społeczeństwa oraz jego wizję rządów. W powieści Luceno czytelnik może prześledzić wydarzenia mające wpływ na tworzenie się ideologii Nowego Ładu, której ukoronowaniem miała być Gwiazda Śmierci.

Pisarzowi udało się w przekonujący sposób przedstawić postać Tarkina, jednak zabrakło tu pewnej konsekwencji – odejścia od nudnej akcji poszukiwawczej buntowników na rzecz bardziej szczegółowej biografii.

Tarkin nie jest najgorszą, ale też i nie najlepszą pozycją z dotychczas wydanych gwiezdnowojennych powieści. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że ta intrygująca postać wystąpi jeszcze w jakiejś książce i będzie miała do odegrania ciekawszą rolę niż uganianie się za bandą buntowników. W końcu bycie wielkim moffem zobowiązuje.

* Tarkin, s. 73.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szklany tron

fajna książka C= no i główna bohaterka dała się lubić, na razie spoko ale zobaczymy jak kolejne części wypadną

zgłoś błąd zgłoś błąd