Zabić drozda

Tłumaczenie: Maciej Szymański
Cykl: Zabić drozda (tom 1)
Wydawnictwo: Rebis
8,08 (9994 ocen i 773 opinie) Zobacz oceny
10
1 531
9
2 471
8
2 812
7
2 145
6
678
5
241
4
70
3
34
2
8
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
To kill a mockingbird
data wydania
ISBN
9788378187929
liczba stron
424
język
polski
dodała
Ag2S

Lata trzydzieste XX wieku, małe miasteczko na południu USA. Atticus Finch, adwokat i głowa rodziny, broni młodego Murzyna oskarżonego o zgwałcenie biednej białej dziewczyny Mayelli Ewell. Prosta sprawa sądowa z powodu wszechpanującego rasizmu, urasta do rangi symbolu. W codziennej walce o równouprawnienie czarnych jak echo powraca pytanie o to, gdzie przebiegają granice ludzkiej tolerancji....

Lata trzydzieste XX wieku, małe miasteczko na południu USA. Atticus Finch, adwokat i głowa rodziny, broni młodego Murzyna oskarżonego o zgwałcenie biednej białej dziewczyny Mayelli Ewell. Prosta sprawa sądowa z powodu wszechpanującego rasizmu, urasta do rangi symbolu. W codziennej walce o równouprawnienie czarnych jak echo powraca pytanie o to, gdzie przebiegają granice ludzkiej tolerancji. Zabić drozda to wstrząsająca historia o dzieciństwie i kryzysie sumienia. Poruszająca opowieść odwołuje się do tego, co o życiu człowieka najcenniejsze: miłości, współczucia i dobroci.

 

źródło opisu: http://www.rebis.com.pl/

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 153
zuzanna bębnowicz | 2018-01-16
Na półkach: Przeczytane

Lata trzydzieste XX wieku, tuż przed wybuchem II wojny światowej. W małym miasteczku na południu USA mieszka Atticus Finch, adwokat, który broni młodego Murzyna, Toma Robinsona, oskarżonego o gwałt na białej dziewczynie, Mayelli Ewell. Wydawać by się mogło, że w świetle panującego wówczas rasizmu, sprawa ta jest prosta, a winny jednoznacznie wskazany. Staje się ona jednak czymś w rodzaju symbolu, symbolu heroicznej walki o równouprawnienie.

"Drozdy nic nam nie czynią poza tym, że radują nas swoim śpiewem. Nie niszczą ogrodów, nie gnieżdżą się w szopach na kukurydzę, nie robią żadnej szkody, tylko śpiewają dla nas z głębi swoich ptasich serduszek. Dlatego właśnie grzechem jest zabić drozda."


I po raz kolejny przyszedł taki moment, kiedy nie wiem, co powiedzieć. Tak bardzo chcę podzielić się z Wami swoimi odczuciami, co do tej powieści, ale zwyczajnie brak mi słów. Owszem, mogłabym wyłożyć tutaj całą listę swoich zachwytów, ochów i achów, opisać w szczegółach wszystko to, co mnie zachwyciło, rozbawiło, zasmuciło i frustrowało. Tylko - czy jest to konieczne?

Do lektury Zabić drozda podeszłam drugi raz. Musiałam. Pewnie znacie takie uczucie, kiedy patrzysz na przeczytaną książkę i masz wrażenie, że nie do końca ją zrozumiałeś, że czegoś w niej jeszcze nie odkryłeś. Lub masz zwyczajny niedosyt. Takie uczucia, i to wszystkie na raz, wywoływała we mnie t ta książka, dopóki nie wzięłam jej do ręki i otworzyłam.
Była to moja lektura w drugiej klasie gimnazjum. Gimnazjum, słuchajcie - co człowiek w wieku 15 lat może z niej zrozumieć? Jakie konkretne wnioski może wyciągnąć? Czy jest w stanie pojąć prawdziwe sedno tej powieści? Absolutnie nie chcę tu obrażać kogoś lub dyskryminować - mówię to na podstawie autopsji i własnych doświadczeń. Przeczytałam Zabić drozda, bo tak kazała nauczycielka z polskiego. Nic więcej.
Musiał przyjść taki czas, jak teraz, bym sięgnęła po nią jeszcze raz. Ostatnie tygodnie były dla mnie dosyć trudnym wewnętrznie przeżyciem, choć bardzo starałam się to ukryć. Musiałam sięgnąć po taką lekturę, która zaczęłaby szarpać te rozedrgane struny w bardziej pozytywny sposób. Dzięki zatracaniu się w niej, stopniowo odzyskiwałam ukojenie. Nie jestem w stanie dokładnie powiedzieć Wam, w jaki sposób dokonała się ta przemiana. To się po prostu stało; po wielu, wielu dniach zaczęłam myśleć bardziej pozytywnie. Kiedy ją skończyłam, rozpłakałam się; odzyskałam dawną (osobliwie względną) pogodę ducha i, co najważniejsze - zrozumiałam to, co czytałam. Musiałam skończyć dwadzieścia lat i doświadczyć pewnych przykrych i wspaniałych rzeczy, by móc to zrobić.

"Odważny jest ten, kto wie, że przegra, zanim jeszcze rozpocznie walkę, lecz mimo to zaczyna i prowadzi ją do końca bez względu na wszystko."


Nie będzie dziś podziału na dobre i złe strony książki, spojrzenia na kreacje bohaterów, styl i język autorki. Jestem za chuda w uszach, by to zrobić. Ta książka jest jedną z najlepszych, jakie czytałam i jakie kiedykolwiek wyszły spod pióra pisarza. To wystarczy, by ją podsumować.

Zuzanna Bębnowicz
czytelniaprzykwiatowej13.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Annabelle

Znakomity,dobry to kryminał z świetną fabułą, z zaskakującymi zwrotami akcji, utrzymany w doskonałym napięciu. Opowiada historie o Charlie policja...

zgłoś błąd zgłoś błąd