Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Dygot

Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,87 (1801 ocen i 377 opinii) Zobacz oceny
10
169
9
376
8
645
7
388
6
160
5
38
4
9
3
7
2
5
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379244386
liczba stron
320
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
karollllllla

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura piękna. Naznaczona wstrząsającą tajemnicą ballada o pięknie i okrucieństwie polskiej prowincji. Porywające obsesje, niszczące namiętności i groza przemijania. Uciekająca przed Armią Czerwoną Niemka przeklina Jana Łabendowicza, który odmówił jej pomocy. Wkrótce jego żona rodzi odmieńca – chłopca o skórze...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura piękna.

Naznaczona wstrząsającą tajemnicą ballada o pięknie i okrucieństwie polskiej prowincji.
Porywające obsesje, niszczące namiętności i groza przemijania.
Uciekająca przed Armią Czerwoną Niemka przeklina Jana Łabendowicza, który odmówił jej pomocy. Wkrótce jego żona rodzi odmieńca – chłopca o skórze białej jak śnieg. A wiejska społeczność nie akceptuje wybryków natury… Córeczkę Bronka Geldy ściga klątwa Cyganki. W wieku kilku lat dziewczynka zostaje ciężko poparzona w wyniku wybuchu granatu.
Na losy Geldów i Łabendowiczów wpływają nie tylko kolejne dziejowe zawirowania i przepowiednie, lecz przede wszystkim osobiste słabości i obsesje. Drogi obu rodzin przecinają się w zaskakujący i niespodziewany sposób. Na dobre zespaja je uczucie dwojga odmieńców, introwertycznego albinosa i okaleczonej w płomieniach dziewczyny. Po kilkudziesięciu latach mroczną tajemnicę rodzinną mimowolnie rozwikła ich jedyny syn Sebastian – utracjusz i aferzysta, który postanawia wykorzystać możliwości, jakie daje Poznań, kipiąca życiem metropolia.
Jakub Małecki snuje opowieść o przedwojennej polskiej wsi, wojnie, latach PRL-u i współczesności. Realizm magiczny łączy z groteską, a nostalgię za światem, który przeminął, przeplata z grozą istnienia w sposób godny mistrzów: Wiesława Myśliwskiego i Olgi Tokarczuk.
Odważna i dojrzała powieść jednego z najciekawszych młodych polskich autorów.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 292
rude_recenzuje | 2015-12-27
Na półkach: Przeczytane, 2015, Recenzenckie
Przeczytana: 22 grudnia 2015

http://ruderude-czyta.blogspot.com/2015/12/79-dygot-jakub-maecki.html
___________________________________________________

Książka jest emocjonalną opowieścią o życiu polskich rodzin na prowincjach, o ich problemach i faworyzowaniu lepszej części społeczeństwa od wszelkich odmienności, co zostało przedstawione na przykładzie rodziny Łabendowiczów i Geldów. W obu rodzinach pojawiają się dzieci, które z czasem stają się inne niż reszta społeczeństwa – wyróżniają się pod względem wyglądu – przez co ich życie staje się pasmem smutku, nieszczęść i samotności. Losy obu rodzin krzyżują się (w dość przewidywalny sposób), miłość łączy dwoje odmieńców, a dzięki ogromnemu uczuciu na świat przychodzi ich całkowicie zdrowy potomek.

Autor zapewnił czytelnikowi podróż w czasie – od wojen i czasów PRL-u, aż po współczesność. Skupił się głównie na przedstawieniu swojego wyobrażenia (a może po części też swoich doświadczeń?) minionych już lat na przykładzie polskiej wsi. Początkowo nie mogłam zupełnie wkręcić się w książkę – pierwsze 100 stron było prawdziwą męczarnią, później okazało się, że wyjątkowość powieści nie tkwi w jej fabule, a między jej wierszami. Mimo że z czasami PRL-u osobiście miałam niewiele wspólnego, poraziła mnie rzeczywistość powieści..
Bohaterowie przedstawieni zostali w bardzo naturalistyczny sposób, żadne z nich nie dysponuje nadnaturalną mocą, przez co odbiór powieści jest jeszcze łatwiejszy, a oni sami stają się jeszcze bardziej rzeczywiści i idealnie dopasowani do wykreowanej przez autora wsi. Borykają się z biedą i samotnością, które stale dotykają mieszkańców niezurbanizowanych obszarów. W książce Małeckiego został poruszony też bardzo istotny temat odmienności jednostek w społeczeństwie, który do tej pory występuje (nie tylko w przypadku biedniejszych społeczności), a do tej pory stanowi dość istotny problem. Okazuje się, że prześladowanie i wyśmiewanie może bardzo skutecznie uprzykrzyć komuś życie, doprowadzając go do załamania i całkowitego wyalienowania.
Mimo pozornego negatywnego charakteru powieści, pojawiają się również wątki miłosne, będące istną wisienką na torcie. To właśnie one doskonale obrazują prawdziwość życia i zasadę, że raz bywa lepiej, a raz gorzej.

Mimo całej masy zalet, w powieści pojawiają się też wady, które w moim przypadku skutecznie powstrzymały mnie od fali ochów i achów. Przede wszystkim, wspomniany już wcześniej specyficzny wstęp, który zupełnie mnie nie zachwycił, a nawet powiem, że prawie odstraszył i odebrał całą przyjemność z zagłębiania się we wstępie lektury. Kolejnym elementem, który niespecjalnie przypadł mi do gustu, jest zlanie wszystkich czasów w jedną kupę, bez ich ewidentnego rozdzielenia (były rozdziały rozdzielające wyszczególnione lata, ale jak dla mnie było to niedostateczne) – została zachowana odpowiednia ciągłość czasowa, bez żadnych nagłych skoków w przeszłość czy przyszłość, ale mam wrażenie, że na niektóre elementy powieści, zabrakło autorowi pomysłu i je „przyspieszył”, co też wzbudza we mnie uczucie braku staranności.

Przyznam szczerze, jako okładkowa sroka, że grafika na Dygocie całkowicie mnie zahipnotyzowała i zauroczyła. Wiem, że jedni jej nienawidzą, natomiast ja należę do tych, którzy ją uwielbiają. Po przeczytaniu książki stwierdzam, że teraz darzę ją jeszcze większym uczuciem, bo wiem, że w fabule znajduje się odniesienie do okładkowego, białego jak mleko chłopca. A dodatkowo jest super fotogeniczna, za co jeszcze bardziej mi się podoba!

Podsumowując – uważam, że debiut Jakuba Małeckiego jest warty zakupu i przeczytania, nawet jeżeli uważacie, że to nie są Wasze klimaty. Jest to powieść z pewnością niepowtarzalna i jedyna w swoim rodzaju, na którą warto się zdecydować. Początkowo nie mogłam zrozumieć fenomenu tej książki, jednak z dotarciem do jej zakończenia byłam w stanie to zrozumieć (chociaż zupełnie go nie przejawiałam). Małecki pisze językiem prostym, ale posługuje się nim w bardzo staranny sposób.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziedzictwo ognia

Pamiętam jak miesiąc temu pochłonęłam 'Koronę w mroku' w ciągu 3 nocy. Z tą częścią nie poszło mi już tak szybko. Czytałam ją prawie miesiąc i mimo, i...

zgłoś błąd zgłoś błąd