Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zima koloru turkusu

Tłumaczenie: Emilia Kledzik
Cykl: Lato koloru wiśni (tom 2)
Wydawnictwo: Media Rodzina
8,01 (1017 ocen i 144 opinie) Zobacz oceny
10
180
9
201
8
300
7
197
6
96
5
22
4
12
3
5
2
3
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Türkisgrüner Winter
data wydania
ISBN
9788380080805
liczba stron
456
język
polski
dodała
Ag2S

Emely jest kompletnie zdezorientowana. Dlaczego Elyas, mężczyzna o turkusowych oczach, zniknął właśnie wtedy, gdy zdecydowała się mu zaufać? Na szczęście wciąż może liczyć na swojego tajemniczego, internetowego wielbiciela... Ale czy w końcu dojdzie do ich spotkania?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Media Rodzina, 2015

źródło okładki: http://mediarodzina.pl/

Brak materiałów.
książek: 190
Klaudia | 2016-03-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 marca 2016

Po raz kolejny spotykamy się z Emely i Elyasem, przeżywamy z nimi historię ich życia.
Gdzieś w drodze ku swojej miłości pogubili się.
Nie wiedzą co ich czeka.
Dlaczego Elyas zniknął właśnie wtedy, gdy dziewczyna zaczęła mu ufać?
To nic przecież wciąż ma internetowego wielbiciela, który jej pomoże.
Czy dojdzie do ich spotkania?
Czy wydarzy się coś pomiędzy Emely i Elyasem?

Zapewne czytaliście recenzję pierwszego tomu, którą napisałam kilka dni temu. "Lato koloru wiśni" tak bardzo mi się spodobało, że od razu musiałam sięgnąć po kolejny tom i już ostatni z tej serii. Będę rozpaczać, naprawdę. Zakończenie były świetne, trochę za słodkie, jeśli mogę tak powiedzieć, ale moim zdaniem idealnie współgrało z resztą książki. Po wielu przeszkodach nareszcie nastał szczęśliwy czas. Pierwszy raz przeczytałam serię książek o temacie miłosnym, która tak bardzo by mi się spodobała. Na długo nie zapomnę o tych dziełach, które zachwyciły mnie i oczarowały. Już od kilku dni mam kaca po tych książkach, nie potrafię odnaleźć się w naszym świecie, za bardzo mnie pochłonęły, abym mogła tak od razu powrócić do zwykłej codzienności. Przytłacza mnie wizja tego, że nigdy taka historia mi się nie przytrafi. Piękna opowieść z ciekawym humorem, która zapada głęboko w pamięci.

"Zima koloru turkusu" opowiada niebanalną historię romantyczną dwojga studentów. W tym tomie opowieść pary nie straciła nic ze swojego uroku. Mogę nawet bez wahania powiedzieć, iż w tym tomie losy Emely i Elyasa potoczyły się dosyć dziwnie, ale to daje nam kilka chwil na oderwanie się od ich skomplikowanej relacji. Co w sumie jest dosyć dobrym działaniem, nie musimy ciągle zastanawiać się w jakim momencie splotą się ich drogi, zwracamy odrobinę więcej uwagi na innych bohaterów i ich problemy, które nie każdy potrafi zauważyć. Carina Bartsch trochę bardziej rozbudowała akcję książki. Napisała ten tom nie tylko z myślą o głównych postaciach i o ich relacji, ale skupiła się również na poważniejszych problemach, z którymi borykają się niektórzy nastolatkowie typu: samobójstwo, odrzucenie. Dzięki temu autorka dodała więcej wartości tej książce, zrobiła coś niesamowitego. Opowiedziała historię miłości, zarazem ucząc nas, że powinniśmy zauważać co dzieje się z naszymi przyjaciółmi i czy potrzebują pomocy. Nie powinniśmy być ślepi na krzywdę innych.

Ta część jak i poprzednia, została napisana lekkim oraz przyjemnym językiem. Książkę czyta się w zastraszającym tempie, ciężko jest zauważyć, że tak naprawdę ma ponad czterysta stron. Ta historia tak wciąga, że nie zauważamy jej objętości.
Czytając ten tom zwróciłam uwagę, że powieść została urozmaicona e-mailami, smsami oraz dużą ilością dialogów, które miały zapewne być charakterystyczne dla tej książki, choć momentami rozmowy bohaterów są dosyć sztywne, mimo to miło czyta się te słowne i humorystyczne potyczki dwójki bohaterów.
Nie sądziłam, że Carina Bartsch tak bardzo zmieni konstrukcję tej książki. W poprzednim tomie było wiele humoru, słownych potyczek, wmawiania sobie, że Emely i Elyas nic dla siebie nie znaczą. Zaś w tym tomie występuje tyle bólu, cierpienia oraz smutku, aż nie potrafię tego pojąć. Jak to możliwe, że autorce udało się w tak dobry sposób zmienić uczucia i emocje towarzyszące bohaterom? To niepojęte! Zamiast wybuchów śmiechu, w tym tomie towarzyszyły nam łzy oraz tony chusteczek, których nie sposób było się pozbyć, aż do ostatnich słów dzieła.
"Zima koloru turkusu" jest bardziej smutną, dramatyczną, lecz mimo to wciąż magiczną książką. Ten tom jest piękniejszy niż wcześniejszy. Zachwyca uczuciami oraz emocjami dwojga bohaterów, których aktualnie wiążą dziwne stosunki.

Emely, w tym tomie również jest sarkastyczną dziewczyną, ale bardziej irytującą niż zwykle. Jej irracjonalne działania są bez sensu. Ciągle podejmowała głupie i pozbawione logiki decyzje, w których nie uwzględniała niektórych faktów lub ich nie potrafiła odkryć. Nie zastanawiała się czy podejmuje dobrą decyzję dla niej i innych.
Elyas- niejednoznaczny, intrygujący oraz tajemniczy, lecz w tym tomie również wrażliwy i opiekuńczy. Znoszący wiele cierpień, smutków odrzucenia oraz barku zaufania od najbliższych. Chłopak, który niespodziewanie zmienił się w ciągu kilku miesięcy. Skrzywdzony do granic. Za każdym razem, gdy coś mówił miałam łzy w oczach. Niesamowita postać!
Na przestrzeni kilku miesięcy, kiedy odbywały się wspomniane wydarzenia dostrzegamy zmiany zachodzące pomiędzy bohaterami. Zauważamy łączące ich więzi, podobieństwa, zainteresowania oraz co jest niemożliwe- uczucia oraz emocje. Dzięki nim moje serce było jak na rollercoasterze. Uczucia bohaterów tak szybko zmieniały się, że moje serce o mało nie wyskoczyło z piersi, ale za to wielokrotnie zostało zmiażdżone i kolejno reanimowane.

Szczerze, brak mi słów, aby wyrazić wszystko co czuje o tej książce i dzięki tej książce. To wszystko jest niesamowite! Sami musicie przeżyć tę opowieść, aby przekonać się o czym mówię. Zapewniam was, że ta pozycja was oczaruje jeszcze bardziej niż pierwszy tom.

RECENZJA POCHODZI Z BLOGA: http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/2016/03/zima-koloru-turkusu-carina-bartsch.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wizja lokalna

kocham Lema bardzo szczerą miłością od niedawna. mam jednak nadzieję, że miłość ta będzie się rozwijała, rosła i sprawi mi jeszcze wiele szczęścia

zgłoś błąd zgłoś błąd