Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zima koloru turkusu

Tłumaczenie: Emilia Kledzik
Cykl: Lato koloru wiśni (tom 2)
Wydawnictwo: Media Rodzina
8 (1047 ocen i 144 opinie) Zobacz oceny
10
183
9
209
8
309
7
201
6
100
5
22
4
12
3
6
2
3
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Türkisgrüner Winter
data wydania
ISBN
9788380080805
liczba stron
456
język
polski
dodała
Ag2S

Emely jest kompletnie zdezorientowana. Dlaczego Elyas, mężczyzna o turkusowych oczach, zniknął właśnie wtedy, gdy zdecydowała się mu zaufać? Na szczęście wciąż może liczyć na swojego tajemniczego, internetowego wielbiciela... Ale czy w końcu dojdzie do ich spotkania?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Media Rodzina, 2015

źródło okładki: http://mediarodzina.pl/

Brak materiałów.
książek: 211
czasdlaksiazki | 2016-02-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016

RECENZJA ZNAJDUJE SIĘ RÓWNIEŻ NA BLOGU: http://czasdlaksiazki.blogspot.com/2016/02/recenzja-zima-koloru-turkusu-carina.html

Powracamy do świata wykreowanego przez Carinę Bartsch. Czy "Zima koloru turkusu" dorównuje swojej poprzedniczce? O tym przekonacie się poniżej.

Od zakończenia "Lata koloru wiśni" nie wiedziałam czego się spodziewać. Najbardziej obawiałam się tego, iż autorka rozpocznie kolejny tom czymś w stylu "dwa miesiące później". Na moje szczęście Carina Barsch rozpoczęła kontynuację momentem, na którym zakończyło się "Lato koloru wiśni", za co jestem jej ogromnie wdzięczna.

"Masz na mnie wpływ, którego nie umiem opisać słowami. To więcej niż być zakochanym. To coś głębszego, jakbyś była elementem, którego od dawna mi brakowało. Kiedy nie jestem blisko ciebie, czuję pustkę i tylko ty możesz ją wypełnić. Wystarczy, że na ciebie spojrzę, a zapominam o całym świecie."

Pierwszą część charakteryzowali świetni bohaterowie, którzy nie dość, że sarkastyczni, to dodatkowo nie byli irytujący, a czytając ich dialogi z trudem powstrzymywało się od śmiechu. Nie wiecie nawet jak bardzo ucieszył mnie fakt, iż postacie w następnej części nadal są takie same. Chociaż... Emely nieco się zmieniła. Oczywiście na plus. Wydaje mi się dojrzalsza i przestała być aż tak zamknięta w sobie.
Humor tej książki jest naprawdę niebywały! Uwierzcie mi na słowo.

Po "Playlist for the Dead" zdecydowanie potrzebowałam czegoś, co rozśmieszy mnie i porwie tak, abym nie potrafiła się oderwać. "Zimę koloru turkusu" przeczytałam dosłownie w jeden dzień, a przy tym wspaniale się bawiłam.

Dobrze, rozgadałam się o tym jak wiele uśmiechów przesłałam kartkom podczas czytania, jednak nie wspomniałam, iż w książce nie brakuje także smutnych momentów. Myślę, że jest ona odrobinę poważniejsza od poprzedniczki.

"Dopiero kiedy człowiek przeżyje piekło, może docenić piękno nieba."

Nie przepadam za tym, gdy książkę czyta się wolno i ma się wrażenie, jakby spędziło się nad nią godzinę, a w rzeczywistości jest to dziesięć minut. W książkach Cariny Bartsch z czymś takim się nie spotykamy!
W przypadku pozycji jej autorstwa tak szybko i z zainteresowaniem przewracamy kartkę za kartką, że nawet nie zauważamy kiedy zbliżamy się ku końcowi.

Niezwykle zżyłam się z bohaterami, jak i samymi książkami. Uwielbiam tę historię, choć mam świadomość iż na pierwszy rzut oka, może się wydać mało oryginalna i bardzo podobna do innych pozycji z gatunku New Adult. Nic bardziej mylnego! Moim zdaniem wyróżnia ją niebywały humor i świetnie wykreowane postacie.

Polecam autorce stworzenie jakiegoś poradnika, w którym Elyas uczyłby czytelnika jak być sarkastycznym i aroganckim. Książka rozeszłaby się jak świeże bułeczki. Nie dość, że nauczyłaby wielu ludzi nie być tak monotonnymi, to jeszcze wspomogłaby autorów w kreowaniu bohaterów (bo wiemy, iż u większości wygląda to niezbyt kolorowo).

Podsumowując: ani trochę nie zawiodłam się na kontynuacji "Lata koloru wiśni" i z czystym sumieniem mogę stwierdzić, iż "Zima koloru turkusu" jest równie dobra co jej poprzedniczka. Jeśli macie ochotę na oderwanie się od szarości dnia codziennego, odnajdziecie w niej sporą dawkę pozytywnych emocji.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Noc Kupały

Tom drugi równie dobry jak pierwszy. Co nie zawsze się zdarza. Autorka trzyma poziom i jej historia wciąga niesamowicie. Jest piękna, bardzo obrazowa...

zgłoś błąd zgłoś błąd