Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zima koloru turkusu

Tłumaczenie: Emilia Kledzik
Cykl: Lato koloru wiśni (tom 2)
Wydawnictwo: Media Rodzina
8 (1010 ocen i 144 opinie) Zobacz oceny
10
179
9
198
8
298
7
196
6
96
5
22
4
12
3
5
2
3
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Türkisgrüner Winter
data wydania
ISBN
9788380080805
liczba stron
456
język
polski
dodała
Ag2S

Emely jest kompletnie zdezorientowana. Dlaczego Elyas, mężczyzna o turkusowych oczach, zniknął właśnie wtedy, gdy zdecydowała się mu zaufać? Na szczęście wciąż może liczyć na swojego tajemniczego, internetowego wielbiciela... Ale czy w końcu dojdzie do ich spotkania?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Media Rodzina, 2015

źródło okładki: http://mediarodzina.pl/

Brak materiałów.
książek: 2536
lulamae | 2015-10-15
Przeczytana: 15 października 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Bardzo wyczekiwałam kontynuacji tej dwutomowej serii i osobiście się nie zawiodłam.

Po zakończeniu pierwszego tomu największą ciekawość wzbudzało to jak Elyas będzie się zachowywał po oświadczeniu Emely, że wyjazd pod namioty 'był tragedią, traumatycznym przeżyciem' itp. oraz to jak wyjdzie na jaw, że Luca to nie kto inny jak Elyas i jaka będzie na to reakcja.

Dla odmiany to Emely na początku ugania się za Elyasem - choć nie do końca trzeźwa na umyśle :). Po początkowym wzlocie i wyjawieniu uczuć następuje prawdziwy upadek z kretesem.
Prawda okazuje się bolesna dla każdego z nich, a rozwiązanie sytuacji wymaga czasu i spowoduje bardzo dużo cierpienia.

Emely to dla mnie specyficzna bohaterka - z jednej strony z pazurkiem, a z drugiej tak bardzo niezdecydowana i żyjąca w jakimś własnym zaprzeczeniu, że to aż straszne. Nie mogę powiedzieć, że ją zbytnio lubię, bo raczej mnie irytowała, ale trzeba jej przyznać, że pijacka gadka jej się udała.
Elyas pomimo tego, że popełnił błąd skradł moje serce na całej linii. Nie było mi żal Emely, ale właśnie jego. Słodki, urzekający, sarkastyczny, szczery, potrafiący ubrać myśli w słowa. Naprawdę z ręką na sercu mogę oświadczyć, że skradł fragment mojego podzielnego (dla książkowych bohaterów) serca.
Niezaprzeczalnie czuć chemię pomiędzy Emely i Elyasem - ta dwójka obok siebie powoduje fale gorąca, ciarki i mrowienie nawet u czytelnika. Coś w tym jest - prawdziwa emocja.

Osobiście bardzo polecam tę serię, książki niezwykle mnie wciągnęły, zainteresowały i wywołały szereg emocji.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostatni pociąg do Babylon

"Nie odpowiadasz za cudze czyny, lecz wyłącznie za swoje własne. Ani za cudze uczucia." Do połowy dziwna, bo nie wiesz o co się rozchodzi,...

zgłoś błąd zgłoś błąd