Widma z Berezwecza

Wydawnictwo: Wydawnictwo 2 Kolory
0 (0 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364649103
liczba stron
184
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Monika Adamczyk

Widma z Berezwecza to cztery opowiadania składające się na niniejszy tom tworzące zadziwiający i niezwykle delikatnie kreślący ludzką tragedię "kwadryptyk historyczny losów kresowych Polaków. Absurdalność zła, "totalność" bezprawia w cywilizacyjnym zderzeniu z "normalną codziennością" wywołują pytanie o wytrzymałość ludzkiej wiary w Opatrzność Bożą nad nimi.

 

źródło opisu: Wydawnictwo 2 Kolory

źródło okładki: Wydawnictwo 2 Kolory

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Adrian książek: 520

Średniość

Nie we wszystkich książkach należy doszukiwać się walorów literackich. Zdarza się, że w danej pozycji trudno odnaleźć interesujący styl lub porywającą narrację. Wtedy należy spojrzeć w innym kierunku, poszukać płaszczyzny, na której książka stanie się ważna, zaistnieje w wyobraźni odbiorcy i pozwoli mu na dogłębniejsze poznanie świata. „Widma z BerezweczaEugeniusza Łastowskiego postawiły mnie przed tym zadaniem.

Teksty zawarte w tej książce należy zaklasyfikować jako opowiadania, dla których fundamentem są wspomnienia autora. Jeżeli na tym się skoncentrujemy, to „Widmabędą w pewien sposób wartościowy. Eugeniusz Łastowski w swoich tekstach porusza problem wysiedleń, nienawiści oraz przemocy stosowanej przez Sowietów w trackie II Wojny Światowej. Opowiadania są po prostu ciekawe, ponieważ doskonale charakteryzują ten trudny okres w historii Polski. Na dodatek nie mamy do czynienia z centrum, ale z Kresami, których atmosfera jest bardzo specyficzna, a przez to napięta. Autor doskonale odnajduje się w jej meandrach, nie tonie, nie plącze się – właśnie dzięki temu „Widma…mogą stanowić lekturę interesującą do osób zajmujących się historią. Mogą także pomóc w zbieraniu materiału do własnej książki lub artykułu. „Widma…mogą mieć pragmatyczny wymiar, a to już jest coś, dowodów, że nie należy całkowicie skreślać tej pozycji.

Problemem jest niewielka wartość literacka. Styl autora jest – delikatnie mówiąc – nijaki. Nie był w stanie mnie porwać i gdyby nie zainteresowanie tym...

Nie we wszystkich książkach należy doszukiwać się walorów literackich. Zdarza się, że w danej pozycji trudno odnaleźć interesujący styl lub porywającą narrację. Wtedy należy spojrzeć w innym kierunku, poszukać płaszczyzny, na której książka stanie się ważna, zaistnieje w wyobraźni odbiorcy i pozwoli mu na dogłębniejsze poznanie świata. „Widma z BerezweczaEugeniusza Łastowskiego postawiły mnie przed tym zadaniem.

Teksty zawarte w tej książce należy zaklasyfikować jako opowiadania, dla których fundamentem są wspomnienia autora. Jeżeli na tym się skoncentrujemy, to „Widmabędą w pewien sposób wartościowy. Eugeniusz Łastowski w swoich tekstach porusza problem wysiedleń, nienawiści oraz przemocy stosowanej przez Sowietów w trackie II Wojny Światowej. Opowiadania są po prostu ciekawe, ponieważ doskonale charakteryzują ten trudny okres w historii Polski. Na dodatek nie mamy do czynienia z centrum, ale z Kresami, których atmosfera jest bardzo specyficzna, a przez to napięta. Autor doskonale odnajduje się w jej meandrach, nie tonie, nie plącze się – właśnie dzięki temu „Widma…mogą stanowić lekturę interesującą do osób zajmujących się historią. Mogą także pomóc w zbieraniu materiału do własnej książki lub artykułu. „Widma…mogą mieć pragmatyczny wymiar, a to już jest coś, dowodów, że nie należy całkowicie skreślać tej pozycji.

Problemem jest niewielka wartość literacka. Styl autora jest – delikatnie mówiąc – nijaki. Nie był w stanie mnie porwać i gdyby nie zainteresowanie tym okresem historii, to książkę bardzo szybko bym odłożył. Na pewno wszystkie zawarte tam wspomnienia oraz opowieści są dla autora ważne, ale dla mnie fakt publikacji oznacza, że twórca ma coś ciekawego od powiedzenia zarówno pod kątem formalnym, jak i fabularnym. W obu przypadkach jest średnio. Myślę, że bez najmniejszego problemu można znaleźć pozycje, które poruszają podobną problematyką jak „Widma…”, ale są znacznie lepiej napisane. Potencjalni czytelnicy – nie sięgajcie po tę książkę, jeżeli cenicie sobie interesującą narrację. Tego w „Widmach…” nie ma. Nawet w najmniejszym stopniu.

Po przeczytaniu tej książki zastanawiam się, czy potrzebujemy tego typu publikacji. Myślę, że tak. Zawsze warto zapoznać się z inną perspektywą, skonfrontować swoje przekonania z kimś, kto opowiada historię na podstawie wspomnień. Z drugiej strony, gdyby szkic tej książki pozostał w szufladzie, to polska kultura literacka nic by nie straciła. Czym innym jest publikowanie wspomnień na użytek własny, a czym innym czynienie z nich ogólnodostępnej literatury. „Widma…” są dowodem na to, że należy się dobrze zastanowić nad taką publikacją. 

Adrian Jaworek

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd