Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatnia Saga

Cykl: Trylogia Nordycka (tom 1)
Wydawnictwo: Uroboros
6,57 (155 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
7
8
27
7
43
6
34
5
28
4
4
3
6
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328021969
liczba stron
480
język
polski
dodała
raven

Starzy bogowie powoli mogą odejść w zapomnienie. Chcąc odzyskać tron, do kraju wraca bowiem Eryk Halvdanson, a wraz z nim krzewiciele nowej wiary. Przy pomocy misjonarzy Chrystusa król wypowiada wojnę zastanemu porządkowi i grozi każdemu, kto nie będzie chciał się nawrócić. W wojowniku Haraldzie płynie jednak gorąca krew wikingów, a jego niewyparzona gęba sprawia, że trafia do niewoli. W myśl...

Starzy bogowie powoli mogą odejść w zapomnienie. Chcąc odzyskać tron, do kraju wraca bowiem Eryk Halvdanson, a wraz z nim krzewiciele nowej wiary. Przy pomocy misjonarzy Chrystusa król wypowiada wojnę zastanemu porządkowi i grozi każdemu, kto nie będzie chciał się nawrócić. W wojowniku Haraldzie płynie jednak gorąca krew wikingów, a jego niewyparzona gęba sprawia, że trafia do niewoli. W myśl nowej wiary niewygodny staje się też karzeł Arnul. W walce o wolność wspólnie wypowiadają wojnę królowi i kapłanom, na czele których stoi bezwzględny biskup Hieronim.

 

źródło opisu: http://www.gwfoksal.pl/ksiazki/ostatnia-saga.html

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl/ksiazki/ostatnia-saga.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 901
Adriana | 2016-02-28
Na półkach: Przeczytane

www.ujrzecslowa.pl

Całkiem niedawno pisałam o tym, że moje serce szybciej zabiło ze względu na książki dotyczące historii nordyckich. Niewiele więc myśląc, załapałam się również na Ostatnią sagę. O książkach Autora słyszałam, ale przyznam się, że nic jeszcze nie czytałam, aż do teraz. I niestety na samym początku naszego poznania, a raczej mojego poznawania wyobraźni Mortki, nie ułożyło się najlepiej. Ale po kolei:

W wielkim skrócie i nie wdając się zbytnio w szczegóły, jest to historia o splocie losów wikingów i wyznawców Chrystusa. Tyle lub aż tyle.

Uznałam, że nie będę wdawać się w szczegóły w danym opisie, ponieważ właśnie głównie o tym jest książka. I chociaż myślałam, a może wręcz miałam nadzieję, że mnie ta historia pochłonie, to jednak była to katorżnicza wędrówka, istny bieg po szyszkach (wiem, słabe porównanie, ale tak było!). Już teraz jednak zaprzeczę samej sobie, bo pomimo tego morderczego biegu były momenty pełne błogości. Jednak momenty nie wystarczą, by zamaskować ogólne rozczarowanie dotyczące pierwszego tomu Trylogii Nordyckiej.

Możliwe, że jednak to nie jest książka dla mnie. No wiecie, każdy czasem tak ma, że sięgnie po jakąś pozycję, bo myśli o odnalezieniu idealnego gatunku, czy historii. Nie jestem wielką fanką wikingów, Chrystusa i jego ziomków tym bardziej nie trawię, ale połączenie ideologiczne tych dwóch światów wydawało mi się genialne. Pierwszym potknięciem dla mnie był język. I to on podciął moje skrzydła już na samym początku.

Nie jestem znawczynią języka, ale był on nacechowany staromodnie, z wieloma zwrotami z dawnych czasów, które nie oszukujmy się, nie są dla nas zbyt przejrzyste i przystępne. Rozumiem z drugiej strony to, że Autor chciał pokazać kunszt pisarski, w końcu to nie lada wyczyn napisać w takim stylu książkę, ale czy znajdzie się wiele czytelników, których ten język zachwyci? Dodatkowo zostały poczynione wtrącenia słów islandzkich - ja kompletnie do takiego zabiegu nie jestem przekonana. Męczy mnie ciągłe zerkanie w dół strony by móc dowiedzieć się co dane słowo znaczy. A następnie powiedzmy pod koniec powieści, jeżeli dane słowo było użyte i już wytłumaczone, to nie posiada on później tłumaczenia. Proszę mi wybaczyć, ale ja tak szybko nowego języka się nie uczę. Ale to może tylko moja domena.

Język i styl to jedno, ale musi być w tym najważniejsza i jedyna podstawa: fabuła. Przydałaby się mocna i z rozmachem. Niby jest, ale dość mocno rozwleczona i bardzo często nudna. Stąd też właśnie pojawia się moje rozczarowanie.

Ostatnia saga jest ponownym, drugim wydaniem pierwszego tomu, ponieważ została wzbogacona o opowiadanie Smocze nasienie, które jest dobrym dodatkiem, ponieważ już na wstępie możemy się dowiedzieć z jakim stylem będziemy mieć do czynienia w dalszej części. Szkoda również, że tak mało zostało zastosowanych ilustracji w książce. Mi osobiście bardzo przypadły do gustu i więcej proszę! Pomimo wszystko uważam, że to wielki kunszt Autora, by pokazać tak trudny język, wypowiedzi bohaterów stylizowane na inne czasy, czy wykorzystanie w wypowiedziach innego, nieznanego nam języka, to dodatki, które się lubi bądź nie.

Jednak rozczarowanie te nie spisuje książki całkowicie na stratę, ponieważ teraz wiem, że to nie jest kompletnie mój styl, w którym lubię się zagłębiać. To zawsze jakaś cenna rada. A więc czy polecam? Pomimo mojego ciągłego nie, to jednak polecam. Wytrawanym czytelnikom, którzy na pewno wiedzą, że to gatunek dla nich, że to będzie dla nich nie pierwszyzna. Ludzie czytają różne książki, może właśnie ta przypadnie tobie do gustu?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Piąta korona

Bardzo dobra, wciągająca, napisana prostym stylem dzięki któremu czyta się na bardzo szybko. Tylko historyczne przedstawione z ciekawej perspektywy, w...

zgłoś błąd zgłoś błąd