Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Stacja Jedenaście

Tłumaczenie: Magdalena Lewańczyk
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
6,72 (189 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
20
8
34
7
53
6
42
5
20
4
6
3
6
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Station Eleven
data wydania
ISBN
9788361386742
liczba stron
426
słowa kluczowe
postapokalipsa, dystopia,
język
polski

Inne wydania

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Sci-fi. Nominowana do National Book Award oraz PEN/Faulkner Award. Zdobywczyni nagrody im. Arthura C. Clarke’a w roku 2015. Na liście bestsellerów "New York Times’a". Wstrząsająca, niesamowicie przejmująca "Stacja Jedenaście" to powieść, której akcja toczy się w ponurych czasach po upadku cywilizacji i...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Sci-fi.

Nominowana do National Book Award oraz PEN/Faulkner Award.
Zdobywczyni nagrody im. Arthura C. Clarke’a w roku 2015.
Na liście bestsellerów "New York Times’a".

Wstrząsająca, niesamowicie przejmująca "Stacja Jedenaście" to powieść, której akcja toczy się w ponurych czasach po upadku cywilizacji i przedstawia niezwykłą historię hollywoodzkiego gwiazdora, jego niedoszłego ratownika oraz wędrującej grupy artystów, przemierzającej zniszczone tereny Wielkich Jezior i gotowej oddać wszystko w imię sztuki i człowieczeństwa.

Pewnej zimowej nocy znany aktor, Arthur Leander, umiera na zawał serca podczas wystawiania "Króla Leara". Były paparazzi, Jeevan Chaudhary, szkolący się teraz na ratownika medycznego, jest na widowni i rusza Arthurowi na pomoc. Dziecięca aktorka, Kirsten Raymonde, obserwuje w przerażeniu jak Jeevan próbuje bez skutku uratować aktora. Arthura umiera. Tej samej nocy, kiedy Jeevan wraca z teatru do domu, rozprzestrzenia się straszliwy wirus. Szpitale są przepełnione, a Jeevan i jego brat barykadują się w mieszkaniu, jedynie nasłuchując wystrzałów z broni i patrząc z oddali, jak coraz więcej samochodów tamuje ruch na autostradach. Życie wokół nich się rozpada.

Mija piętnaście lat. Kirsten jest aktorką wędrującą z Podróżującą Symfonią. Ta mała grupa artystów przechadza się między osadami tego nowego, odmienionego świata i razem wystawia dzieła Szekspira a oraz gra muzykę dla tych nielicznych, którzy przeżyli epidemię. Z boku ich karawany oraz wytatuowana na ramieniu Kirsten, widnieje kwestia ze "Star Treka": „Samo przetrwanie nie wystarcza”. Kiedy jednak Symfonia dociera do St. Deborah Przy Wodzie, napotyka tam nieobliczalnego proroka, wykopującego puste groby dla tych, którzy odważyli się opuścić jego osadę.

Ta wzruszająca, melancholijna powieść, której akcja rozgrywa się na przestrzeni wielu lat, wyjątkowo realistycznie przedstawia życie przed i po epidemii. Arthur rozpoczyna i kończy kolejne związki, Jeevan patrzy, jak prezenterzy telewizyjni żegnają się z widzami, Kirsten wikła się w niebezpieczną sytuację z prorokiem, a my dostrzegamy te przedziwne sploty okoliczności, które ich ze sobą łączą. "Stacja Jedenaście" skupia się na relacjach, które dają nam siłę przetrwania, na znaczeniu sztuki w naszym życiu i na ulotnym pięknie otaczającego nas świata.

 

źródło opisu: inf. własna

źródło okładki: Zjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 34
Paulina Klecz | 2016-02-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 stycznia 2016

Pełną recenzję możesz przeczytać na http://trzykropkinienawisci.blogspot.com

Czasami mamy tak, że czekamy na coś bardzo długo; myślimy, że to jest to; a później przychodzi spotkanie z rzeczywistością. Tego typu zmieszania doświadczyłam, kiedy do moich rąk trafiła powieść Emily St. John Mandel o tytule "Stacja Jedenaście".
Ciężko mi określić uczucia względem tej książki. Odkąd ją dostałam, miałam ogromny zapał do czytania i właściwie pożerałam tekst, ale niestety tylko na samym początku. Po kilku stronach okazało się, że nie jest ona tym, czym chciałam, aby była.
Zacznijmy od historii na której się opieramy, czytając tę opowieść. Epidemia. Grypa gruzińska. Nie mogę ukryć, że liczyłam na coś mocniejszego, może nie na atak zombie, ponieważ ten motyw powoli zaczął mi się przejadać, ale na pewno nie chciałam śledzić losów niczym nie wyróżniających się bohaterów walczących z grypą, na którą umierają miliony, tak po prostu. Właśnie, bohaterowie. W pewnym momencie zgubiłam się i nie wiedziałam, kto tutaj gra główną rolę - nasz ratownik Jeevan, czy Kirsten, którą spotykamy na początku jako młodą dziewczynkę, a później widzimy ją po piętnastu latach, gdy epidemia wybiła prawie wszystkich ludzi. W książce wszystko dzieje się tak szybko, że szczerze powiedziawszy nie zdążyłam się połapać, kto jest kim, ani kto ma jaki cel poza przetrwaniem. W ciągu stu stron przez tekst przebiegło tylu bohaterów, że nie podołałam spamiętaniu imion poza tą dwójką. Niestety szybkość akcji nie działa na korzyść autorki, ponieważ jest mdła i stała. Nie ma żadnych zwrotów, zaskoczeń, zmian. Przed oczami wciąż maluje nam się ten sam obraz.
Książka do mnie nie przemówiła. Nie dostrzegłam w niej blasku, który by mnie przyciągnął i zachwycił. Nie mogę powiedzieć, że to tania, słaba opowieść. Po prostu nie jest w moim guście.
Nie polecam osobom, które potrzebują w książkach czegoś większego niż historii o epidemii i przetrwaniu, bez większego zagłębiania się w walkę. Nie polecam tym, którzy szukają akcji, toczących się bitew i czegoś "mniej naturalnego" niż grypa. Polecam natomiast czytelnikom, którym wystarcza obraz prawdziwego świata po epidemii, a także powoli tocząca się opowieść ukazana z perspektywy kilku bohaterów.

Pełną recenzję możesz przeczytać na http://trzykropkinienawisci.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Znak kości

Lektura czwartego tomu o przygodach Mercy uświadomiła mnie, że z powieści tego pokroju chyba mi się wyrosło. Równocześnie nie mam nic od gatunku, w ja...

zgłoś błąd zgłoś błąd