Teatr odtrąconych poetów

Tłumaczenie: Julia Wolin
Wydawnictwo: Amber
8 (169 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
42
9
26
8
35
7
36
6
19
5
9
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Every Last Word
data wydania
ISBN
9788324155071
liczba stron
320
język
polski
dodała
Sophie

Szesnastoletnia Samantha jest przeraźliwie samotna. Atakują ją myśli – natrętne, przerażające. Ale za wszelką cenę stara się udawać, że jest taka jak jej popularne koleżanki. Pewnego dnia poznaje dziewczynę, która prowadzi ją do Teatru Poetów, gdzie spotykają się niedopasowani i odrzucani przez innych. Proste i piękne słowa tej powieści trafiają do serca. I przekonują, że można polubić...

Szesnastoletnia Samantha jest przeraźliwie samotna. Atakują ją myśli – natrętne, przerażające. Ale za wszelką cenę stara się udawać, że jest taka jak jej popularne koleżanki. Pewnego dnia poznaje dziewczynę, która prowadzi ją do Teatru Poetów, gdzie spotykają się niedopasowani i odrzucani przez innych.



Proste i piękne słowa tej powieści trafiają do serca. I przekonują, że można polubić siebie i siebie odnaleźć. - „Voya Magazine”

 

źródło opisu: Wydawnictwo Amber, 2015 r.

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.pl/kategorie/literatur...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Natalia-Lena książek: 2645

Odnajdując siebie w słowach

Sick-lit, czyli literatura biorąca na celownik temat chorób, jest szalenie popularna, ale wcale nie łatwa. Wymaga wiedzy i szacunku względem chorych osób, a także wrażliwości. Podejmowanie modnego tematu w większości przypadków nie wyrządza nikomu krzywdy, ale jeśli chodzi o sick-lit, to tutaj należy być ostrożnym. Powielanie stereotypów, wyciąganie błędnych wniosków oraz cukierkowe wygładzanie i upiększanie cierpienia, z którym na co dzień borykają się chorzy to skutki uboczne powieści, które żerują na trendach. Przemyślane historie mogą pomagać tym, którzy szukają wsparcia, dodawać im otuchy i wskazywać kolejne kroki w szukaniu pomocy, z kolei zdrowi dzięki nim mogą utożsamić się z chorymi i wzbogacić swoją wiedzę. Do której kategorii zalicza się „Teatr odtrąconych poetów”?

Tamarę Ireland Stone do napisania powieści zainspirowała C., nastolatka, przyjaciółka rodziny, u której zdiagnozowano zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne. Obserwując jej walkę z chorobą, autorka zagłębiła się w świat osób cierpiących na nerwicę natręctw i tak powołała do życia Samanthę. Szesnastoletnia Sam wiedzie życie ślicznej, popularnej, utalentowanej nastolatki: uwielbia pływać, przyjaźni się z najpopularniejszymi dziewczynami w szkole i świetnie radzi sobie z makijażem. Przystojni chłopcy? Są. Imprezy, o których mówi się tygodniami? Są. Zaproszenia na modne koncerty? Są. Wysoka cena, którą trzeba za to zapłacić? Jest. Bo Sam każdego dnia musi walczyć o zwyczajność. Cierpiąca na ataki paniki i...

Sick-lit, czyli literatura biorąca na celownik temat chorób, jest szalenie popularna, ale wcale nie łatwa. Wymaga wiedzy i szacunku względem chorych osób, a także wrażliwości. Podejmowanie modnego tematu w większości przypadków nie wyrządza nikomu krzywdy, ale jeśli chodzi o sick-lit, to tutaj należy być ostrożnym. Powielanie stereotypów, wyciąganie błędnych wniosków oraz cukierkowe wygładzanie i upiększanie cierpienia, z którym na co dzień borykają się chorzy to skutki uboczne powieści, które żerują na trendach. Przemyślane historie mogą pomagać tym, którzy szukają wsparcia, dodawać im otuchy i wskazywać kolejne kroki w szukaniu pomocy, z kolei zdrowi dzięki nim mogą utożsamić się z chorymi i wzbogacić swoją wiedzę. Do której kategorii zalicza się „Teatr odtrąconych poetów”?

Tamarę Ireland Stone do napisania powieści zainspirowała C., nastolatka, przyjaciółka rodziny, u której zdiagnozowano zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne. Obserwując jej walkę z chorobą, autorka zagłębiła się w świat osób cierpiących na nerwicę natręctw i tak powołała do życia Samanthę. Szesnastoletnia Sam wiedzie życie ślicznej, popularnej, utalentowanej nastolatki: uwielbia pływać, przyjaźni się z najpopularniejszymi dziewczynami w szkole i świetnie radzi sobie z makijażem. Przystojni chłopcy? Są. Imprezy, o których mówi się tygodniami? Są. Zaproszenia na modne koncerty? Są. Wysoka cena, którą trzeba za to zapłacić? Jest. Bo Sam każdego dnia musi walczyć o zwyczajność. Cierpiąca na ataki paniki i nerwicę natręctw dziewczyna ukrywa przed światem burzę niespokojnych myśli i problemy z odczytywaniem cudzych intencji oraz terapię i kolejne leki. Jej umysł działa inaczej i nie zawsze ma w sobie dość siły, by pokonać jego ograniczenia. Sam chce być taka jak inni, walczy o utrzymanie popularności, ale ciągle ma wrażenie, że zaufanie i akceptacja są daleko poza jej zasięgiem. Gdy w końcu decyduje się wyciągnąć rękę do świata, szala zawierająca spełnienie najgorszych przeczuć i najwspanialszych marzeń zaczyna się niebezpiecznie chwiać.

Czy „Teatr odtrąconych poetów” jest równie magiczny jak sam tytuł? W dużej mierze tak, zaś magia jawi się głównie za sprawą poezji. Słowa odgrywają olbrzymią rolę w losach bohaterów, a wiersze zamieniają się w klucze do ich najgłębszych pragnień oraz przeżyć. Terapeutyczna rola sztuki unosi się nad historią, w której nie brakuje smutku i samotności. Czy to tworząc, czy to zagłębiając się w cudzą twórczość, nastolatki nie uciekają od rzeczywistości – raczej znajdują zrozumienie i siłę, by się z tą rzeczywistością zmierzyć. Stone zbudowała powieść na wspaniałym pomyśle; poezja staje się elementem codziennej potrzeby, nie zaś odmierzanym przez lekcje wkuwaniem. Poezja z Teatru Poetów jest tworzona po to, by pomogła przetrwać najczarniejsze z chwil; dla bohaterów staje się symbolem, bo w świecie, który nieustannie ocenia i opiera się na pozorach, ona nie służy do tego, by komukolwiek zaimponować, za to pozwala na szczerość.

Okres dorastania jest trudny dla każdego nastolatka; planowanie przyszłości, szukanie siebie, konflikty z rówieśnikami i pierwsze poważne związki potrafią poważnie namieszać w życiu. Jeśli na dodatek młody człowiek zmaga się z chorobą psychiczną, to może spotęgować wrażenie wyobcowania, problemy z nawiązywaniem nowych znajomości czy strach przed stygmatyzacją. Wsparcie oraz zrozumienie są nieocenione w każdym przypadku, jednak jak przełamać barierę, która dzieli i często budowana jest z szykan, niedoinformowania i desperackiej potrzeby dopasowania się do większości? „Teatr odtrąconych poetów” skierowany jest na drugiego człowieka – na problemy, z którymi się boryka, na zachowanie, które może nie zawsze być dla nas zrozumiałe. To lekcja empatii, uświadamiająca, jak wiele osób codziennie toczy wewnętrzne walki, ukrywając je za uśmiechem. To również wejrzenie w umysł osoby cierpiącej na zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne (znane także pod angielskim skrótem OCD), wskazanie objawów i mechanizmów kierujących ich codziennym życiem. Ponieważ mamy do czynienia z książką Young Adult, temat choroby wpleciono w wątek romantyczny i wyraźnie zaznaczono go na tle dojrzewania bohaterów. Dzięki temu nastolatek może odnaleźć w niej elementy, z którymi się utożsami, a cała historia zostanie mu podana w przystępny sposób. Zaskakująca historia, warto dodać, bo Stone przygotowała dla czytelników niespodziankę. Takiego obrotu spraw się nie spodziewałam. Pomimo pozytywnego odbioru powieści, przyznaję, że niektóre z jej płaszczyzn mogłyby być jeszcze pogłębione. Myślę tutaj głównie o wątku romantycznym, sprawnie poprowadzonym, ale pozbawionym wyrazistości. Autorka rozpoczęła z dobrego miejsca, ale nie wyczerpała do końca potencjału kryjącego się w tym elemencie.

Gdyby „7 razy dziś” Lauren Oliver i „Wszystkie jasne miejsca” Jennifer Niven kiedykolwiek spotkały się, to „Teatr odtrąconych poetów” mógłby być owocem tego spotkania. Spokojna, wyważona opowieść o dorastaniu łączy się z tematyką chorób psychicznych. Choć można dojść do wniosku, że to smutna, niełatwa historia, to jednak kryje się w niej duży ładunek optymizmu, o który muszą zawalczyć bohaterowie. Być rozumianym – nie ocenianym, tego pragnie Samantha i jej przyjaciele z „Teatru odtrąconych poetów”. W międzyczasie ukrywają swoją samotność, smutek, cierpienie i odrzucenie pomiędzy strzępkami papieru, notatnikami, wersami i strofami. Tamara Ireland Stone stworzyła opowieść o życiu z chorobą, które, choć inne, nigdy nie jest gorsze i mniej warte przeżycia.

Natalia Lena Karolak

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (23)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 422
TheLazyDumpling | 2019-09-08
Na półkach: Przeczytane, 2019
Przeczytana: 08 sierpnia 2019

Samantha wiedzie podwójne życie.
Jest jednocześnie jedną z najpopularniejszych dziewczyn w szkole, z którą każdy chciałby się zadawać i wurzutkiem, który cierpi na nerwicę natręctw, a najlepiej czuje się, pływając samotnie w basenie.
Nie wie nawet, jak bardzo tytułowy Teatr Odtrąconych Poetów wpłynie na jej życie, a wiersze okażą się dla niej drogą ku wyzwoleniu.

Gdy zaczęłam czytać, dostrzegałam wszędzie sztuczność w kreacji bohaterów i ogromny brak głębi w lekturze. Na szczęście, później było coraz lepiej, jednak te dwa aspekty nie dawały mi spokoju przez całą książkę.
Skoro już pomarudziłam, przejdźmy do zalet tej pozycji. Na pewno ogromnie podobał mi się fakt, że powieść poruszyła temat zespołu obsesyjno - kompulsywnego, gdyż jest to dla mnie osobiście bardzo ważne i potrafi otworzyć oczy na ten temat. Mam nadzieję, że opis przebiegu choroby u Sam uświadomi czytelnikom, że nerwica natręctw nie polega tylko na niewinnej troskliwości o porządek i higienę, a swój początek ma w...

książek: 181
sekretna | 2019-05-24
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Myślę, że byłabym szczęśliwa gdyby ktoś podsunął mi pozycję o tajnym klubie poetów gdy miałam 16 lat:) Tą historię czytałam z naprawdę dużą nostalgią w stosunku do czasów kiedy w wieku Sam, sama zaczynałam pisać własne wiersze i "książki", kiedy ciężko było mi zrozumieć niektóre sprawy i określić kim właściwie jestem. Bardzo wartościowa i napisana z niezwykłą wrażliwością pozycja. Jeśli ktoś wierzy, tak jak ja, że nosi w sobie nie tylko obecną, dorosłą wersję, ale również ślady po nieprzystosowanej nastolatce jaką był, może ta książka pozwoli Wam do kilku spraw wrócić i przytulić z tą młodszą wersją:) Serdecznie polecam.

książek: 1709
isabelle142 | 2018-11-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 listopada 2018

Ta książka mignęła mi niedawno w koszyku z książkami po dysze w Carrefourze, potem widziałam ją chyba gdzieś na Instagramie... Jakież było moje zdziwienie, kiedy robiąc porządki w mojej wirtualnej biblioteczne zorientowałam się, że miałam ją na liście 'Chcę przeczytać' od dłuższego czasu, a jej średnia ocen w serwisie to 8/10! Zaczęłam sobie pluć w brodę, że wtedy jej nie kupiłam... ale udałam się do tego sklepu ponownie i była tam, czekała na mnie :) Zaczęłam ją czytać w zasadzie tego samego dnia, co bardzo rzadko mi się zdarza - zwykle książka musi swoje odleżeć na półce.

I choć przewidziałam główny plot twist (bo czytałam niedawno książkę z niemal identycznym motywem), to i tak bardzo mi się spodobała, a kiedy przyszło co do czego to miałam łzy w oczach. Piękna historia. Jedna z najlepszych książek tego roku.

książek: 559

Jest coś fascynującego w czytaniu książek odpowiadających o losach ludzi, którzy muszą się z czymś zmierzyć. W powieściach o poszukiwaniu przyjaźni, miłości, pewności siebie i o chorobach. Chorobach dotykających ciała, które zwykle w widoczny sposób wpływają na życie bohaterów. I o chorobach, które czasem łatwiej można ukryć, tych zmieniających nasze postrzeganie świata, i samych siebie – chorobach psychicznych. Powieści podejmujące się opowiadania o życiu ludzi cierpiących na jakieś zaburzenie są ciekawe już ze względu na poruszaną tematykę, jednak ja lubię je za coś nieco innego. Za to, że jak nic innego uczą mnie empatii. Po zobaczeniu Teatru odtrąconych poetów na półce w księgarni nie mogłam, więc przejęć wobec niego obojętnie, ze względu na poruszany w nim temat.

Powieść Tamary Ireland Stone czyta się błyskawicznie. Rozdziały są tu stosunkowo krótkie, a autorka posługuje się prostym, dostosowanym do swoich bohaterów językiem. Opisów nie ma tu więc zbyt wiele, choć zdarzają...

książek: 98
Wikidivergent | 2018-05-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 maja 2018

Na tę pozycję przypadkowo trafiłam na internetowej księgarni. Zainteresował mnie tytuł, bo jestem związana z Teatrem. Nie zerkając na opis dodałam do koszyka. I nie żałuję. Są książki, które zaciekawiają od połowy, są też takie, które do końca nudzą. Ta jednak zachwyciła mnie od samego początku. W pełni utożsamiłam się z główną bohaterką, jak w żadnej innej historii, którą czytałam. Opowiada ona o dziewczynie, która pomimo grupy na pierwszy rzut oka wspaniałych przyjaciółek nie czuje się szczęśliwa. Przez chorobę, która często przejmuje kontrolę nad jej myślami nie czuje się sobą. Jednak w końcu pojawia się iskierka, którą są ludzie, pojawiający się na jej drodze. Zmieniają oni życie Samanthy diametralnie. Polecam z całego serca.

książek: 637
BeaBooks | 2018-02-23
Na półkach: Przeczytane, Young adult, 2017

Ciekawa opowieść o życiu dziewczyny cierpiącej na nerwicę natręctw - o jej zmaganiach z chorobą, marzeniach o normalności, próbach dopasowania do rówieśników i powolnym procesie akceptacji prawdziwej siebie. Chociaż temat jest trudny książka nie przytłacza a wręcz pozostawia nas z tym przyjemnym przekonaniem, że jeśli zawalczymy o samych siebie to wiele możemy osiągnąć mimo wszelkich przeciwności losu.
Polecam!

książek: 233
Ewa | 2018-02-01
Na półkach: Przeczytane

Jestem zdziwiona tak wysokimi ocenami tej książki, a jeszcze bardziej porównywania jej do "Stowarzyszenia Umarłych Poetów". Autorka faktycznie porusza interesujący temat nadwrażliwości emocjonelnej oraz zaburzeń psychicznych młodych ludzi, ale w dosyć oczywisty i przewidywalny sposób. Nie polecam.

książek: 16
MartaAlexandra | 2018-02-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 października 2017

Wybrałam tę pozycję z pewnych osobistych powodów. Książka zaczyna się dość ostro i przez pierwsze strony mnie urzekła ale później historia przestała być wciągająca, zaczęła być bardzo przewidywalna i naiwna. Autorka spłyciła również cały problem dotyczący Samanthy , a wiersze w książce były bardzo słabe.

książek: 2724
Kasia b | 2017-08-02
Na półkach: Przeczytane

Nieprzypadkowe podobieństwo tytułów, ale nie jest to współczesna wersja "Stowarzyszenia umarłych poetów". Obecnie założenie tajnego kółka poetyckiego także ma sens, choć w nieco innym kontekście. Już nie przed dyrekcja trzeba się kryć. Wrażliwcy, "odmieńcy" są często prześladowani przez innych uczniów. Więc cóż ma zrobić poeta? Każda odmienność, wbrew głoszonym poglądom jest tępiona przez ogół, tak było jest i będzie. Nie ważne, czy jesteś poetą jąkasz się, czy masz nerwice natręctw.

książek: 146
Kózka28 | 2017-03-03
Przeczytana: 2017 rok

Najpierw myślałam, że to historia chorej psychicznie dziewczyny, która udaje przed ,,przyjaciółkami'', że wszystko jest ok. Ta opowieść zmienia się później w love story! Psychoterapeutka jest bardzo inspirująca. Serdecznie polecam. Świetnym pomysłem jest również właśnie ,,Teatr odtrąconych poetów''.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd