Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Z pamiętnika

Wydawnictwo: Wolne Lektury
7,5 (2 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
1
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328569485
liczba stron
90
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Akemi

 

źródło okładki: www.wolnelektury.pl

Brak materiałów.
książek: 2457
onika | 2017-05-31
Przeczytana: maj 2017

Takiego Reymonta jeszcze nie czytałam! „Z pamiętnika” to opowiadanko – cud, miód, malina! Satyra, humoreska i wnikliwy portret mieszczańskich stosunków w jednym. Popis talentu, inteligentnej złośliwości, fantastycznego poczucia humoru i niezwykłego zmysłu obserwacji pisarza. A wszystko podane tak przyjemnym, „letkim” stylem, że „psiakość, baranie nóżki” słów znaleźć nie potrafię, by wyrazić mój zachwyt.

Panna Hala i jej rodzina to idealna kompania dla Dulskich Zapolskiej. Incydentu ze służącą co prawda brak, ale tylko dlatego, że pani domu czuwa i wie, kiedy delikwentkę odesłać. Chociaż ko wie, jakby było, gdyby małoletni syn starszy nieco był. A tak to jest tylko córa, co właśnie pensję skończyła i się urzędownie zaręczyła. Co prawda tylko ze studentem piątego kursu medycyny, ale trzy ciocie z hipotekami narzeczony ma i jedynym krewnym jest – dobra partia. Opowiadanie Reymonta to dziennik Hali – pisarz bezbłędnie wczuł się w styl panieneczki, co to życia nie zna, pstro w główce ma, za to nosek zadzierać umie, oj umie…i z narzeczonym po kątach się obściskiwać i całować umie, choć takie całowanie to przecież miłość na kredyt. Okazjonalnie w dzienniczku Hali pojawiają się wpisy szanownego tatusia i mamusi. A to wszystko przez podróż do Włoch, w którą rodzice zabierają córę i Stokrótki, pieseczki ukochane.

Język tego opowiadania mnie po prostu oczarował. Jak przyjemnie się ten utwór czyta. Ogromnie żałuję, że nie poznałam Reymonta od tej strony wcześniej. I szczerze polecam „Z pamiętnika”, bo chyba tylko Magdalena Samozwaniec takie świetne złośliwostki popełniać umiała.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Córki swoich matek

...i już po bólu. Trzecia część za mną. Postanowiłam przeczytać całość i słowa dotrzymałam, chociaż mniej więcej w połowie, znowu zastanawiałam się cz...

zgłoś błąd zgłoś błąd