Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miles

Cykl: Plejady (tom 1)
Wydawnictwo: Novae Res
5,39 (72 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
3
8
8
7
8
6
7
5
16
4
5
3
7
2
6
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379429349
liczba stron
228
język
polski

PIERWSZA CZĘŚĆ TRYLOGII „PLEJADY” Millie z nikim się nie spotyka, nie ubiera się tak, jak nakazują szkolne trendy, a w dodatku lubi astronomię – to nie są cechy, dzięki którym zyskuje się popularność w ekskluzywnej nowojorskiej szkole. To, że jej ojciec jest znanym politykiem, również nie pomaga jej w zdobyciu przyjaciół. Wszystko zmienia się o 180 stopni, kiedy w jej życie wkracza Aries....

PIERWSZA CZĘŚĆ TRYLOGII „PLEJADY”

Millie z nikim się nie spotyka, nie ubiera się tak, jak nakazują szkolne trendy, a w dodatku lubi astronomię – to nie są cechy, dzięki którym zyskuje się popularność w ekskluzywnej nowojorskiej szkole. To, że jej ojciec jest znanym politykiem, również nie pomaga jej w zdobyciu przyjaciół. Wszystko zmienia się o 180 stopni, kiedy w jej życie wkracza Aries. Tajemniczy, przystojny brunet to nie tylko kolega z równoległej klasy, ale i postać z innego świata, do którego, jak się okazuje, należy również Millie.

 

źródło opisu: http://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=miles,druk

źródło okładki: http://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=miles,druk

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 572
Książkomania | 2015-11-14
Przeczytana: 13 listopada 2015

Plejada gwiazd.

Pisząc recenzje debiutów za każdym razem staram się podkreślić, jak bardzo uwielbiam je czytać. To coś czego nie możemy przewidzieć, coś co budzi w nas całą gamę uczuć. Czuję się wtedy jakbym dostała Kinder Niespodziankę. Powoli zdejmuję złotko, po czym delikatnie przepoławiam na pół czekoladowe jajo. Mym oczom ukazuje się żółto – pomarańczowe jajeczko i tylko jedno kliknięcie dzieli mnie od niespodzianki. Lekko naciskam konstrukcję i mam to na co czekałam. Małą niespodziankę, która niejednokrotnie przyprawiła uśmiech mej twarzy. Tak też jest z debiutami. Kryją w sobie, w swojej okładce, to małe jajeczko, które dla nas jest wielką niewiadomą. „Miles” ma piękną obudowę, a to co kryje w środku jest bardziej zdumiewające niż cała plejada gwiazd.

„Jedną z dobrych rzeczy w byciu gwiazdą jest to, że po śmierci i tak idziesz do nieba, albo przynajmniej je przyozdabiasz.”

Millie to córka słynnego polityka ubiegającego się o stołek prezydencki. Praca ojca odbija się na życiu dziewczyny, gdyż nie łatwo być córką przyszłego prezydenta i jednocześnie uczennicą liceum. Millie się wyróżnia – nie jest jak inne dziewczyny, pewne siebie, żyjące w swoich grupkach. Millie stara się być niewidzialna, bo ludzie oceniają ją przez pryzmat jej ojca, a nie przez to jaka naprawdę jest. A to prowadzi do tego, że dziewczyna nie ma wielu przyjaciół w szkole – nie ma żadnego przyjaciela. Pewnego dnia na jej drodze staje przystojny brunet – Aries – który zaczyna się interesować dziewczyną. Jak się potem okazuje nie jest on zwykłym człowiekiem i o dziwo Millie też nim nie jest. Razem muszą poradzić sobie z przemianą i jej skutkami, które nie będą łatwe do pokonania, gdy miłość zapuka do ich serc.

Milena Wiktoria Jaworska to młodziutka osoba, która nie boi się spełniać marzeń. Pisząc książkę, nie schowała jej do szuflady zamykając na klucz. Nie bała się opinii, recenzji, lecz postanowiła zawalczyć o marzenia. I udało jej się dotrzeć do zamierzonego celu, jednego z wielu na jej drodze do szczęścia. „Miles” to jej debiutancka” powieść, w której prócz świetnej fabuły znajdziecie masę uczuć, serca i miłości, którą autorka stawia na pierwszym miejscu. Nie bójcie się o burzliwy romans – nie o to tu chodzi. Miłość to nie tylko łzy, złamane serca, zdrady i burzliwe romanse przepełnione pożądaniem. O miłości można pisać na wiele sposobów, a ten jaki wybrała autorka jest doskonały – z umiarem, z emocjami, z ciekawym pomysłem.

„Wygraną nie jest zakochać się na chwilę. Wygraną jest zakochać się na przyszłość.”

„Miles” to historia dwojga ludzi, którzy muszą zaakceptować to kim są, zasady, które są wyznaczane przez ich pobratymców. A jedna z nich głosi – zakaz miłości, zakaz uczuć względem drugiej osoby. A jak tu się nie zakochać skoro serce wyrywa się z myślą o tej drugiej osobie i nie chce zwolnić choćby na chwilę? Jak tu się nie zakochać, gdy na twarzy pojawia się uśmiech już na samą myśl o tych pięknych oczach, czy czarującym uśmiechu? Miłość jest nieunikniona i Millie i Aries o tym doskonale wiedzą. A jaką im przyjdzie zapłacić za to cenę? Zmartwię Was, bo ja sama tego nie wiem. A to wszystko wina znowu najbardziej poruszającego momentu książki, czyli zakończenia. To ona wprawia nas w osłupienie, robi z nas posągi na kilka chwil, gdyż nie możemy złapać tchu, dowiadując się, że powieść właśnie dobiegła końca. Z ulgą oddychamy dopiero wtedy, gdy do naszej świadomości dociera myśl o następnej części trylogii „Plejady”. To w niej odpowiemy sobie na pytania, które krążą w głowie po przeczytaniu „Miles”.

„Miłość to troska o drugiego człowieka i o jego dobro, to troska o nasz kraj i o każdą, nawet najmniejszą jednostkę, bo mały człowiek może dokonać wielkich rzeczy.”

Pomysł na książkę jest bardzo ciekawy. Gwiazdy to piękne zjawiska, a połączenie tego z teraźniejszym światem jest zdumiewające. „Miles” czyta się szybko i za sprawą języka, i stylu, i akcji, które przeplatają się w znakomity sposób tworząc zwięzłą całość. Milena Wiktoria Jaworska dowiodła tego, że mimo młodego wieku można coś osiągnąć. Pisanie książki stanowi na pewno masę poświęceń i wyrzeczeń, ale ja jestem pewna tego, że warto i dzięki temu my, czytelnicy, możemy czytać tak dobre powieści.

„Miles” przepełniona jest emocjami, które towarzyszą nam na każdej stronie. Nie zabraknie łez i uśmiechu, który wywoływany jest zabawnymi momentami. Nie zabraknie chwil zadumy nad postaciami, w których wykreowanie autorka włożyła całe serce. Bohaterowie są barwni, a pomysł na gatunek głównych postaci (bo chyba tak mogę to nazwać?) jest oryginalny. W całej powieści, nie tylko wśród bohaterów, czuć świeżość i innowacyjność debiutu.

„Miłość to najsłodsze uczucie na świecie. Łamie, łączy i stwarza. Jest trwała i zdradliwa, ale prawdziwa. Szczęśliwi ci, co mogą się nią cieszyć. Niestraszne jej góry i betonowe drapacze chmur. Jest wszędzie.”

Książkę polecam wszystkim czytelnikom, którzy pragną poznać definicję słowa „miłość”. Jest ona zawarta na ponad dwustu stronach powieści Mileny Wiktorii Jaworskiej i mimo, że to najdłuższa definicja jaką czytałam, to dzięki tej książce i dzięki temu spojrzeniu, jakie zasugerowała autorka, miłość nabiera dla mnie nowego znaczenia. Jest po prostu bardziej... bardziej cokolwiek, bardziej wszystko, bardziej – po prostu bardziej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Głowa Minotaura

Książkę odłożyłam na półkę dosłownie przed chwilą. Nie jest to pierwsza przeczytana przeze mnie książka autorstwa polskiego mistrza mrocznego krymina...

zgłoś błąd zgłoś błąd