Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Delta Dietla

Wydawnictwo: EMG
7,46 (99 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
15
8
24
7
33
6
18
5
1
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363464028
liczba stron
96
kategoria
poezja
język
polski
dodał
Krzysiek

Jedenasta książka poetycka Marcina Świetlickiego. Jedenascie razy po pięć wierszy. Pięćdziesiąt pięć. Szaleństwo.

 

źródło opisu: wydawnictwoemg.pl

źródło okładki: wydawnictwoemg.pl

Brak materiałów.
książek: 799

Mistrz Świetlicki mnie nie bierze, co nie znaczy, że złym poetą jest. To poezja na miarę grupy, która lubi postawy alternatywne, zblazowane, które swój bunt przeciw wszystkiemu, co nie jest nimi samymi, wyraża "słowem kpiną".
Świetlicki w znakomity sposób rzeczywistość opluwa, rozlicza się z domniemanymi wrogami, których jawnie za coś potępia, pisze o nich personalnie, co według mojej estetyki życia, jest kołtuństwem. Poezji nie usprawiedliwia sama poezja, jest jeszcze postawa poety, która ma prawo wyrażać uczucia, a wręcz powinna, ale czy akurat potrzeba jest konkretnych nazwisk np? Niejednokrotnie poezja udowadniała, że można celnie trafiać bez nazywania rzeczy po imieniu. Dlatego ten rodzaj poezji prezentowany przez Świetlickiego, jest sztubackim podrzucaniem listu na wycieraczkę swojej nauczycielce z tekstem "jest pani głupia" Cóż, z drugiej strony mamy nowe społeczeństwo, słabo wyedukowane poetycko, komercyjne, o nieskomplikowanym sposobie myślenia i odbioru, więc może to jest poezja dla nich..?
W wielu wywiadach poeta Świetlicki podkreśla "...nie mam telewizora, od lat nie oglądam telewizji", a ja się pytam, co to dla nas, odbiorców poezji Świetlickiego oznacza? Chyba powinniśmy to traktować jako bunt przeciw mediom telewizyjnym, bo nie chyba przeciw odbiorze kultury ze świata zewnętrznego, bo ta jednak do poety Świetlickiego dociera, skoro tak skutecznie ją ripostuje w poezji.
Cenie sobie indywidualności, ale nie takie, które pokazują, że nie pokazują, jak im nie zależy być niewidzialnym, w widzialnym świecie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sekret, którego nie zdradzę

Uwielbiam Tess Gerritsen! Wszystkie jej książki uważam za bardzo dobre, szczególnie serie z Rizzoli and Isles. Nie zawiodłam się i tym razem. Przec...

zgłoś błąd zgłoś błąd