Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cokolwiek uczyniliście

Seria: Czarna seria
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,87 (101 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
5
8
23
7
34
6
26
5
8
4
2
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380152373
liczba stron
344
słowa kluczowe
prokurator, rabunek, molestowanie
język
polski
dodał
emindflow

Do prokuratora Wilka zgłasza się młody mężczyzna. Chce wnieść oskarżenie, ale pamięta tylko inicjał imienia lub nazwiska księdza, który go kiedyś wykorzystał. Wilk musi odmówić wszczęcia śledztwa z powodu przedawnienia, obawia się jednak, że ofiara molestowania sama będzie dochodzić sprawiedliwości. Tymczasem Warszawą wstrząsa seria napadów rabunkowych na duchownych chodzących po kolędzie....

Do prokuratora Wilka zgłasza się młody mężczyzna. Chce wnieść oskarżenie, ale pamięta tylko inicjał imienia lub nazwiska księdza, który go kiedyś wykorzystał. Wilk musi odmówić wszczęcia śledztwa z powodu przedawnienia, obawia się jednak, że ofiara molestowania sama będzie dochodzić sprawiedliwości.

Tymczasem Warszawą wstrząsa seria napadów rabunkowych na duchownych chodzących po kolędzie. Czy sprawca wybiera miejsca ataków tak, by nakreślić na mapie Warszawy odwrócony pentagram? Komisarz Jacek Zakrzeński uważa ten pomysł za niedorzeczny, ale nawet jego pewność siebie zostaje zachwiana przez dramatyczne zdarzenia pewnej mroźnej nocy.

Kiedy okazuje się, że obie sprawy mogą być ze sobą powiązane, działający nieoficjalnie prokurator i odsunięty od śledztwa komisarz będą zmuszeni połączyć siły.

 

źródło opisu: http://www.czarnaowca.pl/kryminaly/cokolwiek_uczyniliscie,p1856646299

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/kryminaly/cokolwiek_uczyniliscie,p1856646299

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1665

Wspominałam już kiedyś, że lubię czytać serie, gdzie w każdej części ten sam bohater rozwiązuje inną zagadkę. Zapewne zostało mi to po dziecięcej miłości do bajki Scooby-Doo. Tak czy inaczej pewnej dnia wpadłam na Jacka Zakrzeńskiego i jakoś tak się stało, że postanowiłam zostać z nim na dłużej. To już nasze trzecie - udane - spotkanie i mam nadzieję, że uda nam się zobaczyć jeszcze nie raz, bo naprawdę polubiłam towarzystwo tego Komisarza.

Prokurator Wilk ma teraz ciężki orzech do zgryzienia. Zgłosił się do niego młody mężczyzna, który chce wnieść oskarżenie o molestowanie. Nie dość, że pamięta on tylko inicjał imienia lub nazwiska księdza, to jeszcze sprawa już dawno się przedawniła. Mateusz Czarny jednak nie ukrywa, że jeśli Wilk mu nie pomoże ten sam postara się znaleźć sprawcę swoich krzywd, które wpłynęły na całe jego życie.

W tym samym czasie w Warszawie rozpoczęły się napady na księży, którzy chodzą po kolędzie. Ofiarom nie dzieje się żadna krzywda. Napastnikowi chodzi jedynie o rabunek. Prokurator prowadzący sprawę uważa jednak, że sprawca planuje napadami i drobniejszymi aktami wandalizmu w stronę kościoła nanieść na mapę odwrócony pentagram. Dla komisarza Jacka Zakrzeńskiego jest to kompletną bzdurą. Postanawia to udowodnić, co kończy się dla niego odsunięciem od sprawy. A co jeśli te dwie kwestie są ze sobą powiązane..?

Miło było po raz kolejny wrócić do dobrze znanych już przyzwyczajeń komisarza Jacka Zakrzeńskiego. Polubiłam to, że jego zachowanie nie jest już dla mnie zbyt wielką tajemnicą i domyślam się, co zrobi. Trochę większą zagadką jest dla mnie prokurator Wilk, ze swoimi wielkimi parasolami i grubymi płaszczami. Nie mam pojęcia, jak ci dwaj - bardzo różniący się od siebie - mężczyźni pracują razem. Oni chyba sami dobrze tego nie wiedzą. Ciekawie jest obserwować ich gdy zmuszeni są siedzieć razem w jednym pomieszczeniu. Naprawdę.

"Tak naprawdę nigdy nie można powiedzieć, że się kogoś rozumie."

Po raz kolejny dałam się wciągnąć PM Nowakowi w jego historię. Cokolwiek uczyniliście wcale mnie nie zaskoczyło. W pewnym momencie wszystkiego się domyśliłam, jednak nie przeszkadzało mi to w czytaniu. Wręcz przeciwnie. Czekałam ze zniecierpliwieniem by dowiedzieć się, czy mam rację. Lubię efekt zaskoczenia i trochę żałuję, że sama się go pozbawiłam zbyt uporczywym myśleniem na temat tej książki. Czasami trzeba po prostu wyłączyć myślenie i położyć się na fali zwykłego płynięcia z prądem fabuły.

Temat poruszany w Cokolwiek uczyniliście jest dość kontrowersyjny. Wykorzystywanie chłopców przez księży nie jest tylko wymysłem PM Nowaka i czasami słychać o takich przypadkach. Wszystko od razu jest zamiatane pod dywan i cichnie. Ciekawa jestem ilu chłopców bało się mówić i ich życie potoczyło się podobnie jak Mateusza Czarnego. Bardzo lubię czytać książki, gdzie autorzy nie boją się poruszać takich kwestii. Ten tom jest chyba moim ulubionym z całej serii - mimo tego, że domyśliłam się, kto jest sprawcą wszystkich nieszczęść. Mam nadzieję, że PM Nowak będzie dalej pisał o przygodach Jacka Zakrzeńskiego. Naprawdę się zaprzyjaźniliśmy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kicia robi dym

RÓŻOWE LANDRYNKI This bed is on fire with passionate love The neighbours complain about the noises above But she only comes when she's on t...

zgłoś błąd zgłoś błąd